Kategorie

28.02.2009

Szkocja - Apple scones

Zawsze myślałam, że scones to Anglia i pewnie tak jest.  Jednak przeglądając internet w poszukiwaniu szkockich przepisów natknęłam się na stronkę z tradycyjnymi szkockimi przepisami a tam właśnie był przepis na jabłkowe scones. No to zrobiłam.
"Mamo uzależniłem się od pierwszej bułeczki" - chyba nie można usłyszeć lepszego komentarza.  Bułeczki w prawdzie nie wyrosły za nadto (w oryginale miały być trójkąty ja zrobiłam tradycyjne bułeczki i może dlatego), ale ich smak - nie do opisania.  Robiłam wczoraj po południu a dzisiaj nie ma po nich śladu :)  Smakowały z samym masłem i z dżemem jabłkowym domowej roboty.



Składniki:


  • 1 średnie jabłko
  • 250 g mąki z dodatkiem proszku do pieczenia
  • ½ łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 60 g masła
  • 60 g cukru
  • do 150 ml mleka


Składniki na polewę/lukier:

  • Trochę mleka
  • Brązowy cukier


Wykonanie:

Nagrzać piekarnik do 200 stopni.
Jabłko obrać i pokroić na drobne cząstki (ja starłam na tarce). Przesiać mąkę, sól i proszek do pieczenia. Zetrzeć do mąki masło a następnie dodać cukier i pokrojone jabłko i wymieszać. Dodawać mleka aż otrzymamy delikatne ale nie lepiące się ciasto.
Rozwałkować ciasto na posypanej mąką stolnicy na około 1,5 cm. Pokroić na 8 trójkątów. Kawałki ułożyć na blaszce wyłożonej pergaminem do pieczenia, posmarować wierch trójkątów mlekiem i posypać brązowym cukrem. Piec przez 20-25 minut. Podawać ciepłe z masłem.

27.02.2009

Ekstrakt waniliowy

Przepis ten chodził za mną od dłuższego czasu.  W końcu, gdzie się nie rozejrzeć tam trzeba dodać esencję waniliową.  A takiej w sklepach prawie nie ma, a jak już jest to cena zwala z nóg.  Więc jak zobaczyłam przepis u Nougatine83 nie mogłam się powstrzymać.  Zrobiłam od razu pół litra. Zobaczymy tylko co z tego wyjdzie.



Składniki:


  • wódka
  • laska wanilii


Wykonanie:

na każde 100 ml wódki potrzebna jest 1 laska wanilii. Wanilię przecinamy na pół, wyłuskujemy ziarenka i laski wkładamy do szczelnej butelki lub słoika (ja wyszperałam w rodzinnych barkach butelkę po miodzie pitnym, bo gdzieś wyczytałam, że najlepiej robić to w ciemnym naczyniu). Do naczynia wlewamy wódkę i czekamy. Niestety długo - 3 do 6 miesięcy. Chociaż podobno można już po miesiącu używać. Od czasu do czasu należy potrząsać butelkę.

26.02.2009

Bułeczki, które rosną kiedy śpisz

Przepis na bułeczki widziałam chyba na 10 blogach, więc pomyślałam, że ja tez MUSZĘ.  Tylko nie wiedzieć czemu postanowiłam urozmaicić przepis i zamiast czysto pszennych bułeczek zrobić mieszankę (użyłam mąki pszennej zwykłej i razowej).  I tu chyba tkwił mój błąd.  W prawdzie nigdy nie wyrabiałam jeszcze tak mięciutkiego ciasta (czyli jak na razie zapowiadało sie nieźle), ale efekt niestety mizerny.  Część męska rodziny kategorycznie odmówiła spożywania bułeczek i zostałam ładnie poproszona o nie pieczenie ich więcej.  Teraz walczę z nimi sama, bo przecież nie wyrzucę.  Bułeczki kruszą się strasznie, smak pasuje głównie do dżemu i nutelli.  Plus jest taki, że chyba długo zachowują świeżość (w każdym razie półtorej doby po pieczeniu są nadal świeżutkie).
Wygląda na to, że modyfikowany przepis na nocne bułeczki się nie udał. Wpis ku przestrodze ;)



Składniki:


