Kategorie

27.01.2018

Pączki warszawskie

Kiedy jakieś pączki wychwalają i Gosia i Lo i Narzeczona, to możesz być pewna, że to przepis rewelacyjny.  Dlatego też na Tłusty Czwartek (rok temu) postanowiłam zrobić pączki ze starego przepisu.  Pączki, które nie są ani najłatwiejsze, ani najtańsze, ani nie mają najmniej kalorii (a raczej przeciwnie).  Za to są to pączki, które pobijają wszystkie inne.  Żółte tak jak tego jeszcze nie widzieliście, miękkie, puchate i delikatne jak Wam się nie śniło.  Pomimo tego, że formowanie ich nie należy do najłatwiejszych zróbcie je koniecznie.  Oczywiście pod warunkiem, że robiliście już wcześniej pączki.  Jeżeli nie, spróbujcie zacząć od innych, takich, które dają się ładniej formować gdyż te wymagają wprawy.






Składniki:

Zaczyn:

  • 60 g świeżych drożdży
  • 100 g mąki pszennej
  • 1 łyżka cukru
  • 1/3 szklanki letniego mleka


Ciasto właściwe:

  • cały zaczyn
  • 400 g mąki psznnej
  • 80 g cukru
  • 8 żółtek
  • 250 ml śmietanki kremówki
  • ziarenka z 1/2 laski wanilii
  • 150 g roztopionego masła
  • 1/3 łyżeczki soli
  • 25-30 ml spirytusu (ew. wódki)
  • skórka otarta z 1 cytryny

smalec do smażenia
cukier puder + sok z cytryny - na lukier 
ew. skórka pomarańczowa
powidła / dżem różany do nadziania

Wykonanie:

Wszystkie składniki zaczynu dokładnie wymieszać w garnuszku i odstawić na 15-20 minut, aż zaczyn zacznie bąblować.
Masło rozpuścić i przestudzić.  Śmietanę kremówkę delikatnie podgrzać.  Żółtka utrzeć z cukrem aż będą puszyste. Do utartych żółtek dodać wszystkie pozostałe składniki oprócz masła.  Wymieszać ciasto, a kiedy składniki się połączą dodać przestudzone masło. Wyrabiać ciasto hakiem do ciasta drożdżowego, aż będzie gładkie i zacznie formować się w kulę.  Ciasto będzie dość rzadkie. 
Wyrobione ciasto nakryć w misce ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na około 40 minut.
Wyrośnięte ciasto dzielić na równe części (po około 50 g). Każdy kawałek rozpłaszczyć i nałożyć na środek po łyżeczce dżemu / powideł.  Ostrożnie zlepić pączek i odłożyć na posypanej mąką ściereczce złączeniem do dołu.  (Można też formować pączki bez nadzienia, a nadziać po usmażeniu).  Tak przygotowane pączki nakryć drugą ściereczką i ponownie odstawić do wyrośnięcia, tym razem na około 20 - 30 minut.
W międzyczasie rozgrzać smalec w garnku lub frytkownicy.  Smażyć z obu stron po kilka sztuk tak, aby swobodnie pływały w tłuszczu. Usmażone pączki odłożyć na ręcznik papierowy.  Jeszcze ciepłe polukrować (jeżeli nie były nadziewane, to nadziać przed lukrowaniem, jeszcze ciepłe pączki). 



2 komentarze:

  1. pączki w karnawale muszą być obowiązkowo:)

    OdpowiedzUsuń
  2. cudne!!! własnie zerknełam na pączki i robiłam podobne. bardzo smaczne

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.