Znaleziona na Instagramie, ale zupełnie nie trzymałam się oryginalnych proporcji, a tylko listy składników. Przygotowałam na spotkanie z przyjaciółmi i okazała się strzałem w dziesiątkę. Można na ciepło, ale równie dobra na zimno. Doskonała do pracy, do pudełka.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciecierzyca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciecierzyca. Pokaż wszystkie posty
23.03.2025
12.02.2022
Bataty faszerowane
Na najlepsze przepisy zawsze można liczyć od koleżanek. To już kolejny raz, kiedy ktoś mówi, że robi coś rewelacyjnego, ja próbuję i potwierdzam. Tym razem przepis, który jest na stronie Kwestia Smaku, podesłała mi Kasia. Robiłam już kilkanaście razy. Jeżeli tylko upieczecie bataty, to reszta pójdzie błyskawicznie. A do tego jakie to dobre.
25.09.2017
Curry dyniowe z ciecierzycą
Niestety złotej jesieni nie widać za oknem. Dlatego trzeba się ratować takimi obiadami. Nie dość, że rozgrzeją, to jeszcze jak miło popatrzeć na te kolory. A, że danie robi się dosłownie chwilę, to już tylko kolejny plus. Zapraszam na curry z dynią i ciecierzycą.
3.12.2016
Krem czekoladowy z cieciorki
Zobaczyłam ten przepis u Oli i w przeciągu pół godziny już zajadałam krem sama. Przygotowanie banalne, smak rewelacja. Jest to zdrowa wersja nutelli, ale nie spodziewajcie się smaku takiego jak w oryginalnym kremie. Moim zdaniem nie jest nawet zbliżony, ale nie szkodzi. Krem podawałam z naleśnikami, smakował też na orkiszowym chlebie. Na pewno byłby wspaniały na domowej chałce. Na pewno zagości nie raz u nas w domu.
2.09.2016
Gulasz dyniowy
Miska takiego gulaszu ratuje życie. Można się nią najeść do syta, a zarazem nie jest się przejedzonym. Idealna na zbliżające się jesienne dni.
3.08.2016
Sałatka z tuńczykiem i ciecierzycą
Zanin będzie przepis, kilka informacji. Kilka lat temu myślałam nad przeniesieniem bloga na blogspot. Kilka wpisów tu się pojawiło potem była tylko opcja wydruku, a ostatecznie ukryłam blog i zostałam na bloxie. Ostatnio miałam trochę problemów z bloxem i doszłam dzisiaj do wniosku, że skoro blox nie ma ochoty rozwiązać moich problemów (banalnych dodam), to spróbuję wrócić tutaj. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Nie obiecuję, że przeniosę wszystkie wpisy tu, bo to strasznie pracochłonne, ale może chociaż kilka ostatnich się pojawi. Zobaczymy. Wygląd na razie jest, jaki jest. Kiedyś nad nim popracuję.
Bardzo sycąca a zarazem lekka. Do tego przygotowuje ją się dosłownie w 5 minut. Pasuje zarówno na obiad jak i na kolację, dodatkowo spokojnie można ją zapakować w pojemnik do pracy. Sama się dziwię, że nie jadałam takich sałatek wcześniej. Teraz to się zmieni. Przepis pochodzi z bloga Eat yourself skinny.
Bardzo sycąca a zarazem lekka. Do tego przygotowuje ją się dosłownie w 5 minut. Pasuje zarówno na obiad jak i na kolację, dodatkowo spokojnie można ją zapakować w pojemnik do pracy. Sama się dziwię, że nie jadałam takich sałatek wcześniej. Teraz to się zmieni. Przepis pochodzi z bloga Eat yourself skinny.
3.03.2016
Hummus buraczany
Nie da się ukryć, że uwielbiam hummus. Nie jem go jednak zbyt często,
bo poza mną nikt w domu za nim nie przepada. Jak go zrobię, to potem
jem, jem i jem, aż mam w końcu dość. Aż do następnego razu. Wersja
buraczana kusiła od dawna. Najbardziej ze względu na kolor. Jak się
okazało smak też cudowny.
19.09.2015
Hummus paprykowy
Jesienna wersja hummusu, który po prostu uwielbiam. Szkoda, że tylko ja
w domu, ale może właśnie dobrze? Smarowidło doskonałe nie tylko do
podjadania z warzywami, ale też na kanapki zamiast wędliny. Spróbujcie.