  • 25 g masła
  • 1 szklanka mleka
  • 25 g drożdży lub (7 g drożdży instant)
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 jajko
  • 500 g mąki (ja dałam 200 g pszennej i 300 g pszennej razowej)
  • mleko do posmarowania


Wykonanie:

Wieczorem przygotować ciasto - wszystkie składniki muszą mieć temperaturę pokojową. Masło rozpuścić i ostudzić. Drożdże rozetrzeć z odrobiną mleka, dodać sól, jajko, resztę mleka, masło i mąkę. Wyrobić gładkie ciasto, które następnie wyłożyć na posypany mąką blat i uformować z niego 12 okrągłych bułeczek. Bułeczki ułożyć na posmarowanej tłuszczem i posypanej mąką blasze i wstawić na noc na dolną półkę lodówki.
Rano bułeczki posmarować mlekiem. Można też posypać makiem, słonecznikiem, siemieniem lub sezamem. Piec w temperaturze 250°C, około 10 minut. ( ja piekłam troszkę ponad 15 min.)

24.02.2009

Prawie jak "Curry in a hurry"

Miało być "Curry in a hurry" tak jak u Nigelli, ale niestety poległam w walce ze sklepami.  Ni jak nie mogłam dostać zielonej pasty curry nie wspominając już o sosie rybnym i mrożonej soi (ta nie do zdobycia nawet w sklepach internetowych z wiadomych powodów).  No więc zastąpiłam zieloną pastę czerwonym sosem (wersja dużo łagodniejsza), a soi i sosu rybnego po prostu nie dałam  Ale i tak danie rewelacja - smakowało absolutnie wszystkim.  W kolejną niedzielę zrobiłam wersję numer dwa.  Tym razem już wyszłam zwycięsko z walki ze sklepami i pastę i sos rybny już mam w lodówce :) Na zdjęciach za to wersja numer 3 (tak, tak oszaleliśmy na punkcie tego dania - smaczne, zdrowe i robi się rzeczywiście 20 minut)



Składniki:


  • 15ml oleju wok (nie mam, więc do zwykłego oleju dodaje czosnku i imbiru według wskazówek Nigelli)
  • 3 łyżki szczypiorku dobrze posiekanego (w wresji nr 3 zwykła cebula)
  • 2 łyżki zielonej pasty Thai curry (wersja nr 3 tylko 1 łyżka, bo z dwiema jest za ostre dla 3-latki)
  • 1kg wyfiletowanych udek kurczaka, pociętych a kawałki około 4 x 2cm (zamiast udek daję pierś)
  • 400ml mleczka kokosowego z puszki
  • 250ml przegotowanej wody z kostką rosołową (wersja nr 2 i 3 pominęłam bo i tak jest dużo sosu)
  • 15ml sosu rybnego (nam pla)
  • 185g zamrożonego groszku (daję więcej)
  • 200g mrożonej soji (nie daję :)
  • 150g mrożonej fasoli szparagowej (daję dużo więcej)
  • 3 łyżki świeżej kolendry dobrze posiekanej (wersja nr 3 brak bo mi się skończyła)



Wykonanie:

Rozgrzać olej w dużej patelni z przykrywką, wrzucić szczypiorek i smażyć, mieszając przez minutę, dwie, dodać pastę curry.
Dodać kurczaka i podgrzewać przez 2 minuty, dodać mleczko kokosowe, bulion i sos rybny, następnie mrożony groszek i soję.
Dusić przez 10 minut, dodać mrożoną fasolkę szparagową (ja daję fasolkę razem z groszkiem bo inaczej mi się nie rozmraża) i gotować przez kolejne 3–5 minuty. Na koniec dodać posiekanej kolendry i dusić przez chwilę
Podawać z ryżem lub makaronem, posypane kolendrą. Podawać z limonką do wyciskania soku w trakcie jedzenia (ja pominęłam)

Razowe bułeczki z ziarnami

Moje pierwsze bułeczki.  Smakowały wybornie.  Z całej porcji wyszło mi 10 sztuk (różnej wielkości) i zostały pochłonięte przez rodzinkę na kolację i śniadanko następnego dnia.  Ksztłaty jak widać przeróżne. Ciasto rosło jak oszalałe :).  A przepis wyszperałam u kasiiii24

 

Składniki:

  • 400 g mąki razowej
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • 14 g suchych drożdży
  • 150 ml ciepłego mleka
  • 150 ml ciepłej wody
  • ćwierć szklanki ziaren słonecznika
  • pół szklanki pestek dyni

