31.12.2011

Brownie pomarańczowe

Znowu wspaniałe spotkanie, zupełnie jak za studenckich czasów.  A, że za ścianką szóstka dzieci?  To tylko znak czasu.  Zresztą one też się dogadywały wspaniale. Szkoda tylko, że w tym składzie tak rzadko udaje się spotkać.
Na deser było brownie.  Mocno pomarańczowe, troszkę za bardzo wysuszone, ale trudno. Oryginalny przepis pochodzi z Kuchni, a ja go podpatrzyłam u Viri.  Postanowiłam jednak delikatnie go zmodyfikować.

Ponieważ już za 12 godzin będzie Nowy Rok, życzę Wam wspaniałego wieczoru.  A potem kolejnego roku, przynajmniej tak wspaniałego jak ten wieczór.  No i spotkań, takich miłych jak to nasze ostatnie.




Składniki:

  • 240g gorzkiej czekolady
  • 120g masła, w temp. pokojowej
  • 300g cukru
  • 5 małych jajek
  • 70g mąki pszennej
  • 70g gorzkiego kakao
  • 60g orzechów włoskich lub laskowych, posiekanych (u mnie jedne i drugie)
  • skórka z 1/4 pomarańczy
  • skórka z całej pomarańczy
  • 3 szczypty soli
  • 65 g masła
  • 1,5 łyżki wody
  • 1,5 łyżki kakao
  • 1,5 łyżki cukru

Wykonanie:

Pomarańcze myjemy i wyparzamy. Skórkę z 1/4 pomarańczy kroimy na drobną kostkę i suszymy w piekarniku w 160 stopniach przez kilka minut. Uważamy, żeby nie przypalić.

Piekarnik nagrzać do 180st.C. Foremkę 20x30cm wyłożyć papierem do pieczenia. Czekoladę roztopić ze szczyptą soli w kąpieli wodnej. Masło ubić z cukrem na jasny, puszysty krem. Kolejno wbijać jajka, cały czas miksując. Rozpuszczoną czekoladę wlewamy do masy maślano-jajecznej. Wsypujemy przesianą mąkę z kakao i solą, dodajemy posiekane orzechy i wysuszoną skórkę pomarańczową. Przelewamy ciasto do foremki. Formę uderzamy kilka razy o blat, aby pozbyć się pęcherzyków powietrza. Pieczemy ok. 15-20 minut (choć oryginał podaje 30 - Viri piekła krócej, ja prawie 25 i to było za długo ) - upieczone jest jeszcze stosunkowo miękkie i trochę płynne. Kiedy ostygnie stanie się zwarte.

Szykujemy polewę. W garnuszku roztapiamy masło (65 g), cukier, kakao i wodę. Dokładnie mieszamy. Ciepłą polewą polewamy przestudzone brownie. Na wierzch ścieramy skórkę z całej pomarańczy.

29.12.2011

Drink numer cztery

Zobaczyłam go na tej stronie i od razu zaczarowały mnie zdjęcia.  Sceneria jak od Królowej Zimy.  Zrobiłam i okazało się, że jest rzeczywiście niezwykły.  Niby nic, a jednak czaruje. Twórcą drinka jest Angus Winchester.


 

Składniki (na 1 drink):

  • 90 ml ginu
  • 2 łyżki płynnego miodu
  • 1 zielony kardamon
  • czarny pieprz

Wykonanie:

Szklankę napełniamy do połowy lodem. Do shaker'a wlewamy gin i miód, rozgnieciony kardamon i kilka rozgniecionych ziarenek pieprzu. Dokładnie mieszamy i wlewamy do szklanki. Podajemy natychmiast.

28.12.2011

Kawa piernikowa

Pod choinką znalazłam cudowny prezent - kawiarkę.  Teraz rozkoszuję się kawą o lekkim smaku piernika i cytrusów. Do mojej kawy używam luksusowej przyprawy do piernika (stąd posmak cytrusów).  Jeśli jednak nie macie domowej przyprawy, pamiętajcie aby używać tej, bez dodatku mąki.




Składniki (na 2 kawy):

  • 4 łyżeczki kawy mielonej
  • 1 łyżeczka przyprawy do piernika
  • woda
  • mleko
  • ew.cukier do smaku

Wykonanie:



Do kawiarki wlewamy wodę. Do koszyczka na kawę wsypujemy mieloną kawę i przyprawę do piernika. Przygotowujemy kawę. Podajemy z ciepłym mlekiem.


23.12.2011

Kutia

Nie planowałam już wpisu na dzisiaj, ale kutia wyszła tak dobra, że musiałam ją pokazać.  Pszenicę kupiłam na targu, taką specjalnie przygotowaną do kutii, dzięki temu nie musiałam jej gotować godzinami.Całość robiłam na oko, a miód dodawałam łyżka, po łyżce, tak aby nie przesłodzić dania. Moja wersja, nie zdałaby egzaminu na prawdziwą kutię, bo z pewnością nie przyklei się do sufitu.  Za to nie jest przesłodzona.


