30.06.2009

Tortille

To już kolejny przepis na tortille (które stały się ulubionym daniem rodzinki).  Tym razem podejrzany u Komarki.  Placuszki są rewelacyjne.  A tak swoją drogą ciekawa jestem jaka to reakcja chemiczna zachodzi jak dodaje się proszek do pieczenia do gorącego mleka.  Całkiem przypadkiem, bez zamierzenia przepis nadaje się do akcji Małe brzuszki Łakomczuszki (no i przepraszam za mały falstart) .Po prostu moja córcia MUSIAŁA joźwałkować tojtijje śama.  No i muszę przyznać, że wyszło jej to profesjonalnie :)


 

Składniki:

  • pół litra mleka
  • łyżeczka soli
  • 5 dkg masła
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • około pół kg mąki (tyle ile zabierze ciasto)


Wykonanie:

Mleko podgrzewamy z masłem, aż masło się rozpuści. Do ciepłego mleka z masłem dodajemy sól i proszek do pieczenia. Dodajemy stopniowo mąkę mieszając aż powstanie dosyć gęste ciasto. Dokładnie wyrabiamy - ciasto powinno być gładkie i elastyczne i nie kleić się do rąk . Formujemy kulę i zostawiamy na około 30 min. przykrytą ściereczką. Kulę dzielimy na 12 równych części i formujemy z nich kulki. Znowu zostawiamy na co najmniej 30 min. Każdą kulkę wałkujemy cienko (ja podsypuję dosłownie szczyptą mąki) i smażymy na mocno rozgrzanej suchej patelni ok. 20 sekund z każdej strony.

27.06.2009

Rolada truskawkowo-czekoladowa

Dwa w jednym, na dwie akcje.  Jedne i drugie owoce zbierane własnoręcznie (z małą pomocą małych i trochę większych rączek) i okupione dużą ilością ugryzień komarów.  Jest tylko jedno ale.  Nie lubię piec nie w swojej kuchni.  Z kilku powodów.  Po pierwsze nie wyczułam jeszcze piekarnika (chociaż tym razem z tym nie było najgorzej), po drugie mam do wyboru takie a nie inne formy (dostępne były jednak za krótkie na rolady), po trzecie zawsze jak się staram żeby wyszło (a u teściowej zawsze się staram) to jakieś wpadki ZAWSZe są (oczywiście zważyła mi się śmietana), po czwarte ograniczony dostęp do netu (a jak się okazało już po upieczeniu, Dorotuś mogła być niezwykle pomocna - ale to już następnym razem).  Mimo wszystko moje pierwsze w życiu rolady smak mają super, chociaż z wyglądu jakoś niekonieczne. Nie szkodzi, w końcu praktyka czyni mistrza.  Już doczytałam u Dorotuś i teraz wiem, że ciasto jeszcze ciepłe zwija się w ściereczkę posypaną cukrem waniliowym (a w gazecie z przepisem nie było o tym ani słowa). Ponieważ nie wiedziałam, to ciasto lekko się podłamało, do tego było z krótkie, więc efektu rolady prawie nie ma :(  Ale najważniejsze, że wszystkim smakowało, no i że zrobiłam dwa ciasta w bardzo krótkim czasie - a to lubię najbardziej.



Zdjęcie z powtórnego wykonania rolady,  o którym tutaj
 

Składniki:

  • 3 jajka
  • 2 torebki cukru waniliowego
  • 10 dag + 2 łyżki cukru
  • 5 dag mąki pszennej (około 3 łyżki)
  • 2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej
  • czubata łyżka kakao
  • płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 3 łyżeczki żelatyny
  • 30 dag truskawek
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 15 dag śmietany kremówki
  • 4 łyżki konfitury z truskawek
  • 2 gałązki mięty (nie dałam)
  • 2 małe kosteczki gorzkiej czekolady (nie dałam)


Wykonanie:

Białka oddzielić od żółtek i ubić na sztywną pianę z dodatkiem szczypty soli, 5 łyżek cukru i torebki cukru waniliowego. Wymieszać z żółtkami i następnie z obydwoma rodzajami mąki, kakao i proszkiem do pieczenia. ciasto rozsmarować na wyłożonej pergaminem blasze o wymiarach 32x39 cm (moja była mniejsza i to źle). Piec 12 minut w temperaturze 175 stopni. Gotowy biszkopt przełożyć na obsypaną cukrem waniliowym ściereczkę, zdjąć pergamin i zwinąć. Pozostawić zwinięty do ostygnięcia.