Wykonanie:

Mąkę mieszamy w misce z solą, cukrem, dynią i słonecznikiem. Mleko podgrzewamy, dodajemy drożdże i 2 łyżki mąki i odstawiamy zaczyn na około pół godziny. Zaczyn dodajemy do mąki, dolewamy ciepłą wodę i ciasto dokładnie wyrabiamy. Odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 1,5 godziny (miskę przykrywamy ściereczką ). Z ciasta formujemy bułeczki (kształt według uznania) Bułki układamy na blasze podsypanej mąką i odstawiamy na około 15 minut do wyrośnięcia. Pieczemy 15 minut w temperaturze 220 stopni.

21.02.2009

Domowe Trufle

W piątek zobaczyłam u Majany czekoladowe trufle.  Nie muszę pisać, że się cała zaśliniłam.  Ale miałam jeszcze odrobinę silnej woli.  W sobotę pojechliśmy do teściów, a podróże jak wiadomo kształcą.  Teściowa kupiła "Kobietę i Życie".  No więc przeglądałam przepisy. A tam co?  Przepis na domowe trufle :)  No i silna wola mnie opuściła.  No i do tego jeszcze ostatkowy weekend.  Nie mogłam się oprzeć.  Nie powstrzymał mnie nawet brak papilotek. Ale efekt był - małżonek zachwycony.  Przecież o to chodziło. 




Składniki:

  • 2 tabliczki gorzkiej czekolady (200 g)
  • ćwierć kostki masła (50 g)
  • 1/3 szklanki kakao lub starta na tarce czekolady deserowej
  • 7 łyżek cukru pudru (dałam zwykły)
  • łyżeczka spirytusu lub winiaku (dałam wódkę)

Wykonanie:

Rozpuścić gorzką czekoladę w kąpieli wodnej (z 3 łyżkami wody – ja dałam więcej. Dodałam też zwykły cukier). Następnie ostudzić. Ucierać masło na krem, dodając po łyżce ostudzonej, ale płynnej czekolady oraz 5 łyżek przesianego przez sito cukru pudru (pominęłam bo dałam zwykły cukier do kąpieli wodnej). Wlać alkohol, wymieszać. Masę schłodzić w lodówce (nie za długo).

Z zimnej masy dłońmi oprószonymi pozostałym cukrem pudrem formować kulki wielkości orzecha włoskiego. Obtaczać je w kakao lub startej na drobnej tarce czekoladzie.

Uformowane trufle układać pojedynczo w papierowych foremkach.

Przechowywać w lodówce nie dłużej niż 3 dni.

20.02.2009

Tort kokosowy

Były urodzinki to musiał być też torcik.  Nie za bardzo mi to ostatnio wychodzi, ale zawzięcie piekę torty sama (2 razy do roku;) ).  Tym razem impreza była pod hasłem kokosów to i torcik też.  Wyszedł o dziwo całkiem smaczny.  A dzięki zakupom w Przydasiowni wyglądał bardzo wiosennie.


 

Składniki na masę:

  • 2 szklanki mleka
  • 2 łyżki mąki (ja dałam zwykłą pszenną, ale myślę że ziemniaczana byłaby lepsza)
  • 6 łyżek wiórków kokosowych
  • 4 łyżki cukru
  • 1 masło ekstra
  • 1 żółtko (ja wsadziłam najpierw jajko na 1 minutę do wrzątku, żeby mieć pewność, że nie struję gości)

Wykonanie:

Zagotować 1 szklankę mleka z dodatkiem cukru. Do drugiej szklanki mleka wsypać wiórki i mąkę i dobrze wymieszać. Do gotującego się mleka wlać mleko z wiórkami i mąką i zagotować cały czas mieszając (jak zwykły budyń). Wystudzić

Masło ucierać z dodatkiem jajka. Następnie po 1 łyżce dodawać masę budyniową i ucierać.

Biszkopt (ja miałam z 8 jajek, ale był jednak za duży do tej ilości masy - stąd tez brak przepisu na biszkopt) przekroić na 2 części i przełożyć masą. Masę położyć tez na wierz i posypać wiórkami kokosowymi. Boki udekorowałam płatkami migdałowymi.

