Dzisiaj drugi numer "Lawendowego Domu" a w nim moja kruszonka. Zapraszam do lektury i do częstowania się.
Składniki:
- 4 kwaśne jabłka
- 2 banany
- 75 g świeżej żurawiny
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 50 g mąki pszennej pełnoziarnistej
- 50 g zmielonych orzechów
- 50 g masła
- 25 g cukru trzcinowego
- Garść płatków migdałów
Wykonanie:
Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni.
Jabłka myjemy, obieramy i dzielimy na kawałki. Wkładamy do miski razem z żurawinami i pokrojonymi na plasterki bananami. Dodajemy mąkę ziemniaczaną i mieszamy. Owocową mieszankę wkładamy do 4 – 5 kokilek (ewentualnie jednej większej formy do zapiekania).
Przygotowujemy kruszonkę. Mąkę i zmielone orzechy dokładnie mieszamy. Masło kroimy na Palcami rozcieramy masło z mąką tak, aby powstały grudki. Następnie dodajemy cukier i płatki migdałów i szybko mieszamy. Kruszonką posypujemy owoce. Deser zapiekamy przez około 25 minut, do czasu kiedy wierzch kruszonki będzie złoty. kawałki i dodajemy do mąki z orzechami.
Podajemy na ciepło, po lekkim przestudzeniu.
Dla chcącego nic trudnego. Miałam nie zdążyć z Zielono Mi,
a tu nawet pojawiam się drugi raz. Znowu nie do końca z kolorem, ale
starałam się jak mogłam. Muffinki przepyszne, mój mąż, który twierdzi,
że jest uczulony na kiwi, zjadł dwa na raz.
Składniki:
- 250g mąki
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- ½ łyżeczki sody oczyszczonej
- 150g cukru trzcinowego
- 250ml mleka
- 90ml oleju roślinnego
- 1 duże jajko
- 1 łyżeczka ekstraktu wanilii
Wykonanie:
Rozgrzać piekarnik do 200C i wyłożyć formę papierkami do muffinków. Odmierzyć suche składniki do miski. Wlać wszystkie płynne składniki do drugiej miski. Zmieszać wszystko razem, dodać obrane i pokrojone owoce kiwi, lekko wymieszać i przełożyć do foremek. Piec przez około 25 minut.
Miał
być na 17 marca, ale nie zdążyłam. Udało mi się go zrobić dopiero 18 i
to wieczorem. Światło więc nijakie i nie widać koloru. A jest lekki,
delikatny, ale zielony. Koktajl też lekki i pyszny. W sam raz na
przedwiosenną kolację lub śniadanie. Aż mi się Zielono zrobiło.
Składniki:
- 200 ml jogurtu naturalnego
- 2-3 kiwi
- 1-2 łyżeczki miodu
Wykonanie:
Kiwi obieramy i miksujemy ze wszystkimi składnikami. Podajemy od razu.
Ta rolada
chodziła za mną od dawna. Kiedy wróciłam do domu odkryłam, że serek
mascarpone niedługo się przeterminuje, więc trzeba było działać.
Ponieważ w lodówce stały resztki kremu postanowiłam wreszcie spełnić moje malutkie marzenie. Nie robiłam do końca według przepisu, ale smak i tak wspaniały.
Składniki na biszkopt:
- 4 jajka
- 100 g drobnego cukru
- 100 g mąki
- 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
- 4 łyżki kakao
- cukier waniliowy - 16 g
Wykonanie:
Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania wsypywać partiami cukier, ubijając. Partiami wlewać żółtka i nadal ubijać. Do masy przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia, kakao. Wymieszać delikatnie, by piana nie opadła.
Przygotować ręczniczek kuchenny, posypać lekko cukrem waniliowym. Płaską formę o wymiarach 28 x 42 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Wlać masę, wyrównać. Piec około 12 - 15 minut w temperaturze 180ºC. Natychmiast po upieczeniu ciasto przełożyć na ręcznik papierem do góry. Zerwać powoli papier, a roladę z ręczniczkiem zwinąć, wzdłuż dłuższego boku. Pozostawić w takiej formie do ostudzenia. Uwaga: nie czekamy, aż rolada wystygnie, robimy wszystko na gorąco.
Składniki na krem:
- 250 g serka mascarpone
- 5 łyżek kremu z orzechów
- 200 g śmietany kremówki
Serek i krem zmiksować. Śmietanę ubić na sztywno i wymieszać z czekoladowym serkiem.
Składniki na polewę:
- 100 g gorzkiej lub mlecznej czekolady
- 30 g masła
Masło rozpuścić z czekoladą na najmniejszym palniku, mieszając.
Ostudzoną roladę rozwinąć, usunąć ręczniczek. Natychmiast posmarować nadzieniem z serka mascarpone, z powrotem zawinąć. Włożyć na kilka godzin do lodówki. Przed podaniem polać polewą.
