Kategorie

21.11.2011

Hummus

Na studiach mieszkałyśmy we trzy.  Ależ to były cudowne czasy.  Teraz mieszkamy w 3 różnych miastach (w tym jedno, bardzo, bardzo daleko), ale raz na jakiś czas się spotykamy.  Rzadko w komplecie, ale jednak.  Ponieważ ostatnio hummus jadłam w tym najdalszym mieście (z czwartą zresztą kochaną koleżanką), postanowiłam troszkę nawiązać do tamtego spotkania.  Na przyjście drugiej z nas (oraz jej męża i naszej wspólnej koleżanki) przygotowałam domowy hummus.  Jadłyśmy, śmiałyśmy się i wspominałyśmy.  Obiecuję, że zrobię powtórkę na wspólne spotkanie we trzy, w grudniu (uda się, prawda dziewczyny?).
Przepis dodaję do akcji z Widelcem po Azji, a pochodzi on ze strony Kwestia Smaku.   




Składniki:
• 5 łyżek ziaren sezamu
• 2 łyżki oliwy extra vergine
• 1 łyżka oleju sezamowego
• mały ząbek czosnku
• sok z połówki cytryny
• 250 g odsączonej ciecierzycy z puszki
• 70 - 80 ml zimnej przegotowanej wody 
• sól 


Wykonanie:
Ziarna sezamu wysypać na suchą patelnię i mieszając co jakiś czas delikatnie uprażyć (mają jedynie lekko zbrązowieć). Uprażony sezam ostudzić i zemleć blenderem. Dodać oliwę extra vergine i dokładnie zmiksować. Do powstałej pasty (tahini) dodać pozostałe składniki (olej sezamowy, czosnek, sok z połówki cytryny) i miksować na jednorodną masę dodając pomału ciecierzycę, wodę i sól do smaku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.