Alzacki chlebek ze słonecznkiem

Chyba zaraziłam się pieczeniem własnego pieczywa.  Tym razem pierwszy raz porwałam się na pieczywo razowe.  No i całkiem przez przypadek, a raczej przez moje roztrzepanie, zmodyfikowałam przepis kuchareczki .  Przeczytałam mąka razowa, a nie doczytałam, że pszenna.  W związku z tym zrobiłam chelebek na mące żytniej.  Wyszło przepysznie. Najbardziej smakowały mi piętki:).  Następnym razem wypróbuję też ten chlebek w kształcie proponowanym przez Kuchareczkę, a nie tak jak w oryginale m.in. u lis . 



Składniki:

  • 1 ¾ szklanki letniej wody
  • 1 łyżeczka suchych drożdży
  • 1 łyżka cukru
  • 1½ łyżeczki soli
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 2 szklanki mąki pszennej razowej (ja dałam żytnią)
  • ¾ szklanki ziaren słonecznika
  • 4 łyżki oleju słonecznikowego lub innego
  • + 1 roztrzepane jajko i mak (ja dałam ziarna słonecznika i dyni) na wierzch

Wykonanie:

Do miski wlać wodę, dodać drożdże, cukier i lekko wymieszać, aż drożdże się rozpuszczą.
Wsypać mąkę pszenną i 1 szklankę mąki razowej - chwilę mieszać łyżką. Następnie przykryć i zostawić na około 30 minut.
Następnie dodać słonecznik, olej i sól i wszystko wymieszać. Cały czas mieszając stopniowo dodawać pozostałą szklankę mąki razowej, aż do uzyskania miękkiego ciasta. Następnie ciasto wyłożyć na stolnicę i wyrabiać, aż będzie gładkie i elastyczne (około 8 minut). W razie potrzeby podsypywać mąką razową.(Osobiście podsypywałam dość dużo, byc może ze względu na zmianę mąki)

Wyrobione ciasto przełożyć do lekko posmarowanej olejem miski, przykryć szczelnie folią plastikową i zostawić do wyrośnięcia, aż podwoi objętość - około 1½ godziny.

Wyrośnięte ciasto lekko nacisnąć (odgazować) i zostawić aby odpoczęło około 10 minut. W tym czasie posmarować masłem okrągłą formę (np. tortownicę) o średnicy 20 cm (moja miała 26 i była jednak troszkę za duża).

Przełożyć ciasto na stolnicę, podzielić na 3 równe części. Z jednej uformować lekko spłaszczoną kulę i umieścić ją w środku formy. Każdą pozostałą część podzielić na 3 równe części (w sumie będzie ich 6) i ułożyć je w równych odstępach dookoła środka. Przykryć ściereczką i zostawić aż podwoi swoją objętość, około 45 minut. Posmarować lekko rozbitym jajkiem, środek posypać dość obficie makiem (lub ziarnami słonecznika i dyni)

Piec w temperaturze 190ºC, aż będzie ładnie zrumieniony - około 40 minut.

Muffinki kokosowe

Przepis zaczerpnięty z bloga Zapraszam na ciasto z lekkimi modyfikacjami w postaci polewy.   Jak na mój gust muffinki trochę za suche, ale zyskały na smaku następnego dnia po wyjęciu z puszki.  Były idealne.  Muffinki ubrane w papilotki w kaczuszki (zgodnie z życzeniem zamawiającej jubilatki)



 

Składniki suche:


  • 220g mąki
  • 100 g cukru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczka sody
  • odrobina soli
  • 6 łyżek wiórków kokosowych
  • 3 łyżki płatków migdałowych

Składniki mokre:


  • 1 jajko
  • 1/3 szklanki oleju
  • 3/4 szklanki mleka
  • kilka kropel aromatu migdałowego

Polewa (opcjonalnie):

  • tabliczka białej czekolady (ja dałam zwykłą mleczną)+ łyżeczka masła
  • wiórki kokosowe (ja dałam płatki migdałowe)


Wykonanie:

Wymieszać w oddzielnych miskach składniki suche i mokre a następnie dodać mokre do suchych i delikatnie wymieszać. Nakładać do foremek muffinkowych i piec 20 minut w temperaturze 200 stopni. Wystudzić na kratce. Czekoladę stopić w kąpieli wodnej i dodać łyżeczkę masła. Polać muffinki a następnie posypać płatkami.


