Kategorie

28.02.2018

Omlet z jabłkami

Kiedyś omlety gościły u nas bardzo często, potem jednak faza minęła.  Na upieczenie tego namówiła mnie koleżanka w pracy.  Przepis już dawno temu pokazała Liska, więc na pewno część z Was już go robiła.  Jeżeli jednak nie, to polecam.  Szczególnie w zimne poranki.




Składniki:


  • 3 jajka
  • 3/4 szklanki mleka
  • 3/4 szklanki mąki pszennej (dałam jasną orkiszową)
  • szczypta soli
  • łyżka miodu
  • 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego / cynamonu
  • 1 duże jabłko, obrane, pokrojone na kawałki
  • 1 łyżka masła


Wykonanie:

Piekarnik rozgrzać do 200 stopni. 
W patelni, która nadaje się do pieczenia rozpuścić masło.  Wrzucić pokrojone jabłka i podsmażać przez kilka minut.  Dodać miód i przyprawy i zdjąć z ognia.  W mikserze ubijać jajka z mlekiem i mąką przez  1 - 2 minuty.  Masę jajeczną przelać do podsmażonych jabłek i wstawić do nagrzanego piekarnika na 15-20 minut, aż omlet się zetnie i będzie lekko brązowy.   Podawać na ciepło.










4 komentarze:

  1. Taki omlet jest najlepszy na śniadanie! Prosty i smaczny w przygotowaniu, takie powinno być śniadanie. Nic dodać nic ująć, po prostu wzorowy przepis. Będzie u mnie na stole chyba codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziwnie to smakowało powiem szczerze, jajko z jabłkiem tak średnio podchodzi mi te połączenie. Powiem szczerze że jak dla mnie nie bardzo ale jak ktoś lubi to czemu nie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Często jadany u mnie w domu, mama bardzo często robiła taki omlecik na śniadanie dla wszystkich i zdarzało mi się często nawet jeść, nie powiem bo bardzo dobry jest.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny pomysł na słodkie śniadanie! W dodatku proste w przygotowaniu i bez cukru! Świetnie, że dzielisz się takimi przepisami. Muszę koniecznie wypróbować, bo jestem zdecydowanie fanką śniadań na słodko. Ostatnim moim odkryciem były fit naleśniki z serem i nasionami chia. Nie ukrywam, że jadłam je niemal codziennie, bo są tak pyszne. Więc teraz wypróbuje Twój pomysł. Z pewnością będzie bomba! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.