13.03.2017

Chleb żytni z ziarnami

Parę lat temu piekłam głównie chleby żytnie, jednak od prawie dwóch lat piekę tylko orkiszowy.   Kiedy w zaproszeniu do marcowej piekarni zobaczyłam przepis na chleb żytni postanowiłam, że go upiekę.  Przygotowanie chleba wymaga czasu.  Zakwas karmiłam w piątek wieczorem, a chleb wyciągnęłam z piekarnika w niedzielne południe.  Warto jednak go zaplanować, bo chleb wynagrodzi Wam ten czas.  Dodam, że samo pieczenie, wyrabianie i mieszanie nie jest czasochłonne.  Po prostu trzeba czekać, długo czekać na przepyszną nagrodę.



04.03.2017

Chlebek bananowy

Dwa tygodnie temu gościliśmy u nas Olę i Janka z 2smaki.  Na ich przyjazd postanowiłam upiec bananową wersję ciasta farmera.  Okazało się, że to dobry pomysł, bo ciasto podobno bardzo smakowało.  No chyba, że mówili tak przez grzeczność ;)


27.02.2017

Frytki z batatów (z piekarnika)

Nie są to typowe frytki.  Po pierwsze są pieczone,a po drugie zrobione ze słodkich ziemniaków.  Mają jednak tę przewagę nad tymi zwykłymi, że nadają się do zjedzenia jako dodatek do hummusu, są idealne jako dodatek do sałatki, ale spokojnie można je też zjeść samodzielnie.  Do burgerów też będą wspaniałe.



16.02.2017

Pączki

Cudowne pączki, mięciutkie, puszyste a do tego bardzo smaczne.  Przepis znalazłam u Pauliny.  W oryginale są z dodatkiem kremu advocatowego, ale u mnie pojawiły się z dżemem.  Muszę przyznać, że po zrobieniu pierwszej porcji, szybko musiałam dorabiać następną.  Znikały w tempie ekspresowym. 



15.02.2017

Trzecia (nocna) Dycha do Maratonu- 11.02.2016

Muszę przyznać, że trochę bałam się tej dychy.  Najpierw plany był bardzo ambitne, potem styczniowa aura trochę je zweryfikowała.  Kiedy zobaczyłam trasę, którą mieliśmy biec załamałam się.  Pierwsze sześć kilometrów przerażało.  Potem niby już łatwo, ale byłam pewna, że sił już nie będzie. Jak mają być, skoro pokonam trzy długie lub ostre, lub długie i ostre podbiegi.  Do tego jeszcze mróz.  Dlatego na start jechałam z założeniem 55 minut.
Przed startem zdjęcie z treningu OWM z drużyną i wspólna rozgrzewka z Dorotą.  Potem przejście na start i wspólna fota z Run_Helpersami.  Tak się złożyło, że stało nas trochę koło siebie, pomimo tego, że mieliśmy trzy różne strefy czasowe na numerkach.



13.02.2017

Tort orzechowo - czekoladowy

Tort upieczony na pierwsze naste urodziny mojej córki.  Podobno najlepszy jaki goście (przynajmniej niektórzy) jedli w życiu.  Tak naprawdę powstały 2 torty.  Jeden duży (24 cm), a drugi mniejszy (18cm) które spokojnie można było połączyć w jeden, piętrowy.   Na zdjęciach przekrojony to ten większy tort (z kakaowym biszkoptem), który na pierwszym zdjęciu widać w całości.


09.02.2017

Lany chrust

Karnawał trwa, Tłusty Czwartek zbliża się wielkimi krokami.  Dlatego też zapraszam Was na lany chrust.  Robi się go banalnie, nie trzeba tłuc ciasta jak w przypadku tradycyjnego chrustu / faworków, a efekt Was zachwyci.  U nas porcja zniknęła w jedno popołudnie i dzieci ze zdziwieniem pytały czy już naprawdę chrust się skończył.


01.02.2017

Churros (opcja wege)

Namęczyłam się przy robieniu tych churros, oj namęczyłam. Dwa worki do dekoracji nie wytrzymały, ale się nie poddawałam. Na szczęście było warto.  Zrobiłam churros z podwójnej porcji i okazało się, że jest ich za mało.  No nic, następnym razem troszkę luźniejsze ciasto i mocniejsze worki i smażymy znowu.  Przepis znalazłam na blogu Recipe Tin Eats
Przepis na ciasto jest wegański, jeżeli chcecie, aby przepis był odpowiedni dla wegan, trzeba zrezygnować z czekolady.  Z samym cukrem, też są pyszne.  Ewentualnie można przygotować sos czekoladowy na margarynie wegańskiej tak jak w tym przepisie.

30.01.2017

Pasta z fasoli a'la smalec

Dużo się o tej paście ostatnio pisze / mówi.  Widziałam ją już na kilku(nastu) blogach, ale jakoś nie robiłam.  Do czasu kiedy na jednym z treningów koleżanka zachwalała jaka jest dobra i że robi się ją banalnie łatwo.  Zrobiłam więc i zdecydowanie potwierdzam to, co mówiła koleżanka.  Przepis prosty, bo przecież zapamiętałam go podczas biegu, wykonanie też, a smak idealny.  Na kromce domowego chleba, z ogórkiem to jest to.  Szczególnie w zimie.



27.01.2017

Bajgle z łososiem i jajkiem

Tak jak pisałam wczoraj, na taką kanapkę miałam ochotę od dawna.  Wiadomo było, że najpierw trzeba będzie upiec buły.  Skoro już je miałam, to takie kanapki robiłam na  śniadanie, drugie śniadanie, kolację i znowu na śniadanie, aż skończył mi się łosoś. Wariacji kanapki też było kilka, z ogórkami, bez ogórków, z cebulą.  Jak kto woli.  Jedyny minus tej kanapki?  Nie nadaje się do zabrania do pracy, a wszystko przez to obłędne lejące się jajko.


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...