Spotkania towarzyskie owocują kolejnymi przepisami. Najpierw idziesz gdzieś, a tam koleżanka/kolega przynosi coś pysznego. Prosisz o przepis, a na następne spotkanie, już w innym gronie, sam przynosisz tę potrawę. Tak było tym razem. Wprawdzie link z przepisem, który dostałam nie działał, ale znalazłam go sama. Już wiem, że jednak koperek (nie było go w oryginalnym przepisie, a w tym, który znalazłam sama) to nie jest najlepszy pomysł. Obstawiam też, że czosnek niedźwiedzi to będzie to, ale trzeba poczekać do wiosny.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mąka orkiszowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mąka orkiszowa. Pokaż wszystkie posty
6.02.2020
12.02.2018
Bułeczki orkiszowe metodą solno-drożdżową
Na zdjęciu u Zorry wyglądały tak cudownie, że nie mogłam nie przyłączyć się do Lutowej Piekarni. Moje niestety nie wyglądają tak apetycznie, ale trudno. Ważne, że smakowały i że dzieciaki zachwycone, że nie chleb, a bułeczki.
16.10.2017
Chleb z dynią - World Bread Day 2017
Jeszcze kilka dni temu wszystko wskazywało na to, że pierwszy raz nie wezmę udziału w World Bread Day u Zorry. Na szczęście udało się i upiekłam chleb zaproponowany w ramach Październikowej Piekarni. Pierwszy raz od kilku lat piekłam chleb bez formy, więc miałam lekką tremę. Na szczęście ciasto było idealne, dobrze się z nim współpracowało i chleby (bo piekłam z podwójnej porcji) upiekły się idealnie. Kolor niestety nie jest taki jak powinien, a to chyba za sprawą dyniowego puree ze słoika z ubiegłego roku (słoik nie był podpisany i tak do końca nie jestem pewna czy to była sama dynia, czy może dynia z jabłkiem?). Nie dodałam też fig, ponieważ akurat nie miałam ich w domu, a decyzja o pieczeniu była bardzo spontaniczna. Mimo wszystko chleb bardzo nam smakował i podejrzewam, że zagości nie raz. Tym bardziej, że pieczenie go nie zajmuje dużo czasu.
21.04.2017
Donuty dyniowe
Ostatni słoik dyniowego puree. Duża część poszła na sconsy, ale naszła nas też ochota na donuty. Szybkie w przygotowaniu i do tego doskonale nadają się na drugie śniadanie do szkoły. Upiekłam raz, a potem musiałam jeszcze raz, bo tak wszystkim posmakowały. Przepis podejrzałam na Foodnetwork.
4.03.2017
Chlebek bananowy
Dwa tygodnie temu gościliśmy u nas Olę i Janka z 2smaki. Na ich przyjazd postanowiłam upiec bananową wersję ciasta farmera. Okazało się, że to dobry pomysł, bo ciasto podobno bardzo smakowało. No chyba, że mówili tak przez grzeczność ;)
26.01.2017
Bajgle tureckie
Tak już mam, że czasami jak zobaczę jakieś zdjęcie, to potem po prostu muszę to zrobić. Tak właśnie było z tymi bajglami. No może nie do końca tak, bo jak zobaczyłam te bajgle u Eweliny, to od razu zobaczyłam coś, co chcę z nimi zrobić. Coś, na coś miałam smaka od dawna, chociaż chyba nie do końca byłam tego świadoma. Chcecie wiedzieć co to? To zapraszam jutro.
Przepis na bajgle pochodzi z książki Moniki Waleckiej "Opowiadania drewnianego stołu".
Przepis na bajgle pochodzi z książki Moniki Waleckiej "Opowiadania drewnianego stołu".
20.01.2017
Pączki śniadaniowe w sosie jagodowym
W tak zwany Blue Monday pokazał je na Instagramie
Jamie. Zapisałam przepis i od tej pory
robiłam je już dwa razy. Trzeba
przyznać, że przygotowanie tego śniadania zajmuje chwilę, ale zapewniam, że
warto. Ponieważ karnawał w pełni, tą
pączki na śniadanie pasują wyjątkowo. Podana porcja wystarczy dla 2 – 4 osób, w
zależności od apetytu. W oryginale Jamie
używał mąki pszennej e spulchniaczem, ja zamieniłam pszenną na orkiszową i
dodałam proszek.
