30.04.2010

Drożdżówki z jabłkami i serem

Drożdżówki zawsze kojarzą mi się z wypadami nad jezioro.  Moja mama zawsze wieczorami robi wtedy bułki drożdżowe z wiśniami lub jagodami i cała rodzinka po kąpieli w jeziorku zajada się nimi.  Do tej pory nie próbowałam nawet robić takich bułeczek, no bo po co, skoro moja mama jest w tym mistrzynią.  Kiedy jednak zobaczyłam drożdżówki z serem u Liski coś we mnie pękło.  Takich jeszcze w końcu nie jadłam.
Kiedy zabrałam się za robienia, mój synio zaczął kręcić nosem na ser i dlatego postanowiłam, że pierwsza partia (robiona z połowy porcji) będzie jednak z jabłkami.  Nie uśmiechało mi się samodzielne jedzenie 8 drożdżówek.  Robiłam je w niedzielne popołudnie a na poniedziałek zostały do pracy i szkoły tylko 2 sztuki. Dlatego też już po dwóch dniach zrobiłam je znowu (tym razem z całej porcji).  Połowę wypełniłam ponownie jabłkami a resztę serem - zgodnie z przepisem.  Znikły równie szybko :)
Przepis pochodzi z książki: Drożdżowe Wypieki, Małgorzaty Zielińskiej
/ok. 16 drożdżówek/




Ciasto:

  • 500 g mąki pszennej (ja użyłam ok. 600 g, gdyż moje ciasto było zbyt luźne, L, ja też k.)
  • 20 g świeżych drożdży (lub 1 łyżeczka suszonych instant)
  • 40 g cukru
  • 2 jajka
  • 50 g masła lub 1/2 szklanki oleju
  • 1 szklanka mleka
  • szczypta soli



  • Nadzienie:
  • 400 g białego sera
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 1 żółtko
  • 1 łyżka cukru waniliowego


Do posmarowania: roztrzepane jajko

Zrobić zaczyn: wymieszać drożdże z odrobiną cukru i mleka, odstawić do rośnięcia na kilka minut.
Mleko lekko podgrzać, wymieszać z masłem lub olejem, cukrem i solą. Kiedy lekko przestygnie, połączyć z jajkami. Dodać mąkę wymieszaną z zaczynem.
Wyrobić gładkie ciasto. Pozostawić przykryte w temperaturze pokojowej na 1-1,5 h., aż podwoi swoją objętość.

Przygotować nadzienie serowe: wszystkie składniki utrzeć.

Z ciasta formować okrągłe bułeczki, ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Pozostawić przykryte ściereczką do lekkiego wyrośnięcia na ok. 30 minut.
W każdej bułeczce zrobić płaskie zagłębienie dnem filiżanki lub szklanki, a następnie napełnić je nadzieniem. Drożdżówki posmarować roztrzepanym jajkiem.

Piekarnik nagrzać do 200 st C.
Wstawić drożdżówki i piec 15-20 minut, do zrumienienia. Wystudzić na kratce.


Wersja z jabłkami:

Ciasto robiłam z połowy porcji

Nadzienie:

  • 3 jabłka
  • 1 łyżka cukru
  • 1/4 łyżeczki mielonych goździków
  • 1/2 łyżeczki cynamonu


Wykonanie:

Jabłka umyć, obrać, pokroić na ósemki, lub mniejsze kawałki. Wrzucić na patelnię i lekko poddusić. Posypać przyprawami i cukrem, wymieszać i ostudzić.

Z wyrośniętego ciasta uformować 9 lub 8 bułeczek, w środek każdej nałożyć porcję jabłek i zakleić. Odstawić na 30 minut do wyrośnięcia. Posmarować roztrzepanym jajkiem. Piec tak jak drożdżówki z serem.