Wykonanie:
- 1 papryka
- 1 puszka ciecierzycy (lub 250 g ugotowanej)
- 2 - 4 ząbki czosnku
- 3 łyżki tahini
- 2 łyżki soku z cytryny
- sól, pieprz
- oliwa
Wykonanie:
Paprykę
umyć, pozbawić nasion i pokroić na kilka części. Włożyć do piekarnika
nagrzanego do 190 stopni na około 15 minut, aż papryka będzie lekko
brązowa na skórce. Wyjąć z piekarnika i włożyć do woreczka i zamknąć go
dokładnie. Wystudzić paprykę. Kiedy będzie już przestudzona, wyjąć ją z
worka i zdjąć skórkę (powinna odchodzić bez problemu). Obraną paprykę
przełożyć do misy blendera i dodać pastę tahini, ciecierzycę, sok z
cytryny, zmiażdżony czosnek i całość zmiksować. Jeżeli potrzeba dolać
odrobinę wody (moim zdaniem raczej nie będzie to potrzebne, bo papryka
będzie dodawała wilgoci). Hummus doprawić do smaku. Przełożyć do
naczynia i polać oliwą.
6.10.2014
Hummus dyniowy
Od dawna chciałam zrobić hummus dyniowy. Nie tylko ze względu na jego smak, ale też za ten cudowny pomarańczowy wygląd. Kiedy już się za niego zabrałam, okazało się, że moja dynia ma jedynie lekko żółtawy kolor. Humus powstał, był bardzo smaczny, ale niestety nie zachwycił mnie wyglądem. No cóż. Będę musiała przygotować go jeszcze raz, z odpowiednio kolorowej dyni. Przepis na podstawie bloga Maya Kitchenette.
Składniki:
- 1 puszka ciecierzycy (lub 2 szklanki ugotowanej)
- 250 g upieczonej dyni
- 2 ząbki czosnku
- 3 łyżki soku z cytryny
- 2 łyżki sezamu
- 1 łyżeczka oliwy
- sól, pieprz, pieprz cayenne
Wykonanie:
Dynię obieramy i kroimy w kostkę i pieczemy w 180 stopniach w piekarniku. Po około 15 minutach dodajemy ząbki czosnku i pieczemy razem, aż dynia będzie miękka (jeszcze przez około 15 - 25 minut). Studzimy dynię.
Sezam prażymy na suchej patelni i odstawiamy do ostygnięcia. Następnie miksujemy go dodają po chwili oliwę. Upieczoną dynię, obrany czosnek, zmiksowany sezam i ciecierzycę miksujemy na gładką pastę, dodajemy sok z cytryny i przyprawy do smaku. Ewentualnie możemy dodać odrobinę oliwy, jeżeli hummus jest zbyt suchy.
7.08.2014
Burgery
Dzisiaj
chciałam Wam pokazać dwa przepisy, które powstały na potrzeby
publikacji w Świecie Kominków. Przepisy na dwa rodzaje burgerów. Jedna
dla mięsożerców, a druga wegetarian. Burgery te można przygotować w
domu, na patelni grillowej lub też na grillu. Do podania koniecznie z
domowymi bułkami, słodkim sosem do barbecue, sałatą, pomidorami oraz
cebulą.
Burgery wieprzowo – wołowe
- 500 g mielonej wołowiny
- 500 g mielonej wieprzowiny
- 3 łyżki sosu Worcestershire
- 1 łyżka sosu słodkiego chili
- sól, pieprz
- 1 jajko
- olej do smarowania
Wykonanie:
Wszystkie
składniki dokładnie wymieszać . Uformować kotleciki o grubości około
1,5 - 2 cm. Posmarować olejem i smażyć na grillu z obu stron przez kilka
minut.
Burgery z marchewką i ciecierzycą
- 300 g startej marchewki
- 200 g ciecierzycy (ugotowanej lub z puszki)
- pół cebuli
- 2 łyżeczki nasion kuminu
- 4 łyżki sezamu
- 1 jajko
- 3 czubate łyżki bułki tartej
- sól, pieprz
- oliwa do smarowania
Wykonanie:
Sezam
prażymy na suchej patelni a następnie miksujemy blenderem na gładką
masę. Dodajemy marchew, ciecierzycę i miksujemy całość. Kumin prażymy na
suchej patelni i ucieramy w moździerzu. Dodajemy do masy razem z
posiekaną cebulą. Masę doprawić do smaku. Dodać jajko i bułkę tartą i
całość dokładnie wymieszać. Uformować kotleciki i wysmarować oliwą.
