Zobaczyłam i natychmiast zrobiłam. Lemoniada jak to lemoniada być powinna, jest mocno cytrynowa (moim zdanie odrobinę za bardzo, zwiększyłam więc ilość mleczka kokosowego w mojej wersji) i o ciekawym zielonkawym kolorze. Muszę przyznać, że zupełnie nie czuć w niej alkoholu podczas picia, ale chyba należy jednak uważać. Doskonale sprawdzi się podczas Sylwestra, jak i podczas letnich imprez.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytryny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytryny. Pokaż wszystkie posty
28.12.2016
8.12.2015
Przyprawa do piernika
Od kilku lat robię przyprawę z przepisu Eweliny. Jak dla mnie nie ma lepszej. Na blogu od 4 lat jest jej wersja oryginalna,
oraz kilka jej wariacji. Tym razem kolejna, podyktowana brakiem
pomarańczy bio w sklepie. Zastąpiłam je mandarynkami i ponownie jestem
zachwycona. Tak że do roboty. Suszcie skórki (koniecznie te
niewoskowane) i zabierajcie się za mielenie. Nie będziecie żałować.
8.08.2015
Sima - fiński napój cytrynowy
Takim napojem zostałam poczęstowana w Helsinkach w maju tego roku.
Finowie tradycyjnie przygotowują go na pierwszy dzień wiosny, ale
spokojnie możecie robić go i teraz. Jest delikatny w smaku, dobrze
schłodzony będzie idealny na letnie dni. Napój delikatnie fermentuje,
więc trzeba się liczyć z tym, że odrobina alkoholu w nim jest, ale jest
to naprawdę odrobina. Od Finek dowiedziałam się, że z jakiegoś powodu
napój ma więcej bąbelków jeżeli jest przechowywany w plastikowych
butelkach. Ja robiłam w szklanej i rzeczywiście bąbelków nie było zbyt
dużo.
Składniki:
- ok 2 l wody
- 1 cytryna (najlepiej niewoskowana)
- 1/4 szklanki cukru trzcinowego
- 1/4 szklanki cukru białego + więcej do butelek
- 1/8 łyżeczki drożdży instant
- 12 rodzynek
Wykonanie:
Cytrynę
umyć i zetrzeć zesterem lub tartką skórkę. Wrzucić ją do słoja lub
butelki. Obrać cytrynę dokładnie z białej skórki i obraną pokroić na
plastry. Włożyć je do słoja / butelki (szklane lube plastikowe) i dodać
dwa rodzaje cukrów. Wlać wrzącą wodę i dostawić do przestudzenia.
Kiedy woda będzie letnia dodać drożdże. Przykryć słój i odstawić w
temperaturze pokojowej na dobę. Następnie odcedzić napój i przelać do
czystych butelek (szklanych lub plastikowych). Dodać 5 - 6 rodzinek do
każdej butelki i po 1 łyżeczce cukru na każdą butelkę. Zakręcić i
odstawić na 2 - 5 dni do lodówki. Napój jest gotowy kiedy rodzynki
napęcznieją i zaczną unosić się w płynie.
4.08.2014
Lemoniada
Ostatnio uświadomiłam sobie, że na blogu nie ma jeszcze najzwyklejszej lemoniady. Jest wersja brzoskwiniowa, truskawkowa, i wiśniowa są wody smakowe : arbuzowa i cytrusowa, ale zwykłej lemoniady nie. No to już jest.
Składniki:
- 1 litr wody mineralnej
- 1 - 2 cytryny
- 2 - 3 łyżki cukru (najlepiej trzcinowego)
- listki mięty
- lód
Wykonanie:
Wyciskamy
sok z cytryn. Mieszamy z wodą. Dosładzamy do smaku i wrzucamy kilka
listków mięty. Zarówno ilość cytryn jak i cukru należy dostosować do
własnych upodobań. Tak przygotowaną wodę wstawiamy do lodówki do
schłodzenia. Przed podaniem dodajemy kostki lodu.
9.07.2014
Orzeźwiającowa woda cytrusowa
Na upały nie ma nic lepszego niż woda.
A jeżeli dodamy do niej miętę i cytrusy, to powstaje mieszanka
idealna. Ważne, żeby owoce były niewoskowane lub ostatecznie bardzo
dobrze wyszorowane. Proporcje są tu dość orientacyjne.