27.04.2010

Paprykowe risotto z soczewicą

Ostatnio rozkochałam się w smaku risotto, aż nie mogę uwierzyć, że po krótkiej znajomości sprzed kilku lat, nie wracałam aż do niedawna do tego smaku.  Teraz odkrywam je na nowo, w zupełnie przeróżnych kombinacjach smakowych.  Ten przepis zobaczyłam u Kornika, i podobnie jak ona musiałam czekać aż lobby antyszpinakowo-paprykowe (cytat za Jolą) z mojego domu wyjedzie na weekend.  Jak dobrze, że córcia podziela moje smaki.  Zjadałyśmy to risotto ze smakiem i wiem, że powtórzę je na pewno.  Tym razem może już w wersji z winem (bo ze względu na 4-latka wina nie dodawałam).



Składniki:


  • 2 papryki - czerwona i żółta
  • 1 l bulionu warzywnego
  • 1 cebula 
  • 1 ząbek czosnku (dałam 2)
  • skórka i sok z połowy cytryny
  • szklanka ryżu z czerwoną soczewicą (dałam 3/4 szklanki ryżu i 1/2 szklanki soczewicy z puszki)
  • pół szklanki białego wina (nie dałam)
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • 1 łyżeczka ostrej papryki (dałam słodką)
  • sól i pieprz do smaku
  • 3 łyżki startego parmezanu (nie dałam)
  • kilka łyżek posiekanej pietruszki
  • oliwa




Wykonanie:

Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni, papryki układamy na kratce i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy do momentu, gdy na skórce pojawią się czarne plamy. Ostrożnie przekładamy do woreczka foliowego i odkładamy, by przestygły. Wyjmujemy, zdejmujemy skórkę, usuwamy gniazda nasienne i kroimy w paseczki a te jeszcze drobniej w małą kostkę.

Na oliwie w dużym rondlu podsmażamy drobno posiekaną cebulę z czosnkiem przeciśniętym przez praskę. Dodajemy ryz z soczewicą (nie dawałam soczewcy w tym momencie) oraz wino oraz skórkę i sok z cytryny (ponieważ nie dawałam wina w tym momencie dodałam chochlę bulionu). Cały czas mieszając gotujemy 3-4 minuty. Do rondla wrzucamy paprykę i podlewamy 1/3 bulionu (ja dolewałam cały czas po 1 jednej chochli).

Gotujemy całość, mieszając często i dolewając bulion za każdym razem, gdy płyn zostanie wchłonięty przez ryż i soczewicę. Gdy ryż będzie miękki, doprawiamy solą, pieprzem, gałką i papryką. (W tym momencie dodałam soczewicę) Dodajemy posiekaną natkę i parmezan, dokładnie mieszamy, podgotowujemy 3-4 minuty i podajemy.

23.04.2010

Bananowo-migdałowe pancakes pełnoziarniste

Pisałam już wiele razy, że moje dzieciaki wprost uwielbiają wszelkiego rodzaju pancaki.  Zazwyczaj robię im te ze sprawdzonego przeze mnie już setki razy przepisu.  Jednak od czasu do czasu mam ochotę na odmianę.  W poszukiwaniu nowych placuszkowych smaków natknęłam się na cudowny przepis.  Dokonałam w nim maleńkiej zmiany - zamiast orzechów włoskich dałam migdały, nie polałam też placuszków waniliowym syropem, a to dlatego, że dla moich dzieci placuszki istnieją tylko z sosem truskawkowym.
Wiadomość dla koleżanek, które płakały, że od patrzenia na poprzednie danie rosną im boczki: od tego się nie tyje :)


Składniki:


  • 1 1/4 filiżanki mąki pełnoziarnistej
  • 1/3 filiżanki mąki kukurydzianej
  • 1 łyżka cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 jajka (oddzielnie biała i żółtka)
  • 1/4 filiżanki oleju roślinnego, plus więcej do smarowania patelni
  • 1 1/2 filiżanki mleka, plus ewentualnie więcej
  • 1 dojrzały banan, pokrojony lub rozgnieciony
  • 1/4 filiżanki posiekanych orzechów włoskich (dałam migdały)


Wykonanie:

Mąki, sól, proszek do pieczenia i cukier wymieszać w dużej misce. W drugiej misce rozmieszać żółtka, olej i mleko. Następnie dodać do sypkich składników i dokładnie wymieszać, aż mikstura będzie gładka. Odstawić na 5 minut do zgęstnienia. Jeśli ciasto wyjdzie zbyt gęste aby swobodnie spływać z łyżki dodać 1 lub 2 łyżeczki mleka.