11.01.2017
Chleb orkiszowo - żytni za zakwasie
Dawno nie piekłam mieszanego chleba. Kiedy Liska pokazała swój ostatnio ulubiony chleb na instagramie, postanowiłam go upiec. Liska piecze go w garnku, ja garnka nie mam, więc upiekłam w foremkach. Chleb jest bardzo wilgotny, ale dzięki temu długo zachowuje świeżość.
28.11.2016
Islandzkie bułki z marcepanem i żurawiną (MÖNDLUSNÚDAR)
Dotychczas tylko raz skusiłam się na udział w "Wypiekaniu na śniadanie". Niestety w tamtym przepisie był błąd i zniechęciłam się dość skutecznie do wspólnego weekendowego pieczenia. Kiedy jednak zobaczyłam te drożdżówki, pomyślałam, że muszę dać im szansę. Nie myliłam się. Ciasto idealne, miękkie, cudownie współpracujące. A nadzienie? Nie da się ukryć, że do żurawiny i do marcepanu mam słabość. Zapraszam więc na bardzo zimowe, trochę świąteczne drożdżówki. Przepis z bloga Everyday Flavours, która korzystała z przepisu Lo.
Etykiety:
drożdże,
mąka orkiszowa,
migdały,
żurawina
14.11.2016
Bułki marchewkowe na zaczynie drożdżowym
Listopadowa piekarnia u Amber a w niej bułeczki marchewkowe zaproponowane przez Anię. Bułeczki są niezwykle miękkie i puszyste chociaż zupełnie na takie nie wyglądają. Niestety użyłam zbyt małych marchewek i w rezultacie musiałam ratować się dolaniem łyżki wody.
16.10.2016
Orkiszowy chleb wieloziarnisty
Jak co roku, 16 października na blogach na całym świecie wielkie święto - World Bread Day. Wszystko to dzięki Zorze, która od 2006 organizuje to wydarzenie. Stali czytelnicy wiedzą, że chleb piekę od kilku lat kilka razy w tygodniu. Sporadycznie kupujemy jakiś w piekarni. Dlatego też, nie mogę w tym święcie nie brać udziału. Miałam jednak w tym roku problem z wyborem chleba. Od jakiegoś czasu piekę prawie non stop chleb orkiszowy, ewentualnie TPM. Na szczęście Ptasia natchnęła mnie i powstał ten szybki, banalny wypiek. Chleb doskonale sprawdzi się dla początkujących. Nie ma przy nim pracy, a efekt przerośnie Wasze oczekiwania. Tylko trzymajcie się czasu wyrastania i nie przerażajcie dość płynnym ciastem.
Oryginalny przepis pochodzi jeszcze z ery przedblogowej - z fotoforum, od Komarki. Ja dokonałam modyfikacji jeżeli chodzi o mąki.
Oryginalny przepis pochodzi jeszcze z ery przedblogowej - z fotoforum, od Komarki. Ja dokonałam modyfikacji jeżeli chodzi o mąki.
1.04.2016
Chleb orkiszowy na zakwasie
Firmowy chleb z Piekarni po godzinach. Ile to lat już minęło od czasu kiedy Tatter, Polka i Margot uczyły nas jak piec chleby? Wtedy w miarę na bieżąco odrabiałam lekcje, a teraz po latach wróciłam od firmowego przepisu zmieniając tylko mąkę na orkiszową. W ubiegłym miesiącu piekłam ten chleb kilka razy, tak nam posmakował.
22.01.2016
Szarlotka
Ulubione ciasto w naszym domu. Z tego przepisu od Elizy Mórawskiej, z
książki "Słodkie" korzystałam już wiele razy. W oryginale jest to
szarlotka z malinami, ale u nas jeszcze w takiej formie nie wystąpiła.
Myślę, że na jesieni się pojawi, bo posmakowała nam bardzo.