Składniki:
- 1 litr wody mineralnej
- 2 - 3 plasterki pomarańczy
- 2 -3 plasterki cytryny
- kilka listków mięty
- kilka kostek lodu
Wykonanie:
Wodę
przelewamy do dzbanka lub karafki. Dodajemy plasterki cytryny i
pomarańczy oraz miętę. Wstawiamy do lodówki na minimum 30 minut. Przed
podaniem wrzucamy kostki lodu.
27.12.2013
Limoncello
Nigdy wcześniej nie robiłam żadnych likierów ani nalewek. Kiedy jednak zobaczyłam w książce "Preserves" Lindy Wildsmith przepis na Limoncello, postanowiłam spróbować. Okazało się, że Limoncello wyszło niesamowicie aromatyczne,smaczne a do tego łatwe w przygotowaniu. Już zaczynam planować kolejny likier.
Składniki:
- 4-5 niewoskowanych cytryn (jedna powinna być jeszcze zielonkawa)
- 500 ml wódki, ginu czy białego rumu (dałam wódkę)
- 150 g cukru
- 500 ml wody
Wykonanie:
Zdjąć skórkę z cytryn tak, aby nie było na niej białej części (limoncello będzie wtedy gorzkie). Najlepiej spisuje się tutaj zester. Włożyć skórki do słoika i zalać alkoholem. Słoik nakryć folią spożywczą i zakręcić. Odstawić w ciemne miejsce na 7-10 dni (mój stał ponad 2 tygodnie). Od czasu do czasu potrząsamy słoikiem.
Kiedy alkohol nabierze już cytrynowego aromatu i koloru, przygotowujemy syrop. Do garnka wsypujemy cukier i zalewamy go wodą. Gotujemy przez 6-7 minut. Odstawiamy do całkowitego ostygnięcia. Przelewamy wódkę (bez skórek) do syropu. (Skórki możemy zamrozić i wykorzystywać potem do lodów czy drinków.) Do butelki (750 ml) wkładamy lejek wyłożony filtrem do kawy (jeżeli nie mamy, można użyć papierowego ręcznika). Powoli przefiltrowujemy alkohol wymieszamy z syropem. W razie potrzeby wymieniamy ręcznik czy filtr. Butelkę zamykamy korkiem czy nakrętką i odstawiamy ponownie w ciemne miejsce na około 1 tydzień.
10.12.2013
Biscotti cytrynowo - migdałowe
Tak jak obiecałam wczoraj,
pomysł na wykorzystanie chociaż części kremu cytrynowego. Pyszny,
chrupiący pomysł. Delikatnie w klimacie świątecznym przez orzechy i
cytrynę. Jednak spokojnie biscotti można jeść przez cały rok. Przepis
znalazłam na blogu Fig &Honey.
Wykonanie:
Składniki:
- 500 g mąki pszennej
- 85 g masła
- 55 g kremu cytrynowego
- 100 g drobnego cukru
- 3 jajka
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- szczypta soli
- skórka z 1 cytryny
- 100 g migdałów (u mnie też orzechy brazylijskie)
Wykonanie:
Piekarnik
rozgrzać do 165 stopni. Wymieszać wszystkie składniki poza orzechami
przy pomocy miksera lub ręcznie. Dodać orzechy. Podzielić ciasto na 2
części. Z każdej uformować podłużny bochenek. Wyłożyć na blaszce do
pieczenia wyłożonej papierem. Piec przez około 30 minut, aż do suchego
patyczka. Wyjąć ciasto i ostudzić. Najpierw na blaszce, a potem na
kratce. Ostudzone ciasto pokroić na 2 cm plastry. Wyłożyć je na
blaszce. Ponownie wstawić do piekarnika rozgrzanego do 150 stopni.
Piec przez około 30 minut, przekładając biscotti na drugą stronę w
połowie pieczenia.
9.12.2013
Krem cytrynowy (Lemon curd)
Otarte
cytryny trzeba jak najszybciej zużyć. A czy jest coś lepszego niż
cytrynowy krem? Chyba nie ma. Oto kolejny przepis na ten krem na
blogu. Ten krem jest aksamitny i bardzo, ale to bardzo cytrynowy.
Przepis znalazłam na blogu Betty's Kitchen. A już jutro świąteczny pomysł na wykorzystanie tego kremu.
Składniki:
Wykonanie:
Przygotowujemy garnek z wodą. Stawiamy na nim miskę tak, aby nie dotykała wody. Do miski wlewamy sok z cytryny, wbijamy rozbełtane jajka i dodajemy cukier i skórkę z cytryny. Gotujemy w kąpieli wodnej cały czas mieszając. Gotowanie ma trwać około 10 minut, aż krem będzie gęsty. Zdejmujemy miskę z garnka i wkładamy pokrojone masło. Mieszamy całość i odstawiamy. Krem przekładamy do słoika. Przechowujemy w lodówce do około tygodnia.