Wmieszać banany i orzechy (migdały).

Białka ubić aż będę powstawały lekkie górki, dodać do ciasta i wymieszać rózgą delikatnie, ale dokładnie.

Na patelni rozgrzać odrobinę oleju i smażyć po 4 placki, aż się zezłocą (około 45 sekund - 1 minuta z każdej strony). Autorka przepisu poleca wlewanie po około 2 łyżek na każdy placuszek i czekanie aż spód placuszka się zezłoci, brzegi będą dobrze wysmażone i pojawią się bąbelki.

22.04.2010

Shepherd's Pie

"Kochanie tu jest wszystko czego potrzeba" (czytaj ziemniaki i mięso).  Czyli danie jak najbardziej męskie (no przynajmniej moi mężczyźni tak lubią).  Zresztą nazwa też na to wskazuje.  Pasterze musieli dobrze zjeść.
A co do nazwy to przypominają mi się za każdym razem pewne miejsce w mieście L.  Ciekawa jestem czy sprzedają jeszcze donaty w tej knajpce na Shepherd's Bush (i kto je teraz sprzedaje), czy Carol i Barry prowadzą jeszcze Cafe Parioli na Grey's Inn Road.  Ach to były miłe czasy, prawda O.?


Składniki:


  • 450 g ziemniaków
  • 2 łyżki oleju słonecznikowego
  • 1 cebula, posiekana
  • 1 marchew, pokrojona w kostkę
  • 300 g mielonej jagnięciny (dałam wieprzowinę)
  • 2 łyżki łagodnej pasty curry (dałam 2 łyżeczki przyprawy curry)
  • 250 ml bulionu (w oryginale z jagnięciny)
  • 1 łyżka ketchupu
  • 2 łyżeczki sosu sojowego, ciemnego
  • 1 łyżeczka mąki kukurydzianej
  • 50 g groszku
  • 2 pomidory, posiekane
  • 2 łyżki mleka
  • kawałek masła
  • 25 g Cheddara, utartego
  • sól, pieprz


Wykonanie:

Ziemniaki ugotować do miękkości w osolonej wodzie.

Rozgrzać olej i podsmażyć cebulę, czosnek, marchewkę i mięso aż zbrązowieje. Wmieszać pastę curry, bulion, ketchup i sos sojowy. Zagotować i gotować przez 3-4 minuty, aż większość płynów odparuje. Mąkę kukurydzianą wymieszać z odrobiną wody i dodać na patelnię razem z groszkiem i pomidorami. Zagotować i mieszać przez chwilę, aż sos zgęstnieje. Doprawić solą i pieprzem.

Ziemniaki odcedzić i dodać masło i mleko. Dobrze rozgnieść. Ewentualnie doprawić do smaku.

Rozgrzać grill. Mięso wyłożyć do naczynia żaroodpornego a na nie wyłożyć ziemniaki. Posypać serem. Wstawić do piekarnika i grillować przez 3-4 minuty, aż ser się stopi i pojawią się brązowe kropki. Podawać ciepłe.