Żelatynę zalać niewielką ilością zimnej wody. Gdy spęcznieje rozpuścić podgrzewając lub zalać odrobiną wrzątku i wymieszać. Około 20 dag truskawek pokroić w kostkę. Resztę zmiksować z 2 łyżkami cukru i sokiem z cytryny. Śmietankę ubić na sztywno z drugim cukrem waniliowym, wymieszać z przestudzoną żelatyną i połączyć ze zmiksowanymi truskawkami. Odstawić do lodówki do stężenia (ale nie całkowitego!).
Biszkopt rozwinąć, posmarować konfiturą, a na niej rozsmarować tężejący krem truskawkowy i posypać owocami pokrojonym w kostkę. Zwinąć roladę. (Ja dodatkowo owinęłam w folię, żeby nic nie wyciekło). Włożyć do lodówki na minimum 2 godziny, do całkowitego stężenia. Zmielić 2 łyżki cukru z listkami mięty. Oprószyć ciasto i posypać startą czekoladą.



Rolada jagodowa

Dwa w jednym, na dwie akcje.  Jedne i drugie owoce zbierane własnoręcznie (z małą pomocą małych i trochę większych rączek) i okupione dużą ilością ugryzień komarów.  Jest tylko jedno ale.  Nie lubię piec nie w swojej kuchni.  Z kilku powodów.  Po pierwsze nie wyczułam jeszcze piekarnika (chociaż tym razem z tym nie było najgorzej), po drugie mam do wyboru takie a nie inne formy (dostępne były jednak za krótkie na rolady), po trzecie zawsze jak się staram żeby wyszło (a u teściowej zawsze się staram) to jakieś wpadki ZAWSZe są (oczywiście zważyła mi się śmietana), po czwarte ograniczony dostęp do netu (a jak się okazało już po upieczeniu, Dorotuś mogła być niezwykle pomocna - ale to już następnym razem).  Mimo wszystko moje pierwsze w życiu rolady smak mają super, chociaż z wyglądu jakoś niekonieczne. Nie szkodzi, w końcu praktyka czyni mistrza.  Już doczytałam u Dorotuś i teraz wiem, że ciasto jeszcze ciepłe zwija się w ściereczkę posypaną cukrem waniliowym (a w gazecie z przepisem nie było o tym ani słowa). Ponieważ nie wiedziałam, to ciasto lekko się podłamało, do tego było z krótkie, więc efektu rolady prawie nie ma :(  Ale najważniejsze, że wszystkim smakowało, no i że zrobiłam dwa ciasta w bardzo krótkim czasie - a to lubię najbardziej.



Zdjęcie z powtórnego wykonania, o którym możecie przeczytać tutaj.


Składniki:


  • 3 jajka
  • 2 torebki cukru waniliowego
  • 10 dag + 2 łyżki cukru
  • 4 łyżki mąki pszennej
  • 2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej
  • płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 3 łyżeczki żelatyny
  • 30 dag jagód
  • 15 dag śmietany kremówki


Wykonanie:

Białka oddzielić od żółtek i ubić na sztywną pianę z dodatkiem szczypty soli, 5 łyżek cukru i torebki cukru waniliowego. Wymieszać z żółtkami i następnie z obydwoma rodzajami mąki i proszkiem do pieczenia. Ciasto rozsmarować na wyłożonej pergaminem blasze o wymiarach 32x39 cm . Piec 12 minut w temperaturze 175 stopni. Gotowy biszkopt przełożyć na obsypaną cukrem waniliowym ściereczkę, zdjąć pergamin i zwinąć. Pozostawić zwinięty do ostygnięcia.

Żelatynę zalać niewielką ilością zimnej wody. Gdy spęcznieje rozpuścić podgrzewając lub zalać odrobiną wrzątku i wymieszać. Około 10 dag jagód zmiksować z 2 łyżkami cukru. Śmietankę ubić na sztywno z drugim cukrem waniliowym, wymieszać z przestudzoną żelatyną i połączyć ze zmiksowanymi jagodami. Odstawić do lodówki do stężenia (ale nie całkowitego!). 
Biszkopt rozwinąć, rozsmarować tężejący krem jagodowy i posypać pozostałymi owocami. Zwinąć roladę. (Ja dodatkowo owinęłam w folię, żeby nic nie wyciekło). Włożyć do lodówki na minimum 2 godziny, do całkowitego stężenia.