29.10.2015
Muffinki migdałowe z jabłkami
Ostatnio dość rzadko piekę, ale od czasu do czasu ulegam. Szczególnie
kiedy dziecko wyjeżdża na weekend na konkurs i prosi o coś dobrego na
drogę. Czy może być coś szybszego niż muffiny? Zrobione w środku nocy,
rano zapakowane do pudełka. Kilka zostało do obfotografowania.
Ponownie zmodyfikowałam przepis z książki "What Katie Ate".
Składniki (na ok 15 sztuk):
- 185 g mąki orkiszowej typ 630
- 65 g zmielonych migdałów
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 100 g cukru trzcinowego drobnego
- 1 1/2 łyżeczki cynamonu
- szczypta soli morskiej
- 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
- ok. 150-180 ml ciepłej wody
- 120 g masła, stopionego, ostudzonego
- 2 lekko ubite jajka
- 1 jabłko, obrane, pokrojone w kostkę
- 50 g groszków czekoladowych (lub gorzkiej czekolady)
- 50 g płatków migdałowych
Wykonanie:
Formę do muffinek wyłożyć papilotkami. Piekarnik rozgrzać do 190 stopni.
Mąkę
wymieszać z proszkiem, mielonymi migdałami i solą. Dodać cukier i
cynamon. W osobnej misce wymieszać masło, wodę i jajka. Dolać do
miski z suchymi składnikami. Następnie dodać pokrojone jabłko,
czekoladę i ponownie wymieszać. Przełożyć do przygotowanej formy ciasto
(ciasto jest dość rzadkie). Na wierzchu posypać płatkami migdałów.
Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec około 25 minut, do suchego
patyczka.
Etykiety:
czekolada,
jabłka,
mąka orkiszowa,
migdały
23.10.2015
Orkiszowa tarta z prażonymi jabłkami
Tę tartę robiłam dwa razy w trakcie jednego tygodnia przy czym za drugim
razem miałam już zamówienie na podwójną porcję. Dodam, że nawet tej
było za mało. Na szczęście tartę robi się szybko, więc problemu nie
ma. Jeżeli chodzi o samo ciasto, jest to zmodyfikowany przepis z
książki "What Katie Ate" autorstwa Katie Davies.
Składniki:
- 260 g mąki orkiszowej typ 630
- 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
- szczypta soli
- 100 g drobnego cukru
- 125 g schłodzonego masła
- kilka łyżek zimnej wody
- ok. 500-600 g prażonych jabłek
Wykonanie:
Mąkę,
proszek i cukier przełożyć do miski. Dodać masło pokrojone w kostkę i
ucierać palcami (można też wyrobić robotem i ja tak robię). Kiedy
ciasto zaczyna przypominać okruchy dolać łyżkę wody i wymieszać. W
razie potrzeby dolać jeszcze jedną, dwie łyżki, aż ciasto ładnie zacznie
odchodzić od brzegów miski (ja dolewam zazwyczaj 2 łyżki wody). Ciasto
zawinąć w folię i schłodzić w lodówce przez około 30 minut.
Formę do
tarty o średnicy 24 cm posmarować masłem. Schłodzone ciasto wyjąć z
lodówki, oderwać około 1/4. Większą część delikatnie ocieplić i
rozwałkować. Wyłożyć dno i boki formy. Ciasto nakłuć widelcem. Na tak
przygotowane ciasto wyłożyć folię i obciążyć ją grochem. Wstawić do
piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec przez 10 minut. Wyjąć formę,
zdjąć folię z grochem. Na podpieczony spód wyłożyć uprażone jabłka.
Odłożony
kawałek ciasto cienko rozwałkować i wyciąć z niego paski. Paski ułożyć
na jabłkach formując z nich kratkę. Ciasto wstawić ponownie do
piekarnia na około 30 - 40 minut, aż kratka na wierzchu będzie rumiana.
22.09.2015
Pizza paprykowa na orkiszowym cieście
Od kilku lat korzystam już tylko z jednego przepisu na ciasto na pizzę.