Składniki:
- 3 jajka
- 150 g drobnego cukru
- 80 ml soku z cytryn (z 2 - 3 cytryn)
- 60 g masła
- 1 łyżeczka otartej skórki z cytryny
Wykonanie:
Przygotowujemy garnek z wodą. Stawiamy na nim miskę tak, aby nie dotykała wody. Do miski wlewamy sok z cytryny, wbijamy rozbełtane jajka i dodajemy cukier i skórkę z cytryny. Gotujemy w kąpieli wodnej cały czas mieszając. Gotowanie ma trwać około 10 minut, aż krem będzie gęsty. Zdejmujemy miskę z garnka i wkładamy pokrojone masło. Mieszamy całość i odstawiamy. Krem przekładamy do słoika. Przechowujemy w lodówce do około tygodnia.
12.10.2013
Sorbet cytrynowo - pomarańczowy
Wiem, że to nie sezon na lody i sorbety, ale chciałam wreszcie przygotować coś w mojej nowej maszynie do lodów. Przypomniałam sobie też, że pewien przepis na blogu potrzebuje nowego zdjęcia. Tak więc powstała nowa wersja grillowanej dyni, oraz ten oto sorbet. Dzieciom smakował, chociaż nie do końca były przekonane do skórek. Myślę, że mogłam je pogotować w syropie. Przepis pochodzi z książki "Step - by Step Cooking" G. Rhodes'a.
Składniki:
- 115 cukru
- 150 ml wody
- starta skórka i sok z 3 cytryn (dałam 2 cytryny i 1 pomarańczę)
- 85 ml mleka
- 1 białko (nie dałam)
Wykonanie:
Cukier rozpuszczamy w wodzie i gotujemy przez około 8 minut. Dodajemy sok i starte skórki i zagotowujemy. Kiedy tylko zacznie ponownie wrzeć, zdejmujemy z ognia. Dodajemy mleko i odstawiamy do ostygnięcia. Kiedy ostygnie przekładamy do maszyny do lodów i zamrażamy przez 20 - 25 minut. Jeżeli nie mamy maszyny przekładamy do pudełka i wkładamy do zamrażalnika. Miksujemy co 15 minut, aż masa będzie kremowa. Białko ubijamy na sztywno i na sam koniec dodajemy do zmrożonego sorbetu. Wkładamy do zamrażalnika do ponownego zamrożenia.
20.08.2013
Tarta cytrynowa Bożeny Sikoń
Tak
jak pisałam w poprzednim poście, przepis na tę tartę dostałam na
warsztatach u pani Bożeny Sikoń. Tarta nie dość, że prezentuje się
wyśmienicie, to jeszcze tak smakuje. Nie ukrywam, że najlepsza jest
lekko schłodzona. Tarta posmakowała nam tak bardzo, że postanowiłam
przygotować ją na Piknik Smakoszy. Rozeszła się w całości :) Na
zdjęciach widać obydwie wersje. W kawałku jest beza z warsztatów, a w
całości już ta robiona przez mnie w domu.
Składniki (na blachę 23 cm i 2 tartaletki):
Ciasto kruche:
- 150 g masła
- 240 g mąki
- 80 g cukru pudru
- 2 żółtka (40 g)
- Kilka kropli soku z cytryny
Wykonanie:
Składniki
siekamy nożem, zagniatamy ciasto i wkładamy w folii na lodówki na 30
minut. Rozwałkowujemy i wykładamy foremki. Spód nakłuwamy. Wykładamy
dokładnie folią aluminiową (szczególnie dokładnie dociskamy przy rancie)
i pieczemy z obciążeniem (np.groch, fasola) przez 10 minut w 180 C.
Zdejmujemy folię i obciążenie i dopiekamy 15 minut.
Krem cytrynowy:
- sok z 3 cytryn i ½ grejpfruta
- 180 g masła
- 300 g cukru pudru
- 5 jajek
- 7 g żelatyny
Wykonanie:
Sok
i cukier zagotowujemy. Dodajemy masło i rozpuszczamy mieszając.
Dodajemy roztrzepane jajka i cały czas mieszając gotujemy, aż masa
będzie gęsta. Dodajemy namoczoną żelatynę i mieszamy. Schładzamy.
Ostudzony krem przed nałożeniem na ciasto miksujemy.
