Z tego przepisu na kruche ciasto korzystałam już wiele razy, ale dopiero niedawno pierwszy raz zrobiłam całe ciasto tak, jak pokazała Katie Quinn Davies w swojej książce "What Katie ate". Zużyłam do niego prawie połowę moich jagodowych zapasów, ale nie żałuję. Jeżeli macie zamrożone jagody, to spróbujcie. Podejrzewam, że w oryginalnym przepisie chodziło o borówkę amerykańską. Jeżeli używacie naszych polskich jagód, to spokojnie możecie dać ich odrobinę mniej, bo są bardziej "esencjonalne" niż borówka.
10.09.2016
8.09.2016
Pizza białkowa z bakłażanem (bez mąki)
Na starej wersji bloga pojawiła się dwa razy. Dostawałam potem sporo pytań i uwag pod jej adresem. Wiem, że niektórym sprawiała spore kłopoty, ale zapewniam, że jeżeli ubijecie dobrze białka wszystko się uda. Polecam też użyć sprawdzony papier do pieczenia, najlepiej silikonowany (ja używam tego z Lidla). Trzeba jednak pamiętać, że nie jest to prawdziwa pizza, a raczej omlet. Spód nie będzie sztywny tak jak w przypadku ciasta na mącę, a będzie miękki tak jak w przypadku omleta. Zapewniam jednak, że w smaku jest doskonała, a do tego można ją jeść bez wyrzutów sumienia.
2.09.2016
Gulasz dyniowy
Miska takiego gulaszu ratuje życie. Można się nią najeść do syta, a zarazem nie jest się przejedzonym. Idealna na zbliżające się jesienne dni.
25.08.2016
Pizza z kalafiora z bakłażanem
Jak tylko spróbowałam pierwszy kawałek, żałowałam, że wcześniej jej nie robiłam. Oczywiście nie jest podobna do tej na cieście, ale nie oznacza to, że jest od niej gorsza. Jest po prostu inna. Nie da się ukroić kawałka i wziąć do ręki tak jak tradycyjny kawałek pizzy, ale zapewniam Was, że warta jest zachodu. Ja się w tym smaku zakochałam i wiem, że będę robić w sezonie często. Skorzystałam z przepisu z BBC Good Food, chociaż w nieco odmienny sposób ugotowałam kalafiora.
24.08.2016
Placek wiśniowy - Twin Peaks Cherry Pie
Nie wiem jak Wam, ale mi kojarzy się tylko i wyłącznie z serialem Twin Peaks. Do tego jeszcze kawa z ekspresu przelewowego. Nie wiem z jakiego przepisu był robiony w serialu, ale ten mój wyszedł naprawdę dobry. Przynajmniej tak mówili ci, którzy go jedli. Na zdjęciach widać jeszcze ciepłe ciasto. Nadzienie wtedy płynie, dokładnie tak, jak podawali to ciasto w serialu. Kiedy placek wystygnie, nadzienie nabiera zwartej konsystencji.
16.08.2016
Kotlety brokułowo - kalafiorowe
Miałam trochę uparowanego kalafiora i brokułu. Postanowiłam, że zamiast znowu robić sałatkę,
przygotuję kotleciki na wzór tych z samego kalafiora. Wyszły przepyszne, a do tego mają zdecydowanie
ładniejszy kolor niż te kalafiorowe.
Będę powtarzać w sezonie i Wam też polecam.
11.08.2016
Drożdżówki z wiśniami
Ostatnie wiśnie zrywane w sadzie i pierwsze w tym roku drożdżówki z wiśniami. Bez lukru, bez kruszonki, bo pieczone na wyjazd. Mięciutkie, idealne. Mam nadzieję, że dodadzą nam siły w trasie.
8.08.2016
Kotlety z cukinii i bakłażana z fetą
Kotlety, które powstały w ramach czyszczenia lodówki przed wyjazdem. Zmodyfikowałam przepis Hairy Bikers, gdzie występują w wersji z cukinii z fetą. Kotlety bardzo smaczne, ale niestety mają jedną wadę. Ciasto wyszło dość mokre i nie do końca byłam zadowolona z pierwszego kotleta usmażonego na patelni grillowej i odrobinie oleju. Dlatego zdecydowałam usmażyć kilka tak jak w oryginalnym przepisie - na tłuszczu. Jednak te kotlety są dość ciężkie. Kolejna próba z patelnią grillową, tym bardzo dużo bardziej nagrzaną przed smażeniem i wyszło w porządku. Nie da się uniknąć smażenia bez tłuszczu, nawet na patelni grillowej, ale nie jest źle. Na zdjęciach po lewej kotlety smażone na patelni grillowej, po prawej te w głębokim tłuszczu.
3.08.2016
Sałatka z tuńczykiem i ciecierzycą
Zanin będzie przepis, kilka informacji. Kilka lat temu myślałam nad przeniesieniem bloga na blogspot. Kilka wpisów tu się pojawiło potem była tylko opcja wydruku, a ostatecznie ukryłam blog i zostałam na bloxie. Ostatnio miałam trochę problemów z bloxem i doszłam dzisiaj do wniosku, że skoro blox nie ma ochoty rozwiązać moich problemów (banalnych dodam), to spróbuję wrócić tutaj. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Nie obiecuję, że przeniosę wszystkie wpisy tu, bo to strasznie pracochłonne, ale może chociaż kilka ostatnich się pojawi. Zobaczymy. Wygląd na razie jest, jaki jest. Kiedyś nad nim popracuję.
Bardzo sycąca a zarazem lekka. Do tego przygotowuje ją się dosłownie w 5 minut. Pasuje zarówno na obiad jak i na kolację, dodatkowo spokojnie można ją zapakować w pojemnik do pracy. Sama się dziwię, że nie jadałam takich sałatek wcześniej. Teraz to się zmieni. Przepis pochodzi z bloga Eat yourself skinny.
Bardzo sycąca a zarazem lekka. Do tego przygotowuje ją się dosłownie w 5 minut. Pasuje zarówno na obiad jak i na kolację, dodatkowo spokojnie można ją zapakować w pojemnik do pracy. Sama się dziwię, że nie jadałam takich sałatek wcześniej. Teraz to się zmieni. Przepis pochodzi z bloga Eat yourself skinny.
1.08.2016
Ciasto czekoladowe z białek
Po pieczeniu niemalże hurtowych ilości jagodzianek, miałam zamrożonych sporo białek. Na bezę nie bardzo mam amatorów w domu, więc trzeba było wymyślić coś innego. Znalazłam doskonały przepis u Arabeski. Ciasto podobne do murzynka, miękkie, delikatne, mocno czekoladowe.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