24.06.2009

Leśne placuszki

Czy jest coś milszego niż odpoczynek na łonie natury?  No i jak do tego nie pada i można pozachwycać się owocami lasu samodzielnie zbieranymi, śpiwem ptaków i spacerkiem z dzieciakami?  A po tym wszystkim pochłonąć super kolację a następnie powtórkę na śniadanie z tychże owoców właśnie?  Placuszki robiłam już setki razy i nawet już publikowałam je na blogu, ale teraz wakacyjna wersja.


 


Składniki (robię zawsze z podwójnej porcji):

  • 7,5 dag mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 1/2 łyżeczki cukru
  • 17,5 dag maślanki
  • 1 łyżka oleju
  • 1 jajko
  • 1/2 łyżeczka esencji waniliowej
  • szczypta soli
  • owoce - jagody, kilka poziomek, truskawki


Wykonanie:

Wymieszać mąkę, proszek, sól i cukier. W drugim naczyniu rozbełtać olej, maślankę, jajko i esencję. Odstawić na chwilkę. W mące zrobić wgłębienie, wlać płynne składniki i wyrobić ciasto. (Ja robiłam wszystko w garnku, więc bez wgłębienia a ciasto po prostu wymieszałam łyżką).

Na patelnię z rozgrzanym olejem wlewać po 1 łyżce ciasta i smażyć około 2 minuty z jednej i z drugiej strony. Gotowe placuszki wyłożyć na ręcznik papierowy, żeby odsączyć tłuszcz. Podawać z owocami (dałam zmiksowane truskawki + reszta owoców w całości)

22.06.2009

Babeczki jak puch

Byłam, widziałam go i słyszałam.  Co z tego, że przemokłam? Kto to będzie pamiętał. Przecież nie wszystko musi być doskonałe.  No i babeczki też nie były, nie umiałam truskawek ułożyć idealnie na zakładkę, masa do tego pewnie podczas wlewania była za płynna, ale co z tego. Liczy się smak (no przynajmniej tym razem) "... You make me feel so sweet ..." Było bosko i na koncercie i podczas jedzenia.
Przepis zdaje się z "Kobiety i życie" - nie pamiętam bo tylko spisałam go na kartkę :)


Składniki:

  • 50 dag truskawek
  • 5 łyżeczek żelatyny
  • 25 dag serka mascarpone (lub wersja mniej kaloryczna - jogurtu naturalnego – dałam jogurt)
  • 5 dag cukru
  • 4 łyżki soku z cytryny
  • 20 dag / 200 ml śmietany kremówki
  • 12 dag masła
  • 5 dag herbatników migdałowych
  • 15 dag biszkoptów

Wykonanie:

Żelatynę zalać zimną wodą i odstawić na 15 minut. 6 filiżanek (200 ml) wyłożyć folią. Spód i boki przykryć plasterkami truskawek (na zakładkę; 25 dag). Drugą połowę truskawek zmiksować z serkiem, cukrem i sokiem z cytryny. Żelatynę podgrzać i rozpuścić. Dodać łyżkę masy serowej, wymieszać i połączyć z pozostałą masą. Całość wymieszać z ubitą śmietaną. Napełnić filiżanki do 4/5. Stopić masło, zmielić herbatniki i biszkopty i wymieszać ze stopionym masłem. Rozkładać na tężejącym kremie. Docisnąć. (Ja nie dodałam spodu z herbatników, robiłam samą masę jogurtową, żeby było mniej kaloryczne). Chłodzić 12 godzin

19.06.2009

Pancakes z truskawkami

Koniec roku trzeba jakoś uczcić, szczególnie wtedy, kiedy junior przynosi cały stos dyplomów i nagród.  A czy można to zrobić lepiej niż przy pomocy super placuszków z truskawkami? Przepis znalazłam u Majanki i tak jak Ona zrobiłam placuszki z podwójnej porcji (i bardzo się z tego cieszę).  Sama nie wiem dlaczego tyle zwlekałam z wykorzystaniem tego przepisu, ale teraz wpisuję go na stałe do naszego rodzinnego repertuaru.