19.04.2010

Zupa czosnkowa

Zupkę tę pokazała Małgosia jakiś czas temu.  Pierwszy raz zrobiłam ją, żeby ratować przeziębionego syna i męża.  I jaki był pierwszy komentarz? "Kochanie wyleczyłaś mnie tą zupą".  Ale oprócz zalet zdrowotnych są też niewątpliwe walory smakowe.  Powiem tylko, że zupę robiłam już kilka razy i będę jeszcze dużo.  Padł nawet pomysł, żeby podać ją zamiast żurku na Wielkanocny stół, ale może bez przesady :)





Składniki:


  • 1 główka czosnku
  • 4 ziemniaki
  • 2 łyżki oliwy
  • listek laurowy
  • 10 dag żółtego sera
  • sól, biały pieprz
  • pół bagietki na grzanki
  • 1 l gorącej wody



Wykonanie:

Obrać ziemniaki, pokroić w kawałki. Obrać czosnek – pokroić w cieniutkie plasterki.
W garnku podgrzać oliwę, podsmażyć kawałki ziemniaków i ząbki czosnku. Zalać 1 l gorącej wody (lub bulionu), dodać listek laurowy, sól, biały pieprz.
Gotować do miękkości, ok. 20 minut.
Wyjąć listek, zupę zmiksować, dodać utarty ser.
Bagietkę pokroić na kromeczki, natrzeć czosnkiem, podsmażyć na patelni z obu stron.
Gorącą zupę rozlać do miseczek, wrzucić do każdej grzanki.



16.04.2010

Chleb na zakwasie z ziarnami - Piekarnia po godzinach zadanie nr 6

Sobotni poranek.  Wstałam, opublikowałam wpis na blogu, zagniotłam ciasto na kolejne zadanie z Weekendowej Piekarni po godzinach.  W między czasie wstały dzieci i zabraliśmy się za robienie placuszków.  a gdzieś w tle grało Śniadanie w Trójce.  Nawet nie wiem o czym rozmawiali, aż do czasu kiedy pało zdanie, że samolot pary prezydenckiej się rozbił.  W pierwszej chwili zastanowiłam się dlaczego nie powiedzieli z jakiego to kraju.  Szybko włączyliśmy telewizję i wszystko stało się jasne.
Dzieci jadły placuszki, ja zerkałam na ekran, szybki telefon do męża, bo on jeszcze nie wie.   A chleb rósł.  Dzieci skończyły placuszki, ja dalej nie mogałm uwierzyć.  I tak cały dzień.  A chleb rósł i rósł, tak jakby nic się nie stało, jakby wszystko było tak jak przedtem.  Dzieci zjałdy obiad, przygotowany w pośpiechu, a ja wiedziałam, że niektórym dzieciom, wnukom już nie ma kto podać obiadu, że niektórzy już nie mają dziecka, któremu mogą zrobić obiad.  A chleb dalej rósł.
I tak minął Ten Dzień.  Chleb jakby na przekór wszystkiemu piękny, wyrośnięty, przesmaczny.  Życie musi toczyć się dalej.



Zadanie Nr 6 - Chleb na zakwasie z ziarnami (Seeded Multigrain Sourdough)
Źródło: Blog Wild Yeast

Waga: 1000 g (2 bochenki)

Czas przygotowania
Namaczanka: 30 minut
Wyrabianie ciasta: 40 minut (w tym 30 minut na autolizę)
Pierwsze wyrastanie: 2.5 godziny (pierwsze złożenie po 50 minutach, drugie po 100 minutach)
Pierwsze formowanie, odpoczynek i ostatnie formowanie: 35 minut
Wyrastanie finalne: 2 – 2.5godziny
Pieczenie: 40 minut
Wymagana temperatura ciasta: 24C

Namaczanka


  • 100 g mieszanych ziaren (np 40g czarnego sezamu, 30g siemienia lnianego, 30g ziaren konopi)
  • 35 g płatków owsianych (nie instant)
  • 86 g wody


Ciasto chlebowe


  • 240 g mąki pszennej chlebowej
  • 94 g mąki pszennej chlebowej razowej
  • 41 g mąki żytniej
  • 227 g wody
  • 170 g aktywnego zakwasu żytniego (100% hydracji)
  • 9.5 g soli
  • namaczanka


1.Namaczanka

Ziarna wymieszać w misce, zalać wodą, przykryć i zostawić na 30 minut.