Grillować przez 3-4 minuty z każdej strony.
Etykiety:
ciecierzyca,
marchew,
wieprzowina,
wołowina
1.03.2014
Curry dyniowe z pomidorami
Rozkroiłam
kolejną dynię specjalnie z myślą o curry. Miało być z mleczkiem
kokosowym, ale zmieniłam zdanie i dodałam puszkę pomidorów. Szybko,
smacznie i zdrowo. Ponieważ miałam też usmażone domowe tortille, to
podałam do curry. Wyszła mała fuzja smaków, ale jaka pyszna fuzja.
Składniki:
Składniki:
- ok 500 g dyni
- 1 puszka pomidorów
- 1 puszka ciecierzycy
- 2 łyżeczki (lub więcej) czerwonej pasty curry
- oliwa
- 1 cebula
- 2 ząbki czosnku
- kawałek papryczki chili
- jogurt naturalny
- kolendra lub natka pietruszki
Wykonanie:
Dynię
obieramy i kroimy w kostkę. Posiekaną cebulę podsmażamy na odrobinie
oliwy, pod koniec dodajemy przeciśnięty czosnek i pastę curry. Dodajemy
dynię, pomidory w puszce, pokrojone chili i odrobinę wody (tak, aby
przykrywała warzywa). Gotujemy przez około 15 minut. Dodajemy
ciecierzycę, doprawiamy do smaku i gotujemy razem przez kilka -
kilkanaście minut. Gotowe curry podajemy z jogurtem naturalnym,
posypane natką lub kolendrą.
13.02.2014
Warzywne chili
Uwielbiam
tego typu dania. Po pierwsze za smak, po drugie za czas
przygotowania. Przepis pochodzi z książki 15 minut w kuchni Jamiego
Olivera, a książkę otworzyłam w ramach wspólnej zabawy z Edytą i Malwiną.
Żeby było jasne, dania nie przygotowałam w kwadrans. Nie da się,
przynajmniej ja nie potrafię. Jednak było szybko i smacznie, bardzo
smacznie.
Dziewczyny dziękuję za kolejne już wspólne gotowanie.
Składniki:
- 1 suszona papryczka chili
- 1/2 świeżej czerwonej papryczki chili
- 1 czerwona cebula
- 1 łyżeczka słodkiej papryki
- 1/2 łyżeczki kuminu
- 1- 2 ząbki czosnku
- 1 duży pęczek kolendry (użyłam mrożonej natki pietruszki)
- 2 papryki w różnych kolorach
- 1 puszka (400 g) ciecierzycy (lub ugotowana wcześniej)
- 1 puszka (400 g) czarnej fasoli
- 700 g passaty
- 250 g ugotowanego ryżu (u mnie naturalny)
- oliwa
Wykonanie:
Świeżą
i suszoną papryczkę chili, obraną i przekrojoną cebulę, wędzoną
paprykę, kumin oraz czosnek przekładamy do malaksera i miksujemy razem z
2 łyżkami oliwy. Przelewamy do garnka i dodajemy pokrojone w paski
papryki, ciecierzycę, fasolę i passatę. Doprawiamy solą i pieprzem.
Mieszamy i gotujemy początkowo pod przykryciem, pod koniec bez. Jeżeli
używamy ugotowanego wcześniej ryżu, robimy dołek po środku chili.
Kładziemy do niego ryż, aby się zagrzał. Chili podajemy z odrobiną
jogurtu.
Etykiety:
ciecierzyca,
fasola,
papryka,
pomidory,
ryż
25.09.2013
Curry z batatów i szpinaku
Ostatnio
zobaczyłam w moim osiedlowym sklepie bataty. Polowałam na nie od kilku
lat i jedyne jakie do tego pory znalazłam, były mocno zwiędnięte. A tu
niespodzianka. Nie dość, że piękne, to jeszcze w moim pobliskim
sklepie. Kupiłam bez wahania i pierwsze danie jakie przyszło mi na myśl
to było curry. Skorzystałam z przepisu z Jamie Magazine (issue 31).
Wyszło obłędne. To kolejne danie, którym odczarowałam szpinak.
Ponieważ
robiłam curry dzień przed planowanym podaniem, nie odparowałam zbyt
dobrze płynów, co widać na zdjęciu. Następnego dnia curry było już o
prawidłowej konsystencji. Jeżeli robicie je dzień wcześniej, to polecam
zrobienie podobnie.