 

Składniki:

  • 1 szklanka mąki
  • 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 1 i 1/4 szklanki maślanki lub kefiru
  • 1 jajko, roztrzepane
  • 2 łyżeczki syropu klonowego (Majana zastąpiła płynnym miodem, a ja pominęłam)
  • 20g roztopionego masła
  • ok 200g truskawek, rozgniecionych

Wykonanie:

Do naczynia przesiać mąkę, wsypać cukier i proszek, wymieszać. W drugim naczyniu wymieszać roztrzepane jajko, maślankę, syrop i roztopione masło. Wmieszać truskawki. Zawartość naczyń połączyć, wymieszać. Ciasto jest dość gęste.

Smażyć na nieprzywierającej patelni (bez tłuszczu). Przewracać na drugą stronę gdy na powierzchni pancakes'a pokażą się pęcherzyki. Smażyć do koloru brązowego.

17.06.2009

Bułeczki ziołowe

Przepis na bułeczki znalazłam u Liski.  Są wprost cudowne.  Myślę, że tak jak pisała Liska są wprost cudowne do sałat, chociaż ja jadłam jako normalne kanapki.  Jedno jest pewne, nie był ostatni raz kiedy je piekłamPrzepis cytuję za Liską



Składniki:

  • 1 szklanka ciepłej wody
  • 3 szklanki mąki
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 3/4 łyżeczki suchych drożdży
  • 1 łyżka cukru
  • 2 łyżki mleka w proszku
  • 1 1/2 łyżki masła

Ziołowa otoczka:
  • 5 łyżek oliwki
  • 1 łyżeczka suchego oregano
  • 1 łyżka świeżej posiekanej pietruszki lub 1 łyżeczka suchej
  • 1 łyżka świeżego posiekanego koperku lub 1 łyżeczka suchego
  • szczypta tymianku
  • 1 duży ząbek posiekanego czosnku
  • 1/2 łyżeczki czosnku granulowanego
  • troszkę cebuli w proszku

  • 3/4 szklanki utartego parmezanu (niekoniecznie)

Wykonanie:

Wlać ciepłą wodę do dużej miski, wsypać drożdże i chwilkę poczekać aż utworzą się pęcherzyki. Dodać pozostałe składniki ciasta i wyrobić, aż ciasto będzie odchodzić od ścianek miski. Przełożyć na stolnice i wyrabiać 8-10 minut, aż ciasto będzie gładkie, lśniące i elastyczne. Przełożyć z powrotem do lekko natłuszczonej miski i zostawić do wyrośnięcia na około 1 godzinę. W czasie kiedy ciasto rośnie przygotować zioła: Na bardzo małym ogniu podgrzać olej, dodać zioła, czosnek i cebule, lekko podgrzać i zdjąć z palnika, zostawić aby olej nabrał aromatu. Przygotować małą formę na babkę o średnicy 20cm, można użyć inna formę bez kominka, ale tez powinna być głębszą niż 5cm, posmarować masłem lub olejem.
Kiedy ciasto podwoi swoja objętość, przełożyć je na stolnice, podzielić na pól i każdą część podzielić na 16 małych (troszkę większych niż orzech włoski) kawałków (ja zrobiłam tylko 16, ale większych kawałków). Każdą bułeczkę otoczyć w mieszance olejowo-ziołowej, potem w startym parmezanie i układać warstwami w formie babkowej. Przykryć i zostawić do wyrośnięcia na następną godzinę. Piec w temperaturze 190 C przez 20-30 minut, aż powierzchnia będzie ładnie zrumieniona i patyczek wbity w sam środek babki będzie suchy. Wyjąć z piekarnika i wyłożyć na talerz. Podawać jeszcze cieple. Mimo, ze bułeczki połączą się w całość podczas pieczenia, to "granice" każdej bułeczki są doskonale widoczne i z łatwością można je odrywać.