Beza włoska:
- 150 g cukru kryształ
- 75 g białek
- Woda
Wykonanie:
Białka
lekko podbić z odrobiną cukru. Resztę cukru zagotować z wodą (ma
zakrywać cukier) i gotować do próby nitki (120C). Syrop wlewać
stopniowo do podbitych białek cały czas ubijając. Ubić na sztywno.
Bezę wyłożyć na krem cytrynowy i opalić palnikiem lub w piekarniku w
opcji grill.
Trzymać w lodówce.
30.12.2012
Tartaletki migdałowe z lemon curd
Krem cytrynowy stał w lodówce, a do domu przyniosłam ostatnią Kuchnię ze zdjęciami Małgosi (to nowość) i Pauliny (to
już nie nowość). Kiedy przeglądałam przepisy, nie mogłam nie zauważyć
tych tartaletek. Szybko zabrałam się do pracy. Zbyt szybko. Zaczęłam
odważać migdały i doszłam do wniosku, że jednak nie mam aż 600 g.
Trudno, zrobię z połowy porcji. Odmierzyłam pozostałe składniki i
zaczęłam się zastanawiać jak tak mała ilość masła ma scalić tyle
migdałów, bo przecież mąki to prawie nie widać. Jeszcze jedno
zerknięcie do Kuchni i wszystko jasne. Nie 600, a 60. Niewielka
różnica, prawda? Zaczęłam ratować spód, ale jak zaczęłam źle, tak też
skończyłam. Zamiast zaliczyć tę mieszankę jako same migdały, policzyłam
ją jako migdały i mąkę. To był błąd, bo przecież migdały zachowują się
jednak inaczej niż mąka. Koniec końców wyszło, nawet dobre, ale wyjść z
foremek nie chciały za bardzo. No nic, następnym razem zrobię już tak
jak trzeba.
Co do zdjęć to pobawiłam się trochę stylizacją Pauliny. Nie z tak udanym skutkiem, ale zabawa przednia.
Składniki:
- 60 g całych migdałów
- 100 g mąki pszennej typ 500
- 1/4 szklanki drobnego cukru
- szczypta soli
- 50 g zimnego masła
- 1 - 2 żółtka
- 3 -4 łyżki oliwy
Wykonanie:
Migdały
wykładamy na blasze i pieczemy w 180 stopniach przez kilka minut.
Wyjmujemy i studzimy. Następnie mielimy w blenderze. Dodajemy mąkę,
cukier i sól i ponownie miksujemy. Dodajemy masło w kostkach i
wyrabiamy kruszonkę. Na koniec dodajemy żółtka i oliwę i zagniatamy
ciasto. Wylepiamy nim dno i boki foremek do tartaletek (6 sztuk).
Każdą foremkę przykrywamy pergaminem i wkładamy do lodówki na minimum
godzinę.
Na
ochłodzone foremki wsypujemy groch do pieczenia (na papier) i pieczemy w
220 stopniach przez 10 minut. Następnie zdejmujemy groch i papier i
pieczemy na złoty kolor przez kilka minut.
Na
upieczone spody wykładamy krem cytrynowy. Podajemy z bitą śmietaną lub
plasterkami cytryny. Można też posypać cukrem pudrem.
27.12.2012
Krem cytrynowy (Lemon curd)
Tym razem krem bez masła, podpatrzony u Dorotki. A już niedługo pyszności z tym kremem.
Składniki:
- sok wyciśnięty z 3 cytryn i skórka z nich otarta
- 2 żółtka
- 2 jajka
- 200 g cukru
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
- 1 łyżka oliwy
Wykonanie:
Wszystkie
składniki (oprócz oliwy) przełożyć do rondleka i zagotować. Cały czas
mieszać (w przeciwnym razie krem się przypali). Gotować tak przez około 2
minuty. Można krem zmiksować blenderem, aby pozbyć się grudek wtedy
będzie troszeczkę jaśniejszy. Dodać oliwę i znów gotować przez 2 minuty
cały czas mieszając.
Przełożyć do słoiczka. Można przechowywać w lodówce do tygodnia czasu.
27.01.2012
Pieczone donuty cytrynowe
Nie wyglądają jak donuty, bo nie mam odpowiedniej foremki. Jednak Barbara, autorka blogu,
z którego zaczerpnęłam przepis, powiedziała, że można je upiec jak
muffiny. Tak też zrobiłam. Są niezwykle miękkie, delikatne, z lekko
cytrynowym posmakiem. Smakiem i konsystencją nie przypominają muffinów,
są dużo lżejsze.