Składniki:
- 2 łyżki oliwy
- 2 cebule (dałam zwykłe, w oryginale czerwone)
- 3 łyżki pasty curry (lub mniej)
- 1 czerwone chilli, posiekane
- 3 cm kawałek imbiru, starty
- pęczek kolendry
- 2 - 3 bataty, pokrojone w 2 cm kostkę
- puszka ciecierzycy, odsączona
- puszka krojonych pomidorów
- puszka mleczka kokosowego
- 250 g szpinaku
- ryż do podania
Wykonanie:
Cebulę
i pastę curry podsmażamy w garnku na oliwie. Mieszamy i czekamy aż
cebula zmięknie. Dodajemy chilli, imbir, gałązki kolendry, bataty i
ciecierzycę. Gotujemy przez kilka minut mieszając. Wlewamy ok. 200 ml
wody, pomidory z puszki i doprowadzamy do wrzenia. Zmniejszamy ogień i
gotujemy pod przykryciem przez około 10 minut. Zdejmujemy pokrywkę i
gotujemy przez kolejne 15 - 20 minut. Mieszamy od czasu do czasu.
Dolewamy mleczko kokosowe i nadal gotujemy. Dodajemy umyty szpinak i
gotujemy do czasu, aż zmięknie. Posypujemy kolendrą i podajemy z ryżem,
chociaż ja lubię też samo.
Etykiety:
bataty,
ciecierzyca,
pomidory,
szpinak
26.04.2013
Burgery z ciecierzycą i kaszą jaglaną
Coraz cieplej, to i obiady mogą być nieco inne niż zwykle. Tym razem na stole zawitały wege burgery z pomysłu Bei.
Są wspaniałe. Zajadali je wszyscy, bo powiedziałam im o wszystkich
składnikach poza dynią. Na ich szczęście to była już ostatnia porcja
zamrożonej dyni jaką miałam. Następne dopiero pod koniec sierpnia.
Oczywiście, jeżeli ładnie wykiełkują te, które już są siedzą w ziemi.
Składniki:
Wykonanie:
Orzechy uprażyć na patelni, ostudzić i posiekać. Szalotkę posiekać i zeszklić na odrobinie oleju. Dodać przeciśnięty przez praskę czosnek i chwilę razem podsmażyć.
Ciecierzycę rozgnieść widelcem, dodać kaszę i pure z dyni. Wymieszać. Dodać pozostałe składniki. Doprawić do smaku i dokładnie wymieszać. Formować kotleciki i smażyć na złoty kolor z dwóch stron. Podawać z dowolną sałatką. Można też wsadzić taki burger do pity i zabrać jako drugie śniadanie.
Składniki:
- ok. 100 g orzechów nerkowca
- 250 g puree z dyni
- 250 g ugotowanej ciecierzycy
- 250 g ugotowanej kaszy jaglanej
- 1-2 szalotki (ok. 100 g)
- 2-3 ząbki czosnku
- 2 łyżki oliwy / oleju
- 1 łyżeczka mielonego kuminu
- 1 łyżeczka mielonej kolendry
- ½ łyżki startego świeżego imbiru
- mały pęczek natki pietruszki (użyłam posiekanej mrożonej)
- ok. 1,5 łyżki sosu sojowego
Wykonanie:
Orzechy uprażyć na patelni, ostudzić i posiekać. Szalotkę posiekać i zeszklić na odrobinie oleju. Dodać przeciśnięty przez praskę czosnek i chwilę razem podsmażyć.
Ciecierzycę rozgnieść widelcem, dodać kaszę i pure z dyni. Wymieszać. Dodać pozostałe składniki. Doprawić do smaku i dokładnie wymieszać. Formować kotleciki i smażyć na złoty kolor z dwóch stron. Podawać z dowolną sałatką. Można też wsadzić taki burger do pity i zabrać jako drugie śniadanie.
Etykiety:
ciecierzyca,
dynia,
kasza jaglana,
orzechy
28.09.2012
Curry z dyni i kalafiora
Wspaniałe i już. Stwierdziła tak Szalo, twierdzę tak ja, spodobało się też mojej koleżance Wioli. Wzorowałam się na przepisie Jamiego z 30 minut w kuchni.