Jakiś
czas temu kupiłam mąkę orkiszową typ 700. Długo szukałam przepisu na
chlebek z taką mąką właśnie i nie znalazłam. Dlatego postanowiłam sama
nieco zmienić przepis tak, aby móc tę mąkę wykorzystać. Na warsztat
wzięłam chleb pokazany przez Liskę. Wyszedł wspaniały, a do tego przepięknie rósł.
Składniki:
- 100 g zakwasu żytniego
- 200 g mąki orkiszowej typ 700
- 100 g wody
Wszystkie składniki wymieszać w misce, przykryć folią i odstawić na 12 godzin.
Następnie dodać:
- 100 g mąki żytniej chlebowej typ 720
- 100 g mąki pszennej razowej
- 300 g mąki orkiszowej typ 700
- 230 g wody
- 1 łyżeczka miodu
- 10 g świeżych drożdży (lub 1 łyżeczka suszonych)
- 1,5 łyżeczki soli
Wykonanie:
Ciasto można wyrobić mikserem (hakiem lub "wiosłem") albo ręcznie. Jego konsystencja będzie raczej zwarta. Uformować kulę, przełożyć ją do miski delikatnie posmarowanej oliwą lub olejem. Przykryć folią i odstawić do wyrastania na 1-1,5 godziny. Ciasto powinno wyraźnie powiększyć swoją objętość.
Z wyrośniętego ciasta uformować bochenek (okrągły, podłużny) i przełożyć go do koszyka oprószonego mąką (lub durszlaka wyłożonego ściereczką oprószoną mąką).
Odstawić do wyrastania na ok. 30-45 minut. Tym razem ciasto powinno rosnąć zdecydowanie szybciej.
W tym czasie rozgrzać piekarnik do 230 st C- jeśli mamy kamień do pizzy, to z kamieniem, a jeśli nie, z blachą wyłożoną papierem do pieczenia.
Wyrośnięty chleb jednym ruchem przełożyć na łopatę do chleba (jeśli nie mamy łopaty, to od razu do piekarnika na gorący kamień/blachę). Ścianki piekarnika spryskać wodą ze spryskiwacza.
Piec ok. 20-30 minut, po 10 minutach zmniejszając temperaturę do 210 st C. Chleb powinien być rumiany, a popukany od spodu, wydawać głuchy dźwięk.
Po upieczeniu ostudzić na kuchennej kratce. Kroić dopiero po całkowitym ostygnięciu.
Po
faworkach i pączkach zostało mi dużo białek. Nie miałam ochoty na
bezy, więc przyszedł mi do głowy pomysł z szarlotką. Wyszła dość
słodka, ze względu na bezę, ale bez przesady. Byłam niezwykle
zdziwniona, kiedy podczas mojego zeszłotygodniowego wyjazdu zobaczyłam
niemal identyczną w kawiarni. Tamta była jednak z dodatkiem agrestu i
to chyba niezły pomysł biorąc pod uwagę słodycz bezy.
Składniki (na tortownicę 22 cm):
- 1 szklanka mąki pszennej
- szczypta soli
- 20 g cukru
- 1 jajko
- 90 g masła lub margaryny
- 4 kwaśne jabłka
- 2 łyżeczki mielonego cynamonu
- 6 białek
- cukier puder - prawie dwa razy tyle (w gramach) ile będą ważyć białka
Wykonanie:
Przygotowujemy tortownicę - dół wykładamy papierem do pieczenia, boki smarujemy masłem / margaryną. Składniki na ciasto siekamy i szybko zagniatamy. Wykładamy ciastem dno tortownicy i nakłuwamy je widelcem. Ciasto podpiekamy w 180 stopniach przez około 10-15 minut. W tym czasie jabłka kroimy na kawałki, dusimy, aż część się rozpadnie i dodajemy cynamon. Mieszamy i odstawiamy do ostygnięcia. Przygotowujemy bezę. Białka ubijamy aż będą prawie sztywne. Stopniowo dodajemy cukier i ubijamy aż masa będzie błyszcząca i sztywna. Następnie wykładamy podduszone jabłka na podpieczone ciasto. Na jabłka delikatnie wykładamy ubite białka. Pieczemy w 160 stopniach przez około 50 - 60 minut.
Miała
być szarlotka, ale w porę przypomniałam sobie, że jeden z małych gości
jest uczulony na mleko, masło itd. W grę wchodził tylko biszkopt. Nie
można jednak tych samych gości częstować ciągle tym samym ciastem. Dlatego stanęło na roladzie. I dobrze, bo dzieciakom smakowało, no dobrze nie tylko dzieciom.