Składniki:
- 1 filiżanka mąki pszennej
- 1/2 filiżanki mąki pszennej pełnoziarnistej
- 1/2 filiżanki cukru
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki sody
- 1/4 łyżeczki soli
- 1 jajko
- 180 ml greckiego jogurtu (w oryginale cytrynowy, ja dałam zwykły naturalny)
- 1/3 filiżanki oleju słonecznikowego
- 1/3 filiżanki mleka
- skórka z 1 cytryny (u mnie limonka)
- sok z 1 limonki (to ode mnie, ponieważ nie miałam cytrynowego jogurtu)
Polewa:
- 1 filiżanka cukru pudru
- sok z 1 cytryny
Wykonanie:
Nagrzej piekarnik do 160 stopi (ja piekłam w 165). Natłuścić foremkę do pączków (lub tak jak ja, wyłożyć formę do muffinków papilotkami)
W średniej misce wymieszać mąki, cukier, sodę, proszek do pieczenia i sól. Odstawić
W
małej misce wymieszać jajka, jogurt, olej, mleko i skórkę z cytryny
(plus ewentualnie sok z limonki). Dodać do suchych składników i
wymieszać, aż składniki się połączą.
Podzielić
ciasto równo do 12 wgłębień w foremce, wypełniając każde do połowy.
Piec 10 - 15 minut, aż patyczek wsadzony do środka będzie suchy (w
formie od muffinów piec 20 minut). Wyjąc z piekarnika i ostudzić przez
kilka minut w foremkach.
Ubić cukier puder i sok z cytryny, aż powstanie lukier. Wyjąć pączki z foremek i polać lukrem. Wystudzić na kratce.
Etykiety:
cytryny,
jogurt,
mąka pszenna pełnoziarnista
26.11.2011
Luksusowa przyprawa do piernika
Koniecznie
musicie zrobić sami przyprawę do piernika. Żadna gotowa, nie będzie
miała takie zapachu. Może to być właśnie ta, luksusowa, pokazana w
zeszłym roku przez Poleczkę, lub też mniej wymagająca.
Jeśli nie macie moździerza czy młynka do kawy, zawsze można skorzystać
ze zmielonych już przypraw. Przyprawa nie będzie może aż tak
aromatyczna, ale i tak zobaczycie, że będzie o wiele lepsza od tych
gotowych. Ja moją przyprawę dodaję do Korzennego Tygodnia Ptasi.
Składniki (na około 100 g):
Wykonanie:
Skórki z cytrusów obieramy zesterem (lub bardzo cienko nożem i pozbywamy się białych, gorzkich części). Imbir obieramy i kroimy w cienkie plasterki.
W piekarniku nagrzanym do 160C przez 30 minut suszymy skórki, a przez 40 minut plasterki imbiru.
Wszystkie przyprawy (oprócz wanilii) prażymy na suchej patelni. Studzimy.
Ostudzone mielimy partiami razem z laską wanilii, wysuszonymi imbirem oraz skórkami z cytrusów w młynku do kawy lub ucieramy w moździerzu na proszek.
Przechowujemy w szczelnie zamykanym szklanym pojemniku z dala od promieni słonecznych.
Składniki (na około 100 g):
- duży kawałek korzenia imbiru (około 50g)
- skórka otarta z dwóch dużych pomarańczy
- skórka otarta z trzech dużych cytryn
- 8 dużych kawałków kory cynamonu (razem około 50g)
- 1 cała gałka muszkatołowa
- 10 strączków zielonego kardamonu
- 1 łyżeczka nasion kopru włoskiego
- 1 łyżeczka całych goździków
- 1 cała gwiazda anyżu
- 2 łyżeczki nasion kolendry
- pół łyżeczki pieprzy białego
- pół łyżeczki pieprzu czarnego
- pół łyżeczki pieprzu różowego
- pół łyżeczki pieprzu zielonego
- 1 łyżeczka ziela angielskiego
- 2 duże i mięsiste laski wanilii
Wykonanie:
Skórki z cytrusów obieramy zesterem (lub bardzo cienko nożem i pozbywamy się białych, gorzkich części). Imbir obieramy i kroimy w cienkie plasterki.
W piekarniku nagrzanym do 160C przez 30 minut suszymy skórki, a przez 40 minut plasterki imbiru.
Wszystkie przyprawy (oprócz wanilii) prażymy na suchej patelni. Studzimy.
Ostudzone mielimy partiami razem z laską wanilii, wysuszonymi imbirem oraz skórkami z cytrusów w młynku do kawy lub ucieramy w moździerzu na proszek.