2. Autoliza
W misce (autorka bloga używa miksera z misą) wymieszać mąki, wodę i zakwas. Miksować na niskich obrotach do połączenia się składników, przykryć i zostawić na 30 minut (autoliza).

3. Mieszanie
Dodać sól i ponownie miksować na małych obrotach (jeśli jest taka potrzeba należy można dodać trochę wody - ciasto ma być średnio ścisłe.
Po około 1 minutach dodajemy namaczankę i jeszcze raz miksujemy.


4. Fermentacja główna

Ciasto wyjmujemy na lekko naoliwiony blat, przykrywamy i zostawiamy na 2.5 godziny składając ciasto po pierwszych 50 minutach i drugi raz po 100 minutach.

5. Formowanie

Blat lekko posypujemy mąką, przekładamy na nią ciasto, dzielimy na dwie części (ja nie dzieliłam). Z każdej części formujemy kulę i zostawiamy do odpoczynku na 30 minut.
Po tym czasie formujemy bochenki i wkładamy je do koszy złączeniami do góry (ja włożyłam uformowane ciasto do foremki o długości 26 cm).

5. Ostatnia fermentacja
Ciasto musi wyrastać przez 2-2.5 godziny (moje rosło znacznie dłużej). Aby sprawdzić czy jest gotowe, lekko naciskamy je palcem - jeśli będzie wracać powoli do pierwotnego kształtu możemy wstawić je do piekarnika.

6. Pieczenie
Piekarnik z kamieniem nagrzewamy do 250C i przygotowujemy spryskiwać z wodą.
Wyrośnięty bochenek zsuwamy na łopatę, szybko nacinamy wzdłuż i zsuwamy na kamień (piekłąm bez).
Po włożeniu chleba do pieca zmniejszamy jego temperaturę do 230C. Pieczemy przez 8 minut z parą, (piekłam przez 10), kolejne 20 minut (u mnie 25) bez pary, a na ostatnie 10 minut wyłączamy piec, uchylamy jego drzwiczki i zostawiamy w nim chleb.

Studzimy na kratce do pieczywa.

10.04.2010

Pancakes szpinakowe Spencera

Autorski przepis Spencera i przyznam, że czekam na kolejne.  Placuszki najpierw zjadłam na śniadanie a potem zapakowała i zabrałam resztę do pracy.  I to był bardzo pyszny pomysł.




Składniki:


  • 250g zamrożonego, mielonego szpinaku
  • 100g chudego twarogu (można zastąpić ricottą)
  • 10g otrąb owsianych (dałam zarodki pszenne)
  • 25g mąki pszennej typ2000
  • 2 białka
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa


Wykonanie:

Szpinak dobrze odparować na patelni, dodając pod koniec szczyptę soli, pieprzu i świeżo startej gałki.

W misce wymieszać twaróg z lekko przestudzonym szpinakiem, dodać otręby (zarodki). Odstawić na 5 minut.

Białka ubić na sztywno. Do miski ze szpinakiem i twarogiem dodać mąkę i pianę z białek, dokładnie, ale delikatnie wymieszać.

Rozgrzać dobrze patelnię, pokrytą nieprzywierającą powłoką. Smażyć małe placuszki z obu stron.