09.06.2009

Racuszki z ricottą i truskawkami

Ainsley Harriot stał się moim ulubieńcem od czasów Ready Steday Cook w BBC Prime.  Wielka szkoda, że już tego kanału nie można u nas oglądać.  Na całe szczęście w Kuchni TV Ainsley nadal jest i z wielką przyjemnością oglądam jego Ekspres dla Smakoszy.
A placuszki?  No cóż podczas obiadu słyszałam tylko mlaskanie, odgłosy zachwytu i prośby "Mamo daj jeście jednego klacuszka" (tak, tak klacuszka)
Sezon Truskawkowy jak widać w pełni.




Składniki:

  • truskawki

Syrop:
  • 150 ml soku pomarańczowego 
  • 1 owoc anyżu gwiazdkowego
  • łyżeczka nasion kminku
  • kilka łyżek cukru

Ciasto:
  • 175 ml mleka
  • 2 jajka
  • 100g mąki
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli

  • 250g serka ricotta

(można dodać trochę cukru, ale ja nie dałam)

  • olej do smażenia


Wykonanie:

W garnuszku podgrzać sok z cukrem, anyżem i kminkiem tak, aby cukier się rozpuścił. Ciepłym syropem zalać obrane z szypułek truskawki, odstawić na chwilę, aby przeszły smakiem syropu.

Przygotować ciasto
Do miski wlać mleko, żółtka, włożyć serek, przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia, dodać sól. Całość delikatnie wymieszać trzepaczką. Ubić sztywną pianę z białek i dodawać ją stopniowo, małymi porcjami do ciasta, mieszać, przegarniając łyżką od dna. Na patelni rozgrzać olej, nakładać ciasto łyżką i formować okrągłe placuszki. Smażyć minutę z każdej strony. Podawać po kilka placuszków na talerzu, poprzekładanych truskawkami z syropu.

08.06.2009

Spaghetti ze szparagami

Pomysł na spaghetti zaczerpnęłam z blogu Salt & Pepper.  Musiałam go jednak odrobinę zmodyfikować, bo jak się okazało jakimś cudem nie miałam w domu czosnku.  Ale i tak było przepysznie. Spaghetti przygotowałam już dość dawno temu, ale jakoś nie było okazji do publikacji.



Składniki:

  • 400g spaghetti
  • 2 limonki
  • 12 łyżek oliwy z oliwek
  • sol,pieprz,cukier
  • 750g zielonych szparagów


Wykonanie:
Limonki sparzyć,osuszyć,zetrzeć skórkę i wycisnąć sok,następnie wymieszać i sok i skórkę z 4-5 łyżkami oliwy,doprawić do smaku sola,pieprzem i cukrem.
Szparagi obrać, odciąć zdrewniałe końcówki. Ugotowałam je na parze nad gotującym się makaronem.
Spaghetti wymieszać z sosem limetkowym oraz szparagami, można posypać tartym parmezanem.

06.06.2009

Łosoś zapiekany z truskawkami

Przepis z kuchni Norweskiej (chyba się troszkę spóźniłam do podróżowania z widelcem po Europie).  Jak zobaczyłam zdjęcie w mojej Wielkiej Książce Kucharskiej, wiedziałam, że jak tylko pojawią się truskawki to będę musiała spróbować.  No i się nie zawiodłam.  Bardzo, ale to bardzo ciekawe połączenie, no i do tego dietetyczne (no może oprócz tego żółtego sera)




Składniki:

  • 1 kg filetu z łososia norweskiego bez skóry (dałam połowę mniej)
  • 20 dag żółtego sera
  • 30 dag truskawek
  • sól, pieprz
  • olej


Wykonanie:

Łososia umyć, osuszyć lekko posolić i posypać świeżo zmielonym pieprzem. Umyte truskawki pokroić w plasterki. Żółty ser zetrzeć na grubej tarce.

Łososia ułożyć w posmarowanej olejem formie, posypać serem obłożyć truskawkami w plasterkach. Skropić olejem. Zapiekać 20 minut w temperaturze 180 stopni, aż ser się lekko zrumieni.

05.06.2009

Ciasto śmietanowo-truskawkowe

To ciasto robię bardzo często z okazji urodzin/imienin zamiast zwykłego tortu.  W zimie jest doskonałe z brzoskwiniami z puszki, a w lecie oczywiście z sezonowymi owocami.  Zawsze robi w naszej rodzinie furorę, bo jakoś nie przepadamy za tradycyjnymi tortami.  Ten egzemplarz upiekłam w poniedziałek na imprezę urodzinową synia, a ponieważ to właśnie dzisiaj mój starszak kończy 9 lat prezentacja nie mogła odbyć się kiedy indziej.
Zdjęcia jak widać robione na wspomnianej już imprezie właśnie.