Przechowujemy w szczelnie zamykanym szklanym pojemniku z dala od promieni słonecznych.
EDIT 2013:
Imbir
wkładam do piekarnika. Po około 15 minutach dodaję skórki, a po
kolejnych 10 resztę składników (poza wanilią). W ten sposób nie musimy
nic prażyć na patelni :)
19.04.2011
Babka cytrynowa
Wszędzie
królują babki, więc nie może jej zabraknąć i u mnie. Przerobiłam stary
przepis od mamy i powstała wersja cytrynowa. W samej babce cytryna nie
jest zbytnio wyczuwalna. Oblałam ją jednak cytrynowym lukrem, któy
sprawił, że kwaskowatość dominuje. Jeśli wolicie mniej zdecydowany smak
babkę można polać zwykłym lukrem na bazie białka czy mleka.
Składniki:
* 300g mąki pszennej
* 200 g cukru pudru
* 15 g cukru waniliowego
* 20 dag masła
* 4 jajka
* 1 cytryna
* odrobina mleka (w zależności i ilości soku z cytryny)
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Wykonanie:
Masło utrzeć z cukrem i żółtkami. Cytrynę wyszorować i sparzyć. Zetrzeć skórkę i wycisnąć sok. Sok odmierzyć i dolać mleko tak aby razem było około 100 ml płynu. Dolewamy mleko cytrynowe do utartej masy (jeśli w tym momencie się zwarzy, nie przejmujemy się, wszystko wróci do normy jak dodamy mąkę). Mąkę przesiewamy z proszkiem do pieczenia i dodajemy skórkę z cytryny. Dodajemy do utartego masła i mieszamy delikatnie. Z białek ubijamy pianę (ze szczyptą soli) a następnie delikatnie łączymy z resztą ciasta. Formę z kominkiem smarujemy masłem i posypujemy bułką tartą. Wlewamy ciasto i pieczemy w 190 stopniach przez około 50 - 60 minut (do suchego patyczka). Ostudzoną babkę polewamy lukrem.
Lukier cytrynowy:
* sok z połowy cytryny
* cukier puder
Wykonanie:
Wyciskamy sok z cytryny. Cukier puder dodajemy do soku i dokładnie mieszamy / ubijamy. Tak przygotowanym lukrem polewamy babkę.
Składniki:
* 300g mąki pszennej
* 200 g cukru pudru
* 15 g cukru waniliowego
* 20 dag masła
* 4 jajka
* 1 cytryna
* odrobina mleka (w zależności i ilości soku z cytryny)
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Wykonanie:
Masło utrzeć z cukrem i żółtkami. Cytrynę wyszorować i sparzyć. Zetrzeć skórkę i wycisnąć sok. Sok odmierzyć i dolać mleko tak aby razem było około 100 ml płynu. Dolewamy mleko cytrynowe do utartej masy (jeśli w tym momencie się zwarzy, nie przejmujemy się, wszystko wróci do normy jak dodamy mąkę). Mąkę przesiewamy z proszkiem do pieczenia i dodajemy skórkę z cytryny. Dodajemy do utartego masła i mieszamy delikatnie. Z białek ubijamy pianę (ze szczyptą soli) a następnie delikatnie łączymy z resztą ciasta. Formę z kominkiem smarujemy masłem i posypujemy bułką tartą. Wlewamy ciasto i pieczemy w 190 stopniach przez około 50 - 60 minut (do suchego patyczka). Ostudzoną babkę polewamy lukrem.
Lukier cytrynowy:
* sok z połowy cytryny
* cukier puder
Wykonanie:
Wyciskamy sok z cytryny. Cukier puder dodajemy do soku i dokładnie mieszamy / ubijamy. Tak przygotowanym lukrem polewamy babkę.
27.11.2010
Cytrynowy kurczak
Nie miałam pojęcia co mogę pokazać w ramach Cytrusowego Tygodnia.
Z pomocą przyszedł mi Ainsley. Powstał kurczak mocno, bardzo mocno
cytrynowy. Myślę, że następnym razem nie będę go piekła w marynacie,
żeby nie był aż tak kwaskowaty (dzieciaki jednak nie do końca przepadają
za takimi smakami.)
Składniki:
Wykonanie:
Dopraw kurczaka. Wymieszaj czosnek, cytrynę, chili, miód i kolendrę. Kawałki kurczaka obtocz w marynacie, przykryj o marynuj przez 2-3 godziny lub przez noc w lodówce.