09.04.2010

Dorsz z chilli i cytryną

Będę zamęczać dalej Ainsley'em, a co tam.  Nie wiem jak Wam, ale mi się to coraz bardziej podoba.  Nie mam pomysłu na obiad, otwieram książkę a tam wszystko gotowe.  Góra pół godziny i przepiękny, smaczny obiadek gotowy.
Tę rybę robiłam już dwa razy.  Za pierwszym razem jednak obyło się bez kaszy kuskus i nie grillowałam w piekarniku, a na patelni grillowej.  Było smacznie, ale polecam jednak wersję piekarnikową.  Ten sposób pieczenia ryby sprawił, że sok z cytryny wsiąkł w rybkę i byłą przesmaczna.  Dressing, którym polewa się tę rybę polecam nawet bez reszty przepisu - jest cudowny.
Tytuł oryginału "Chilli-lemon-splashed fish"




Składniki (na 4 porcje):


  • 1 cytryna
  • 4 x 120 g filetu z dorsza
  • 2 łyżki oliwy z oliwek, plus więcej do posmarowania
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 czerwona papryka
  • 175 g kaszy kuskus
  • 300 ml gorącego bulionu warzywnego
  • 2 pomidory (nie dałam)
  • 4 cebule dymki (dałam zwykłą małą cebulkę)
  • 2 łyżeczki posiekanej natki pietruszki lub kolendry
  • 1/4 łyżeczki proszku chilli
  • sól, pieprz


Wykonanie:

Nagrzać grill na bardzo gorący (ja nastawiłam 210 stopni).

Odkroić 4 plasterki cytryny, z reszty wycisnąć sok do miseczki. Filety położyć na brytfance grillowej (skórką do góry), na nich położyć po plasterku cytryny. Posmarować odrobiną oliwy, doprawić solą i pieprzem. Grillować przez 6-8 minut (u mnie trwało to trochę dłużej), bez przewracania, aż ryba cała się upiecze i lekko zezłoci.

W międzyczasie podgrzać łyżkę oliwy w garnku, podsmażyć posiekany czosnek i pokrojoną paprykę przez 4-5 minut, aż zmięknie. Dodać kuskus, bulion, posiekane pomidory, cebulkę (ja moją smażyłam z czosnkiem) i natkę. Doprawić do smaku, przykryć, zdjąć z ognia i odstawić na kilka minut.

Wymieszać sok z cytryny z pozostałą oliwą i chilli. Gotowy kuskus zruszyć widelcem i nałożyć na talerze. Na wierzch położyć ugrillowną rybę. Polać przygotowanym dressingiem.

08.04.2010

Miodowy kurczak z sezamem i estragonem

Kolejne danie z "Meals in minutes", tym razem jednak nie wykonałam go dokładnie według przepisu.  W oryginale Ainsley proponuje nam "Honeyed tarragon quick chick salad", ja jednak zamiast sałatki zrobiłam danie obiadowe.  I bardzo się z tego cieszę.



Składniki:


  • 3 łyżki oliwy
  • starta skóra i sok z jednej cytryny
  • 1 ząbek czosnku, posiekany
  • 1 łyżka posiekanego świeżego estragonu (dałam suchy)
  • 2 x 100 g piersi z kurczaka (w wersji sałatkowej pocięte na małe kawałki)
  • 1 łyżeczka oleju sezamowego
  • 1-2 łyżeczki płynnego miodu
  • 1 łyżka uprażonych ziaren sezamu
  • sól, pieprz
  • sałata
  • ryż



Wykonanie:

Ryż ugotować według przepisu. W misce wymieszać 2 łyżki oliwy, skórkę cytryny, 1 łyżeczkę soku cytrynowego, czosnek, estragon, sól i pieprz. Kurczaka pokroić na kotleciki i posmarować każdy kawałek przygotowaną marynatą. Kurczaka smażyć na patelni grillowej przez 4-5 minut.

W międzyczasie przygotować dressing. Wymieszać pozostałą oliwę, sok z cytryny, olej sezamowy, miód i sezam. Doprawić solą i pieprzem. Polać dressingiem sałatę. Podawać kurczaka z ryżem i sałatą.


W wersji sałatkowej Ainsleya sałatę i kurczaka podawało się na tostach i wszystko polewało dressingiem.