Składniki na biszkopt:

  • 6 jaj
  • 1 szklanka mąki pszennej tortowej
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 szklanka cukru
  • szczypta soli

Składniki na masę:

  • 1/2 litra śmietany kremówki
  • 2 łyżki żelatyny
  • 1/2 szklanki cukru
  • 2 cukry waniliowe (ja dałam cukier z wanilią, własnej roboty)
  • sok z 1/2 cytryny

  • 1 lub 2 galaretki
  • truskawki

Wykonanie:

Najpierw szykujemy biszkopt. Białka ubić na sztywno (dodać szczyptę soli), pod koniec dodając stopniowo cukier. Cały czas ubijając dodawać po jednym żółtku. Następnie dodać mąki wymieszane z proszkiem i delikatnie wymieszać (ja robię to robotem na prędkości 1). Nie można mieszać za bardzo bo ciasto opadnie. Masę przelać do tortownicy (u mnie 26 cm) wysmarowanej masłem i posypanej bułka tartą (na dno zamiast tego daję papier do pieczenia). Piec ok 45 minut w 180 stopniach. Gotowy biszkopt wystudzić.


Jak biszkopt wystygnie szykujemy masę. 2 łyżki żelatyny zalać odrobiną zimnej przegotowanej wody. Uzupełnić do połowy szklanki wrzątkiem – rozpuścić. Ubić śmietanę dosypując ½ szklanki cukru i 2 cukry waniliowe. Dodać sok z ½ cytryny i żelatynę lekko ciepłą, wymieszać.

Biszkopt przekroić na 2 części. Można nasączyć (ja nasączyłam esencją waniliową). Położyć biszkopt na dno tortownicy, wyłożyć połowę masy, a na nią pokrojone na połówki truskawki. Przykryć drugą częścią biszkoptu i czynność powtórzyć. Włożyć do lodówki. W między czasie przygotować galaretkę (daje truskawkową) i odstawić do stężenia. Tężejącą galaretkę wylać na biszkopt. (Ja zawsze owijam tortownicę od dołu folią, tak na wszelki wypadek, gdyby galaretka miała wyciec). Wstawić do lodówki i odczekać do całkowitego zastygnięcia (ja zawsze robię ciasto dzień wcześniej)

02.06.2009

Konfitura truskawkowa z badianem

Nawet nie wiem jak to się stało, że kupiłam badian.  Przecież od dziecka nienawidzę anyżu.  Jakoś nie przypadł mi ten smak i zapach do gustu.  Najpierw wypróbowałam przepis na puree ziemniaczane z anyżem (nie powaliło mnie, zrobiłam raz i więcej nie zrobię).  Potem przyszła kolej na konfiturę.  A tu niespodzianka. Okazało się, że połączenie słodziutkich truskawek (w tym przepisie jednak troszkę za dużo cukru, więc do weryfikacji przy 2 podejściu) i anyżu jest doskonałe.  Nawet mój synio, zazwyczaj bardzo oporny na nowe smaki, zachwycił się konfiturą.
Przepis pochodzi z książki "Kuchnia z bukietem przypraw"


Składniki:

  • 1 kg truskawek
  • sok z 1 cytryny
  • 5 gwiazdek anyżu
  • 1 szczypta szarego pieprzu (dałam czarny)
  • 700 g cukru (można dać mniej)


Wykonanie:

Truskawki odszypułkować, umyć i przekroić na pół. Pokropić sokiem z cytryny i posypać 50 g cukru. Wymieszać i odstawić na 30 minut. Następnie owoce osączyć.

Do dużego rondla o grubym dnie przełożyć truskawki i pozostały cukier, dodać anyż i pieprz. Gotować 45 minut na małym ogniu, uważając by owoce się nie przypaliły.

Gorącą konfiturę przełożyć do słoików (ja nakładam do gorących). Zamkną i odwrócić do góry dnem. Kiedy konfitura wystygnie, słoiki znowu odwrócić. Przechowywać w lodówce

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...