Nagrzej piekarnik do 200 stopni. Piecz kurczaka w marynacie przez 35-40 minut, aż mięso będzie miękkie.
Składniki:
- 4 pojedyncze piersi kurczaka
- 3 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
- otarta skórka i sok z 3 cytryn
- 1 papryczka chili, drobno posiekana
- 4 łyżki płynnego miodu
- 2 łyżki mielonej kolendry
- sól, pieprz
Wykonanie:
Dopraw kurczaka. Wymieszaj czosnek, cytrynę, chili, miód i kolendrę. Kawałki kurczaka obtocz w marynacie, przykryj o marynuj przez 2-3 godziny lub przez noc w lodówce.
Nagrzej piekarnik do 200 stopni. Piecz kurczaka w marynacie przez 35-40 minut, aż mięso będzie miękkie.
16.07.2010
Bułeczki delikatnie cytrynowe WP 81
Schroniliśmy się przed upałami w domku na wsi. Odcięci od świata, internetu, ze słabym zasięgiem komórek. Za to dużo swobody, lenistwa, dzieciaki non stop w basenie, ja na leżaku, hamaku i huśtawce, co rano zbieranie wiśni do codziennego kompotu, grill na obiad i kolację, doglądanie szalejących dyni. Nawet odważyłam się poskromić 30-letnią kuchenkę i upiec bułeczki delikatnie cytrynowe zaproponowane przez Majankę. Zjadaliśmy je najpierw do popołudniowej kawy, a potem na śniadanie. Tak na było dobrze.
Ciasto:
Do posmarowania i posypania: 1 jajko, płatki migdałów (użyłam mleka)
Wykonanie:
Mąkę przesiać, zrobić w niej wgłębienie. Wkruszyć drożdże i rozpuścić je w części mleka wymieszanego z 1 łyżeczką cukru. Pozostawic na 5 minut.
Po wyrośnięciu zaczynu dodać resztę składników, mleko wlewać stopniowo. Wyrabiać ok. 10 min, aby uzyskać miękkie, elastyczne ciasto.
Pozostawić do podwojenia objętości na 2-2,5 h.
Wyrośnięte ciasto położyć na blacie, delikatnie nacisnąć, by odgazować i podzielić na 9 części. Z każdej uformować bułeczkę (za radą Szarlotka w środek każdej bułęczki włożyłąm wisienkę) i ułożyć je obok siebie w wysmarowanej masłem blaszce o średnicy 20 cm
Przykryć folią spożywczą i odstawić do wyrastania (około 1,5 godziny).
Bułeczki posmarować jajkiem wymieszanym z łyżeczką wody, posypać płatkami migdałów (można kruszonką).
Piekarnik nagrzać do 200 st C (piekłam w starym piekarniku, bez możliwości regulacji ciepła, jeśli wierzyć termometrowi było trochę ponad 200 stopni), wstawić wyrośnięte bułeczki i piec ok. 30 minut (ja piekłam 20).
Ostudzić na kuchennej kratce.
Ciasto:
- 300 g mąki (użyłam ok. 350g)
- 6 g drożdży świeżych (lub 1 łyżeczka drożdży instant)
- 100 ml mleka
- 60 g cukru
- 60 g rozpuszczonego i ostudzonego masła
- 2 jajka
- skórka starta z 1 cytryny
- 3/4 łyżeczki soli
Do posmarowania i posypania: 1 jajko, płatki migdałów (użyłam mleka)
Wykonanie:
Mąkę przesiać, zrobić w niej wgłębienie. Wkruszyć drożdże i rozpuścić je w części mleka wymieszanego z 1 łyżeczką cukru. Pozostawic na 5 minut.
Po wyrośnięciu zaczynu dodać resztę składników, mleko wlewać stopniowo. Wyrabiać ok. 10 min, aby uzyskać miękkie, elastyczne ciasto.
Pozostawić do podwojenia objętości na 2-2,5 h.
Wyrośnięte ciasto położyć na blacie, delikatnie nacisnąć, by odgazować i podzielić na 9 części. Z każdej uformować bułeczkę (za radą Szarlotka w środek każdej bułęczki włożyłąm wisienkę) i ułożyć je obok siebie w wysmarowanej masłem blaszce o średnicy 20 cm
Przykryć folią spożywczą i odstawić do wyrastania (około 1,5 godziny).
Bułeczki posmarować jajkiem wymieszanym z łyżeczką wody, posypać płatkami migdałów (można kruszonką).