Składniki:
- 2 cebule
- 1 dynia piżmowa (ja dałam hokkaido)
- 1 mały kalafior
- 4 ząbki czosnku
- pęczek natki pietruszki
- kilka łyżeczek czerwonej pasty curry (ja dałam 3 i było bardzo łagodne)
- 400 g ciecierzycy (ja dałam ugotowaną, ale można dać z puszki)
- oliwa
- sól, pieprz
Wykonanie:
Cebule obieramy i kroimy w plasterki. Wrzucamy do garnka i dodajemy odrobię wody i dużo oliwy. Dusimy. Dynię obieramy, wydrążamy pestki i kroimy miąższ w małą kostkę. Dodajemy do cebuli. Kalafior dzielimy na różyczki i dodajemy do garnka. Dodajemy wyciśnięty przez praskę czosnek i większość posiekanej natki. Dolewamy około pół litra wrzątku, pastę curry i ciecierzycę. Doprawiamy, mieszamy i gotujemy pod przykryciem. Mieszamy od czasu do czasu i jeśli jest taka potrzeba, to dolewamy więcej wody. Gotujemy do miękkości. Jeśli chcemy, możemy warzywa lekko rozgnieść, aby zagęścić potrawę. Podajemy posypane resztą natki, z chlebkami chapati lub ryżem basmati.
7.09.2012
Pasztet z ciecierzycy
Przepis znalazłam w Kulinarnym Karnecie Tessy, w kwietniowej Kuchni. Pasztet jest przepyszny, chociaż mój trochę się rozpadał. Dlatego dodałam kilka moich uwag, które mam nadzieję sprawią, że pasztet będzie miał bardziej zwartą konsystencję. Zamiast rozmarynu użyłam mieszanki soli morskiej i rozmarynu, którą dostałam od koleżanki mojej mamy. Mieszankę widać na zdjęciach i muszę przyznać, że doskonale się tutaj spisała. Dziękuję bardzo Pani Marto.
- 70 g pestek ze słonecznika
- 70 g pestek z dyni
- 1 cebula
- 1 marchewka
- 1 ząbek czosnku
- 1 pęczek natki pietruszki
- 2 łyżki oliwy (+ do wysmarowania formy)
- 250 g ugotowanej ciecierzycy (może być z puszki, jadałam suszoną)
- 200 ml przecieru pomidorowego (NIE koncentratu, tylko passaty)
- rozmaryn, sól, pieprz, oregano (dałam tymianek)
- 2 jajka
Wykonanie:
Jeżeli używamy suszonej ciecierzycy, moczymy ją przez noc w wodzie. Odcedzamy, zalewamy nową wodą i gotujemy do miękkości (40-60 minut). Pestki prażymy na suchej patelni i grubo miksujemy. Cebulę, marchew, czosnek i natkę siekamy i podsmażamy na oliwie na złoty kolor. Dodajemy ugotowaną ciecierzycę, przecier pomidorowy, posiekany rozmaryn, sól i pieprz do smaku. Dusimy na średnim ogniu 15 minut. Podduszoną mieszankę mielimy w maszynce do mięsa (ewentualnie rozgniatamy tłuczkiem do ziemniaków). Dodajemy pestki i oregano i doprawiamy. Kiedy już dobrze doprawimy, dodajemy jajka i całość mieszamy. Powstałą masę przekładamy do posmarowanej oliwą keksówki (robiłam z podwójnej porcji i użyłam takiej, o długości 32 cm). Pieczemy w 190 stopniach przez 50 minut.
21.11.2011
Hummus
Na
studiach mieszkałyśmy we trzy. Ależ to były cudowne czasy. Teraz
mieszkamy w 3 różnych miastach (w tym jedno, bardzo, bardzo daleko), ale
raz na jakiś czas się spotykamy. Rzadko w komplecie, ale jednak.
Ponieważ ostatnio hummus jadłam w tym najdalszym mieście (z czwartą
zresztą kochaną koleżanką), postanowiłam troszkę nawiązać do tamtego
spotkania. Na przyjście drugiej z nas (oraz jej męża i naszej wspólnej
koleżanki) przygotowałam domowy hummus. Jadłyśmy, śmiałyśmy się i
wspominałyśmy. Obiecuję, że zrobię powtórkę na wspólne spotkanie we
trzy, w grudniu (uda się, prawda dziewczyny?).
Przepis dodaję do akcji z Widelcem po Azji, a pochodzi on ze strony Kwestia Smaku.