Tym razem podmieniłam tylko mąkę pszenną na orkiszową z bardzo dobrym
skutkiem. Zastanawiałam się też, czy ajvar sprawdzi się zamiast sosu
pomidorowego i muszę przyznać, że sprawdza się bardzo. Polecam tę
typowo jesienną pizzę.
Składniki:
- 2 papryka (lub po jednej z 2 kolorów)
- kilka sporych łyżek ajvaru
- mozzarella
na ciasto:
- 400 g mąki orkiszowej jasnej
- 175 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
- 1 łyżeczka drożdży instant lub 3 łyżeczki świeżych
- 60g oliwy z oliwek
- 340g - 400g lodowato zimnej wody (dałam ok. 380)
- łyżeczka soli
Wykonanie:
W
misie wymieszać mąki, sól i drożdże. Dodać oliwę i stopniowo dolewać
wody. Zagniatać ciasto robotem na niskich obrotach przez kilka minut,
aż ciasto będzie elastyczne. Misę przykryć i wstawić do lodówki na noc
(ostatecznie ciasto może stać w lodówce tylko kilka godzin lub po prostu
od razu wyrastać w cieple). Gotowe ciasto podzielić na porcje.
Rozwałkować. Na cieście rozsmarować ajvar. Posypać papryką pokrojoną w
kostkę. Na wierzchu ułożyć plastry mozzarelli. Piec w 240 stopniach
przez około 10 minut.
21.08.2015
Muffinki orkiszowe z bananami i czekoladą
Córka wyjeżdża na pierwszy obóz. Nie planowałam żadnych wypieków, bo
obóz bliziutko, a i wyżywienie będzie. Jednak późno wieczorem dziecko
wyraziło nadzieję, że ona też będzie mogła zabrać ze sobą mamusine
bułeczki. W końcu brat zawsze zabierał. Zaczęło się gorączkowe
przeszukiwanie szafek i składników. Bułeczki drożdżowe odpadały ze
względu na godzinę. Zresztą nie miałabym czym ich nadziać. Tak oto
powstały muffiny bez proszku do pieczenia (bo nie było), z prawie samych
zdrowych składników. Rano uśmiech na twarzy dziecko i słowo "Upiekłaś"
- bezcenne.
Składniki (na 12 - 14 sztuk):
- 250 g mąki orkiszowej jasnej
- 90 g cukru trzcinowego
- 50 g płatków owsianych zwykłych lub górskich
- 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej (może być też proszek do pieczenia)
- 1 banan
- 50 g groszków czekoladowych (lub posiekanej czekolady)
- 250 g jogurtu naturalnego
- 90 g oleju
- 1 jajko
Wykonanie:
Mąkę,
cukier, płatki, proszek i groszki czekoladowe wymieszać w misce. Banana
przekroić wzdłuż i pokroić na plasterki. Dodać do sypkich składników i
wymieszać. Jogurt, olej i jajko wymieszać. Dolać do sypkich składników i
niedbale wymieszać. Przełożyć do foremek muffinkowych wyłożonych
papilotkami. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 190 stopni na około
20 - 25 minut.
Etykiety:
banany,
czekolada,
mąka orkiszowa,
płatki owsiane
18.07.2015
Gofry orkiszowe
Skoro niedawno powstała frużelina,
musiałam zrobić też gofry. Chciałam, aby było nieco zdrowsze i dlatego
zrobiłam je z mąki orkiszowej. Skorzystałam z przepisu Abcdieta od kuchni.
Gofry wyszyły przepyszne, ale miałam problemy z wyciąganiem ich z
gofrownicy. Musiałam naprawdę dobrze ją smarować za każdym razem.
Składniki (na ok 10 sztuk):
- 1 1/2 szklanki mąki orkiszowej jasnej
- 2 jajka
- 1/2 szklanki oleju + więcej do smarowania gofrownicy
- 300 ml mleka (dałam 2 %)
- ziarenka z 1 laski wanilii
- 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 łyżki cukru trzcinowego
- szczypta soli
Wykonanie:
Mąkę,
żółtka, wanilię, proszek, cukier i olej wymieszać w misce na gładkie
ciasto. Białka ubić ze szczyptą soli i następnie delikatnie wymieszać z
pozostałym ciastem. Gotową masę wylewać chochlą na rozgrzaną
gofrownicę wysmarowaną olejem. Piec na złoty kolor.