Składniki na ciasto:
- 3 jajka
- 2 łyżki drobnego cukru
- 3 łyżki mąki pszennej
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
- dodatkowo: 1 opakowanie cukru waniliowego (16 g) - dałam domowy
Wykonanie:
Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę. Dosypać cukier i dalej ubijać. Dodawać kolejno żółtka, dalej ubijając. Na koniec wsypać mąki wymieszane z proszkiem, delikatnie wymieszać.
Blachę o boku 28 - 34 cm wyłożyć papierem do pieczenia, wylać masę biszkoptową, wyrównać. Piec około 8 minut w temperaturze 190ºC. Ściereczkę kuchenną (lnianą) wysypać cukrem waniliowym. Położyć na niej upieczoną, gorącą roladę (wierzchem do ściereczki, natychmiast zdjąć papier). Następnie szybko zwinąć razem ze ściereczką, odstawić do wystygnięcia.
Składniki na nadzienie
- 4 jabłka
- 1 galaretka
- ewentualnie 1 - 2 łyżki cukru (w zależności od użytych jabłek)
Wykonanie:
Jabłka obieramy i ścierami na tartce. Wrzucamy do garnka i dusimy. Ewentualnie odrobinę dosładzamy. Do ciepłych jabłek dodajemy galaretkę w proszku i dokładnie mieszamy. Odstawiamy do przestudzenia. Kiedy jabłka ostygną (nie mogą czekać zbyt długo, bo zbytnio zgęstnieją) rozwijamy roladę i smarujemy jabłkami. Zwijamy i odstawiamy do lodówki do całkowitego stężenia.
Po
tłustym czwartku nie lżejsza propozycja. Ekspresowe śniadanie lub
kolacja. Niby to samo jajko, ten sam szczypiorek a smakuje zupełnie
inaczej. Najlepiej oczywiście z pajdą świeżo upieczonego chleba.
Składniki:
- 1 - 2 jajka
- 1 łyżka śmietany
- 1 łyżka posiekanego szczypiorku
- sól, pieprz
Wykonanie:
Kokilki smarujemy delikatnie masłem. Wbijamy jajko (lub dwa). Śmietanę doprawiamy solą i pieprzem, dodajemy szczypiorek i mieszamy. Następnie wylewamy na jajko. Pieczemy w piekarniku nastawionym na 190 stopni przez około 15 minut, aż jajka się zetną (przy 2 jajkach może to trwać nieco dłużej).
Ekspresowe
w wykonaniu. Zrobione dzisiaj na prośbę mojej córci i z pomocą moich
dzieci, które doskonale się spisały przy przewijaniu faworków. Przepis z
"Kuchni Polskiej" Z. Miętkiewicz.
Składniki:
- 30 dag mąki
- 5 łyżek gęstej kwaśnej śmietany
- 4 żółtka
- 1 jajko
- 1 łyżka spirytusu
- szczypta soli
- tłuszcz do głębokiego smażenia
- cukier puder do posypania
Wykonanie:
Wymieszać wszystkie składniki i dokładnie wyrobić ciasto. Następnie wybić je drewnianym wałkiem, rozwałkować jak najcieniej na stolnicy lekko oprószonej mąką. Pokroić na paski o szerokości 3-4 cm i długość 10 cm. Naciąć wzdłuż każdy środek paska i przewinąć przez nacięcie jeden koniec paska.
W garnku rozgrzać tłuszcz, smażyć faworki partiami z obu stron. Odkładać na ręcznik papierowy do odsączenia i posypać pudrem.
Nie
jest to chyba chińskie danie. Składniki jednak z tamtych rejonów. Robi
się je ekspresowo, więc w sam raz na dni kiedy nie macie na nic czasu.
Jeśli tylko Irena z Andrzejem nie zgłoszą sprzeciwu przepis dodaję do ich akcji.
Składniki:
- 1 podwójna pierś z kurczaka
- 200 g makaronu mie
- 200 g zielonego mrożonego groszku
- 4 łyżki sosu sojowego
- 1 cebula
- 2 ząbki czosnku
- 100 g sosu hoisin
Wykonanie:
Pierś pokroić na małe kawałki. Sos sojowy wlać do miski i wrzucić do niej pierś. Wymieszać i odstawić do zamarynowania (na kilka godzin do lodówki, lub jeśli nie mamy czasu na kilkanaście minut w temperaturze pokojowej). Cebulę pokroić i podsmażyć razem z rozgniecionym czosnkiem. Dodać zamarynowaną pierś, smażyć aż pierś nie będzie surowa. Dodać groszek i podsmażać dalej. W międzyczasie ugotować makaron. Do piersi dodać sos hoisin i wymieszać. Podsmażać razem, aż sos się ogrzeje. Dodać ugotowany makaron, wymieszać i chwilę razem podgrzewać. Podawać natychmiast.