Składniki:
• 5 łyżek ziaren sezamu
• 2 łyżki oliwy extra vergine
• 1 łyżka oleju sezamowego
• mały ząbek czosnku
• sok z połówki cytryny
• 250 g odsączonej ciecierzycy z puszki
• 70 - 80 ml zimnej przegotowanej wody
• sól
• 2 łyżki oliwy extra vergine
• 1 łyżka oleju sezamowego
• mały ząbek czosnku
• sok z połówki cytryny
• 250 g odsączonej ciecierzycy z puszki
• 70 - 80 ml zimnej przegotowanej wody
• sól
Wykonanie:
Ziarna
sezamu wysypać na suchą patelnię i mieszając co jakiś czas delikatnie
uprażyć (mają jedynie lekko zbrązowieć). Uprażony sezam ostudzić i
zemleć blenderem. Dodać oliwę extra vergine i dokładnie zmiksować. Do
powstałej pasty (tahini) dodać pozostałe składniki (olej sezamowy, czosnek, sok z połówki cytryny) i miksować na jednorodną masę dodając pomału ciecierzycę, wodę i sól do smaku.
19.08.2010
Beztłuszczowe falafelki
W pierwszych słowach przed tym przepisem Ainsley pisze, żeby się nie skusić i nie użyć cieciorki z puszki do tego przepisu. Ja oczywiście się skusiłam. Na swoje wytłumaczenie mam tylko to, że danie robiłam po powrocie po dłuższej nieobecności w domu i trzeba było zrobić obiad z niczego. Mimo wszystko danie bardzo nam smakowało. A córcia stwierdziła, że to takie obiadowe ciasteczka.
Składniki:
Do podania:
Wykonanie:
Odsączyć cieciorkę i wsypać do garnka, zalać świeżą wodą, zagotować i gotować na dużym ogniu przez 20 minut. Odsączyć, włożyć do blendera razem z solą, kuminem, kolendrą, pieprzem cayenne, czosnkiem, pietruszką, sokiem z cytryny i jajkiem. Miksować aż będzie dobrze posiekane, ale nie zrobi się jeszcze pure (u mnie trwało to kilka sekund). Jeśli mamy czas odstawiamy mieszankę do lodówki na kilka godzin, żeby smaki przeszły, ale nie jest to konieczne.
Nagrzać piekarnik do 220 stopni. Mokrymi rękami formować 16 kuleczek, które następnie spłaszczamy na malutkie kotleciki. Delikatnie skropić olejem blachę i ułożyć na niej falafelki, które też lekko skrapiamy olejem. Pieczemy 15-20 minut.
Wkładać po 4 falafelki do każdej ocieplonej pity razem z sałatami i ewentualnie pomidorami. Podawać z jogurtem w osobnej miseczce, żeby można było sobie skropić na wierzchu.
Składniki:
- 225 g cieciorki, namoczonej przez noc
- 1 łyżeczka soli
- 1 łyżeczka ziaren kuminu
- 1 łyżeczka mielonej kolendry
- 1/2 łyżeczki pieprzu cayenne
- 1 ząbek czosnku, rozgnieciony
- 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
- sok z połowy cytryny
- 1 jajko
- olej, do spryskania
Do podania:
- 4 pity
- mieszanka sałat
- nisko-tłuszczowy jogurt naturalny
- ewentualnie pomidorki cherry
Wykonanie:
Odsączyć cieciorkę i wsypać do garnka, zalać świeżą wodą, zagotować i gotować na dużym ogniu przez 20 minut. Odsączyć, włożyć do blendera razem z solą, kuminem, kolendrą, pieprzem cayenne, czosnkiem, pietruszką, sokiem z cytryny i jajkiem. Miksować aż będzie dobrze posiekane, ale nie zrobi się jeszcze pure (u mnie trwało to kilka sekund). Jeśli mamy czas odstawiamy mieszankę do lodówki na kilka godzin, żeby smaki przeszły, ale nie jest to konieczne.
Nagrzać piekarnik do 220 stopni. Mokrymi rękami formować 16 kuleczek, które następnie spłaszczamy na malutkie kotleciki. Delikatnie skropić olejem blachę i ułożyć na niej falafelki, które też lekko skrapiamy olejem. Pieczemy 15-20 minut.
Wkładać po 4 falafelki do każdej ocieplonej pity razem z sałatami i ewentualnie pomidorami. Podawać z jogurtem w osobnej miseczce, żeby można było sobie skropić na wierzchu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