6.07.2015
Scones orkiszowe
Kolejne marzenie blogowe, które zostało zrealizowane w tym roku: scones
i truskawki. Skorzystałam z przepisu, który pojawił się już na blogu 2 lata temu.
Zmieniłam tylko rodzaj mąki z pszennej na orkiszową i oczywiście
dodałam nowo zrobiony dżem truskawkowy, świeże truskawki i .... jogurt
grecki. Tak, wiem, powinna być clotted cream, ale w Polsce jest nie do
zdobycia, a nie odważyłam się jeszcze zrobić ją sama. Muszę jednak
przyznać, że gęsty jogurt spełnij swoją rolę.
Składniki (na ok. 7 - 8 bułeczek)
- 225 g mąki orkiszowej typ 630
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 40 g masła w temperaturze pokojowej
- ok. 150 ml mleka
- 1 1/2 łyżki cukru
- szczypta soli
- dżem truskawkowy
- clotted cream (u mnie jogurt grecki)
- truskawki
Wykonanie:
Mąkę wymieszać z proszkiem i solą. Dodać masło i wyrobić palcami. Następnie powoli wlewać mleko i mieszać ciasto nożem. Szybko zagnieść gotowe ciasto i rozwałkować na grubość ok. 1,5 cm. Wykroić bułeczki. Pozostałe ciasto zagnieść, ponownie rozwałkować i i wyciąć bułeczki. Wycięte bułki ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Można posmarować je z góry mlekiem. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 220 stopni (na górną półkę). Piec około 12-15 minut, aż bułeczki urosną i będą lekko brązowe. Wyjąc z piekarnika, delikatnie przestudzić. Podawać z dżemem, śmietaną (jogurtem greckim) i truskawkami.
19.06.2015
Drożdżówki z truskawkami
Dawno nie było domowych drożdżówek, ale jakoś tak się utarło, że jak syn
gdzieś wyjeżdża, to drożdżówki są. Nie mogło więc być inaczej przed
szkolną wycieczką. Drożdżówki zrobione, zdjęcia zrobione, drożdżówki
zjedzone a przepis gdzieś zaginął. Po jakimś czasie znalazłam karteczkę
z notatkami, ale źródło przepisu? Gdzieś a jakiegoś bloga, ale od
kogo? No nie pamiętam. Może ktoś zna? Bo nie lubię tak bez podawania
autora.
Składniki (na ok 5 - 7 drożdżówek)
- 15 g drożdży świeżych (u mnie 5 g instant)
- 30 g cukru
- 270 - 300 g mąki orkiszowej jasnej (w oryginale była chyba pszenna)
- 100 ml letniego mleka
- 30 g roztopionego masła
- 1 jajko
- szczypta soli
Nadzienie:
- 1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej
- ok 300 g truskawek
- 2 łyżki cukru
Kruszonka:
- 30 g masła
- 60 g mąki
- 10 g cukru
Wykonanie:
Mąkę
(270 g) przesiać do misy robota i zrobić w niej wgłębienie. Wlać
odrobinę mleka i wkruszyć drożdże i cukier. Zamieszać, posypać odrobiną
mąki i odstawić, aż zaczyn zacznie pracować. Następnie dodać pozostałe
składniki i w razie potrzeby dodać pozostałą mąkę. Wyrobić gładkie,
elastyczne ciasto. Odstawić na około godzinę do wyrośnięcia. Po tym
czasie ciasto odgazować i podzielić na kilka części. Uformować bułeczki
i dnem szklanki w każdej zrobić wgłębienie. Przykryć i odstawić na 30
minut do wyrośnięcia.
Z masła, mąki i cukru wyrobić palcami kruszonkę.
Truskawki
umyć, osuszyć i odszypułkować. Pokroić na kawałki i zasypać cukrem i
mąką ziemniaczaną. Włożyć w zagłębienie wyrośniętych bułek. Posypać
kruszonką. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 25 -
30 minut.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



