03.04.2010

Mazurek orzechowo-żurawiony

To najlepszy mazurek jaki jadam.  Żurawina i kwaśna wiśnia a do tego słodycz rodzynek i polewy czekoladowej.  Jak dla mnie mieszanka doskonała.  Piecze go zawsze moje teściowa, ten pokazany tutaj, też jest jej wykonania.  Zachwycamy się nim od zawsze, a jemy nie tylko w Wielkanoc.



Składniki:


  • 3 szklanki mąki
  • 4 żółtka
  • 250 g masła / margaryny
  • 3 - 4 łyżki cukru pudru
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżki śmietany
  • ok 300 ml dżemu kwaśnego (najlepiej wiśniowy)
  • 1-2 jabłka
  • orzechy włoskie posiekane (ilość na okom tak aby przykryć większość ciasta)
  • rodzynki



  • żurawina


Wykonanie:

Mąkę posiekać z margaryną, dodać cukier, żółtka, proszek i śmietanę. Wyrobić ciasto. 3/4 ciasta wyłożyć na blachę. Resztę schować do lodówki. Na ciasto na blaszkę nałożyć dżem wiśniowy, na dżem malutkie kawałki jabłek. Wyjąć schłodzone ciasto i zetrzeć na jabłka. Posypać to orzechami włoskimi. Piec w 180 stopniach około 20 minut, aż ciasto się zezłoci. Ostudzić.

Na chłodny placek wyłożyć rodzynki a na to żurawinę. Polać to polewą czekoladową.

Polewa czekoladowa:


  • 125 g miękkiego masła ekstra
  • 3 łyżki cukru
  • 3 łyżki wody
  • 3 łyżki kakao


Wykonanie:

Wszystkie składniki podgrzewać cały czas mieszając. Gotować przez około 5 minut, aż wszystko się ładnie połączy i lekko zgęstnieje. Lekko ostudzoną polewę wylewać na placek.


02.04.2010

Mazurek pomarańczowo-morelowy

Niezbyt się przygotowałam na te święta.  Na całe szczęście spędzamy je w większości w gościach.  Przepis na ten mazurek znalazła moja teściowa w jednej z gazet.  No i jak to często z takimi przepisami bywa, nie wszystko udawało się tak jak należy (może nie do końca lubię pracować w nie swojej kuchni?).  Jednak po wprowadzeniu kilku modyfikacji ciasto wyszło przyzwoite.  Tylko jeszcze nie wiemy jak smakuje - dowiemy się dopiero jutro.




Składniki:


  • 35 dag mąki
  • 20 dag masła
  • 10 dag cukru pudru
  • torebka cukru waniliowego (lub domowy cukier waniliowy)
  • jajko
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany


Masa:

  • 4 pomarańcze
  • 1 cytryna
  • 10 dag suszonych moreli
  • 10 dag kandyzowanej skórki pomarańczy
  • 10 dag cukru (dałam więcej)


Wykonanie:

Mąkę posiekać z masłem, dodać śmietanę i cukier, jajko i zagnieść ciasto. Cienko je rozwałkować. Nałożyć na wałek i przenieść na wysmarowaną tłuszczem blachę, formując nieco wyższy brzeg. Ochłodzić w lodówce. (mi zostało trochę ciasta i uformowałam z niego napis, który upiekłam przez 15 minut w piekarniku). Następnie piec przez 15 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni.

Na masę namoczyć suszone morele. Następnie odsączyć i drobno posiekać. Sparzone pomarańcze i cytryny otrzeć ze skórki. Wycisnąć sok. Do soku dodać morele, otartą skórkę, skórkę kandyzowaną. Mieszając gotować na małym ogniu przez 10 minut, aż masa zgęstnieje. Pod koniec dodać cukier. (moja nie chciała zgęstnieć, więc najpierw nieco rozdrobniłam ją robotem, a potem zdecydowałam się dodać 1 łyżeczkę żelatyny, którą najpierw namoczyłam w zimnej wodzie, żeby zgęstniała). Gorącą masę nakładać na upieczone ciasto (ja wykładałam już lekko ostudzoną). Ostudzić i udekorować.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...