Kategorie

11.12.2011

Lussekatter - bułeczki szafranowe dla Świętej Łucji

"Kochanie musisz się pogodzić z tym, że inne kobiety mają ładniejsze kształty".  Wiem, że powinnam, ale nie tak miały wyglądać.  Zrobienie ich zaplanowałam już rok temu, po tym jak Bellis, wtedy jeszcze mieszkająca w Szwecji, pokazała je u siebie.  Niewiele brakowałoby, a mogłabym sobie o nich nie przypomnieć.  Na szczęście w paczce od Kamisa był szafran, więc zapomnieć się nie dało.




Składniki:

  • 250 ml mleka
  • 1 g szafranu
  • 25 g świeżych drożdży (dałam 7 g instant)
  • 90 g cukru pudru
  • 75 g masła
  • 450 g mąki pszennej
  • szczypta soli
  • 1 jajko-do posmarowania
  • rodzynki

Wykonanie:


Podgrzać mleko do temperatury ciała, ok. 37°C i rozpuścić w nim masło.
Szafran rozetrzeć z odrobiną cukru (ja zrobiłam to niestety niezbyt dokładnie). W osobnym naczyniu pokruszyć drożdże z mąką, dodać cukier i cukier z szafranem, wymieszać. (Ja dodałam drożdże do mąki i je wymieszałam).
Wyrabiać ciasto ręcznie (ok. 10-15 min) lub robotem (ok. 5 min), dodając stopniowo mleko z masłem. Wyrobić gładkie, elastyczne ciasto, dodać rodzynki.
Odstawić na godzinę do wyrośnięcia, powinno podwoić objętość.
Wyjąć ciasto na blat posypany mąką, jeszcze raz wyrobić i podzielić na 15 części.
Formować je na kształt litery "S". Odstawić do wyrośnięcia, nakryte ściereczką, na ok. 45 min. Wyrośnięte posmarować jajkiem i włożyć do do piekarnika nagrzanego do 210°C. Piec ok. 12 min.



Wpis sponsorowany

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.