Na pewno doskonale kojarzycie serię kreskówek "Było sobie ..." . Przyznam, że najchętniej oglądałam tę o człowieku. Za to moja córka najlepiej zna tę historyczną, czyli "Był sobie człowiek". Kiedy kurier przyniósł do domu pudełko z taką grą właśnie, natychmiast musieliśmy zasiąść do grania. Szybkie zapoznanie z instrukcją i do roboty. Gra tak się spodobała, że zabraliśmy ją też ze sobą i graliśmy u dziadka na imieninach, oraz później, w sobotni wieczór w domu.