 

15.02.2009

Pieczone placuszki pszenne z truskawkami

Wczoraj były te same placuszki w wersji smażonej, a dzisiaj pieczone w piekarniku.  Ta wersja zdecydowanie lepsza - zdrowsza, smaczniejsza, wygodniejsza ;)





Składniki:

  • 7,5 dag mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 1/2 łyżeczki cukru
  • 17,5 dag maślanki
  • 1 łyżka oleju
  • 1 jajko
  • 1/2 łyżeczka esencji waniliowej (nie miałam, więc dałam cukier waniliowy)
  • szczypta soli
  • truskawki (ja dałam taki zamrożone, zmiksowane)

Wykonanie:

Wymieszać mąkę, proszek, sól i cukier. W drugim naczyniu rozbełtać olej, maślankę, jajko i esencję. Odstawić na chwilkę. W mące zrobić wgłębienie, wlać płynne składniki i wyrobić ciasto. (Ja robiłam wszystko w garnku, więc bez wgłębienia a ciasto po prostu wymieszałam łyżką).

Wykładamy na blachę wyłożona papierem do pieczenia i pieczemy 15 minut w 180 stopniach na termoobiegu.

14.02.2009

Placuszki pszenne z truskawkami

Przepis zaczerpnięty od Pana Piotra Adamczewskiego.  Placuszki podałam (zresztą zgodnie z zaleceniami autora) na śniadanko.  Wszystkim smakowało.  Nawet mój mały śniadaniowy niejadek wołał o dokładkę. Tylko następnym razem spróbuję placuszki upiec (zawsze to będzie zdrowsze).  A ponieważ dzisiaj walentynki - część placuszków w odpowiednim kształcie.



Składniki:


  • 7,5 dag mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 1/2 łyżeczki cukru
  • 17,5 dag maślanki
  • 1 łyżka oleju
  • 1 jajko
  • 1/2 łyżeczka esencji waniliowej (nie miałam, więc dałam cukier waniliowy)
  • szczypta soli
  • truskawki (ja dałam taki zamrożone, zmiksowane)


Wykonanie:

Wymieszać mąkę, proszek, sól i cukier. W drugim naczyniu rozbełtać olej, maślankę, jajko i esencję. Odstawić na chwilkę. W mące zrobić wgłębienie, wlać płynne składniki i wyrobić ciasto. (Ja robiłam wszystko w garnku, więc bez wgłębienia a ciasto po prostu wymieszałam łyżką).

Na patelnię z rozgrzanym olejem wlewać po 1 łyżce ciasta i smażyć około 2 minuty z jednej i z drugiej strony. Gotowe placuszki wyłożyć na ręcznik papierowy, żeby odsączyć tłuszcz. Podawać z truskawkami

7.02.2009

Pieczony dorsz z pomidorami

Przepis na rybkę to kombinacja tego co akurat miałam w lodówce ( i szafkach) oraz lektury książki kucharskiej i kilku stron internetowych.  A efekt - bardzo smaczne.  No i zawsze to odmiana od zwykłej ryby ociekającej tłuszczem i wstrętnego zapachu unoszącego się kuchni jeszcze następnmego dnia po smażeniu.  A tym razem zapach tymianku unosił się po całym mieszkaniu.



Składniki:

dorsz (ja dałam filety)
ziemniaki
pomidory (ja dałam z puszki bo innych nie miałam)
oliwa z oliwek
tymianek
sól czosnkowa
cebula
sok z cytryny

Wykonanie:

Cebulkę drobno posiekać i zeszklić. Rybę pokroić w dość duże kawałki, oprószyć solą czosnkową i skropić sokiem z cytryny. Odstawić do lodówki. Ziemniaki pokroić w plastry. W garnku oblać je oliwą (nie za dużo) i wymieszać z tymiankiem. Naczynie żaroodporne wysmarować delikatnie tłuszczem i wyłożyć na dno pomidory w kawałkach, posypać je tymiankiem, na to kawałki ryby, cebulkę i na wierzch ziemniaki (u mnie na wierzchu była cebulka, ale to tylko dlatego, że wcześniej o niej zapomniałam). Naczynie przykryć i całość piec przez około 30-40 minut.