Piekarnik nagrzać do 200 st C (piekłam w starym piekarniku, bez możliwości regulacji ciepła, jeśli wierzyć termometrowi było trochę ponad 200 stopni), wstawić wyrośnięte bułeczki i piec ok. 30 minut (ja piekłam 20).
Ostudzić na kuchennej kratce.
3.07.2010
Słoneczna mrożona zielona herbata
To przepis, który dostałam w jednym z codzinenych maili, które otrzymuję z przepisami z South Beach. Na początku nie bardzo mogłam uwierzyć w to, że herbata zaprzy się w zimnej wodzie. Poszperałam w sieci i okazało się, że to chyba możliwe. Więc gdy tylko zaświeciło mocne słońce zabrałam się do roboty. Okazało się, że herbata nie tylko pięknie się zaparzyła, ale nie miała też ani odrobiny goryczki. Polecam wszystkim, nawet tym, którzy nie przepadają za zielonym naparem. Można ten napój wykonać też ze zwykłej czarnej lub ziołowej herbaty.
Składniki:
Wykonanie:
Sparzyć duży słoik. Umieścić w nim torebki herbaty, zalać zimną wodą. Słoik przykryć folią spożywczą (ja użyłam słoja z wieczkiem) i postawić na bardzo nasłonecznionym parapecie lub balkonie w czasie najbardziej gorącej części dnia. Parzyć herbatę aż nabierze koloru i smaku przez około godzinę.
Wyjąc torebki (ja moją przecedziłam przez sitko). Herbatę schłodzić przez przynajmniej 20 minut (to czego nie wypijemy można przechowywać w lodówce). Szklanki napełnić lodem, nalać herbatę, ewentualnie dosłodzić. Przybrać cytryną i miętą i podawać.
Składniki:
- 4 torebki zielonej herbaty (użyłam 4 łyżek liściastej z trawą cytrynową)
- 4 szklanki wody (użyłam mineralnej, ale można też ostudzonej przegotowanej)
- kostki lodu
- cukier / słodzik (ja nie daję)
- 1 mała cytryna
- listki mięty (opcjonalnie)
Wykonanie:
Sparzyć duży słoik. Umieścić w nim torebki herbaty, zalać zimną wodą. Słoik przykryć folią spożywczą (ja użyłam słoja z wieczkiem) i postawić na bardzo nasłonecznionym parapecie lub balkonie w czasie najbardziej gorącej części dnia. Parzyć herbatę aż nabierze koloru i smaku przez około godzinę.
Wyjąc torebki (ja moją przecedziłam przez sitko). Herbatę schłodzić przez przynajmniej 20 minut (to czego nie wypijemy można przechowywać w lodówce). Szklanki napełnić lodem, nalać herbatę, ewentualnie dosłodzić. Przybrać cytryną i miętą i podawać.
13.03.2010
Herbatka z imbiru
Dzieciaki mi się zasmarkały. Trzeba zrobić coś, żeby nie poszło to dalej. A co może być lepsze niż rozgrzewająca herbatka z dużą ilością witaminy C? Przepis wyszperała gdzieś moja mama i sama od niedawna też ratuje się w ten sposób.
Składniki:
Wykonanie:
Imbir obieramy i kroimy na cienkie plasterki. Zalewamy wodą i zagotowujemy. Jak woda zawrze wyłączamy i odstawiamy. Nalewamy napój do szklanek i do każdej szklanki wciskamy sok z cytryny (w zależności od upodobań od połowy do całej), następnie dosładzamy miodem (około 1 łyżki, w zależności od tego ile wciśniemy cytryny i jaki słodki napój chcemy).
Herbatka jeśli stoi nieodcedzona jeszcze naciąga, więc po kilku godzinach mamy mocniejszy napar. Można też pić ją na zimno.
Składniki:
- kawałek imbiru (mniej więcej długości palca)
- woda (2,5 - 3 l)
- cytryny
- miód
Wykonanie:
Imbir obieramy i kroimy na cienkie plasterki. Zalewamy wodą i zagotowujemy. Jak woda zawrze wyłączamy i odstawiamy. Nalewamy napój do szklanek i do każdej szklanki wciskamy sok z cytryny (w zależności od upodobań od połowy do całej), następnie dosładzamy miodem (około 1 łyżki, w zależności od tego ile wciśniemy cytryny i jaki słodki napój chcemy).
Herbatka jeśli stoi nieodcedzona jeszcze naciąga, więc po kilku godzinach mamy mocniejszy napar. Można też pić ją na zimno.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















