Kategorie

8.12.2015

Przyprawa do piernika

Od kilku lat robię przyprawę z przepisu Eweliny.  Jak dla mnie nie ma lepszej.  Na blogu od 4 lat jest jej wersja oryginalna, oraz kilka jej wariacji.  Tym razem kolejna, podyktowana brakiem pomarańczy bio w sklepie.  Zastąpiłam je mandarynkami i ponownie jestem zachwycona.  Tak że do roboty.  Suszcie skórki (koniecznie te niewoskowane) i zabierajcie się za mielenie.  Nie będziecie żałować.





Składniki (na około 100 g):
  • duży kawałek korzenia imbiru (około 50g)
  • skórka otarta z 4 mandarynek
  • skórka otarta z trzech dużych cytryn
  • 8 dużych kawałków kory cynamonu (razem około 50g)
  • 1 cała gałka muszkatołowa
  • 10 strączków zielonego kardamonu
  • 1 łyżeczka nasion kopru włoskiego
  • 1 łyżeczka całych goździków
  • 1 cała gwiazda anyżu
  • 2 łyżeczki nasion kolendry
  • pół łyżeczki pieprzy białego
  • pół łyżeczki pieprzu czarnego
  • pół łyżeczki pieprzu różowego
  • pół łyżeczki pieprzu zielonego
  • 1 łyżeczka ziela angielskiego
  • 2 duże i mięsiste laski wanilii


Wykonanie:
Skórki cytrusów obrać zesterem.  Imbir obrać i pokroić w plasterki.  Piekarnik rozgrzać do 160 stopni.  Na papierze do pieczenia wyłożyć pokrojony imbir i suszyć przez około 10 - 15 minut.  Dodać skórki i suszyć przez kolejnych 10 minut.  Cały czas należy kontrolować poziom zrumienienia skórek, ponieważ wszystko zależy od tego jak cienko je pokroicie (w przypadku zestera wystarczy naprawdę te 10 minut).  Wystudzić. 
Suchą patelnię rozgrzać i uprażyć na niej wszystkie pozostałe przyprawy poza wanilią.  Przestudzić i całość zmiksować w młynku razem z wanilią.  Polecam cynamon najpierw utłuc w moździerzu, a dopiero potem przełożyć do młynka.   Przełożyć do szczelnego słoika.
Przyprawa jest dużo bardziej aromatyczna od tych sklepowych i należy dawać jej mniej niż w przepisach.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.