6.02.2009

Pampuchy z jabłkami


To już kolejny przepis (po chlebku ziemniaczanym) pochodzący z książki "Nowoczesna Kuchnia Polska" Zofii Miętkiewicz.  Pampuchy są super alternatywą dla smażonych placuszków z jabłkami.  Niestety trzeba uzbroić się w cierpliwość.  Parowanie jednej partii zajmuje 15-20 minut, a przynajmniej w moim garnku do gotowania na parze mieszą się tylko 3 placuszki.  Z całej porcji wyszło mi ich 18 - więc łatwo policzyć ile czasu spędzi się w kuchni ;)


 
Składniki:

40 dag mąki
2 jajka
3/4 szklanki mleka
10 dag margaryny (ja dałam masło)
4 dag drożdży
1 łyżka cukru
szczypta soli
cynamon
4 jabłka
5 dag rodzynek (ja nie dałam)

Wykonanie:

Drożdże połączyć z letnim mlekiem, cukrem i 2 łyżkami mąki o odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Dodać resztę mąki, jajka, sól, rozpuszczony tłuszcz. Wyrobić ciasto i odstawić. Jak ciasto podwoi objętość jeszcze raz dokładnie wyrobić, rozwałkować i szklanką wykrawać krążki. W każdy krążek wciskać kawałki jabłka i kilka rodzynek. Odstawić do wyrośnięcia. Ułożyć na wkładce lub sicie zawieszonym na garnku z wrzątkiem. Podgrzewać 15-20 minut. Posypać cynamonem. W oryginalnym przepisie jest mowa o polewaniu tartą bułką podsmażoną na maśle. Mi to zupełnie nie pasowało do tego smaku. Dlatego u nas były ze śmietaną i posypane brązowym cukrem. Pycha

Muffinki z nutellą i cherry coke

Kupiłam nowe papilotki, kolorowe, we wzorki.  Byłam zachwycona.  Niestety, po pieczeniu nie wyglądają już tak ślicznie, a szkoda.  Może w wersji jasnej muffinków będą ładniejsze. Najważniejsze, że rodzince smakowało, a papilotki i tak zaraz lądują w koszu.

A przepis? Pomysł na nutellę jako nadzienie oczywiście od Majany, ale samo ciasto niezmiennie na podstawie przepisu Nigelli na chocolate chips muffins.



Składniki suche:

250g mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
½ łyżeczki sody oczyszczonej
2 łyżki kakao
175g cukru



Składniki mokre:

150ml mleka
100 ml cherry coke
90ml oleju roślinnego
1 jajko

+ nutella

Wykonanie:

Składniki suche i mokre wymieszać o oddzielnych miseczkach. Następnie dodać mokre do suchych i delikatnie wymieszać. Nakładać do foremek po 1 łyżce ciasta. Na ciasto wkładać po 1 łyżeczce nutelli i znowu ciasto muffinkowe. Piec 20 minut w temperaturze 200 stopni. Wyjąć z formy i odstawić do ostygnięcia na ruszt.

1.02.2009

Chlebek ziemniaczany

Napiszę krótko.  Pierwszy mój chleb w życiu, ale nie ostatni.  Wyszedł przepyszny, a do tego jeszcze ten zapach w domu



Składniki:
  • 50 dag mąki
  • 3 duże ugotowane i utłuczone ziemniaki
  • 7 dag drożdży
  • 1 łyżka cukru
  • 1 płaska łyżeczka soli
  • ¾ szklanki letnie mleka (ja dałam więcej)
  • olej
  • pęczek świeżego tymianku (ja dałam z torebki)
  • 1 białko
  • 3 łyżki pestek słonecznika
  • 3 łyżki pestek dyni

Wykonanie:
Wymieszać mleko, drożdże, cukier i 1 łyżkę mąki, odstawić. Do pozostałej mąki dodać ostudzone ziemniaki, sól, tymianek i rozczyn. Wyrobić i pozostawić do wyrośnięcia. Do wyrośniętego ciasta dodać pestki z dyni i słonecznika, wlać 3 łyżki oleju i ponownie wyrobić. Natłuszczonymi dłońmi formować 8 kul, ułożyć w formie. Posmarować kule białkiem rozmieszanym z wodą. Kule posypać resztką pestek i pozostawić do wyrośnięcia. Piec w temperaturze 190 stopni przez około godzinę.