 

Składniki:

  • 15 dag pszenicy na kutię
  • 20 dag maku
  • 1 garść suszonej żurawiny
  • 1 garść rodzynek
  • 1 garść migdałów
  • 2 garście orzechów włoskich
  • 4 - 5 łyżek miodu (można więcej lub mniej)

Wykonanie:

Mak zalać wrzątkiem, odstawić. Pszenicę zalać wrzątkiem, odstawić. U mnie stały przez noc. Następnego dnia ugotowałam pszenicę (trwało to około 15 - 20 minut). Mak odcedziłam i zmieliłam 3 razy w maszynce. Ostudzoną pszenicę i zmielony mak wymieszałam w misce. Dodałam żurawinę, rodzynki, pokrojone orzechy i migdały. Dodawałam po łyżce miodu i próbowałam czy jest wystarczająco słodka. Gotową kutię schłodzić.

22.12.2011

Udka z granatami

Kolejne danie w sam raz na świąteczny obiad.  Doskonale spisze się też na noworocznym stole.  Przepis, tak jak na pierś z żurawiną, również pochodzi z książki "Święta polskie".



Składniki:

  • 4 udka
  • 2 granaty (moje były bardzo duże)
  • puszka brzoskwiń
  • 1 kieliszek czerwonego wina
  • sól, pieprz



Wykonanie:

Udka umyć, natrzeć solą i pieprzem. Ułożyć w brytfance. Zrumienić w piekarniku w 200 stopniach. 1 granat przekroić, wycisnąć sok i wlać wraz z winem do udek. Udka przykryć i dusić około 20 - 30 minut, polewając sosem podczas pieczenia. Pod koniec pieczenia dodać do brytfanki połówki brzoskwiń i polać je sosem. Drugi granat przekroić na pół, wybrać ziarenka miąższu. Posypać nimi udka i brzoskwinie i dusić razem jeszcze 5 minut.

21.12.2011

Pierś indyka faszerowana żurawinami

Doskonałe danie na świąteczny obiad.  Tym bardziej, że większość można przygotować wcześniej, a w ostatniej chwili wstawić do piekarnika.  Do tego na zimno też doskonałe.  Spokojnie może zastąpić wędlinę.   Przepis na podstawie książki "Święta polskie".




Składniki:

  • pierś indyka ( 1 kg, lub więcej)
  • 10 dag żurawiny
  • sól, pieprz
  • ognista mieszanka przypraw, lub słodka i ostra papryka
  • 10 dag sera żółtego
  • 1/2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 5 dag cukru
  • olej

+ wykałaczki


Wykonanie:

Mięso umyć, osuszyć. Naciąć w mięsie sporą kieszonkę. Posypać solą, pieprzem i ognistą mieszanką przypraw. Zawinąć w folię aluminiową, schować do lodówki na minimum godzinę, ale można na całą noc. Żurawiny umyć, osączyć. Włożyć do miski. Dodać pokrojony w kostkę ser, cukier i mąkę ziemniaczaną. Wymieszać. Mieszankę włożyć do kieszonki w mięsie. Otwór dokładnie spiąć wykałaczkami (ja użyłam 8 sztuk). Mięso posmarować olejem, zawinąć ponownie w folię aluminiową. Włożyć do piekarnika nagrzanego do 190 stopni. 1 kg mięsa pieczemy około 1 godziny. Podajemy na ciepło z sosem żurawinowym, lub na zimno na przykład z musztardą.


Wpis sponsorowany

20.12.2011

Świąteczna żurawina do mięsa

Zupełnie przez przypadek kupiłam ostatnio 2 książki Olgi Smile, w śmiesznie niskiej cenie.  Jedną z nich są "Przetwory".  Na początek wypróbowałam przepis na żurawinę do mięsa.  Pokazywałam już podobny przepis na blogu, ale ta wersja jest luksusowa.  Z dodatkiem pomarańczy i miodu.  W sam raz na święta.

 

Składniki:

  • 500 g świeżej żurawiny
  • 2 pomarańcze
  • 100 ml miodu
  • 150 g cukru
  • 1 łyżeczka nasion kolendry
  • 1 łyżeczka soli


Wykonanie:

Pomarańcze pokroić w plastry, wyjmując wszystkie pestki (ja swoje pomarańcze obrałam ze skórki). Żurawinę umyć i ewentualnie przebrać. Włożyć razem z pomarańczami do malaksera i posiekać. Rozdrobnione owoce przełożyć na patelnię i smażyć około 20 minut, często mieszając. Dodać cukier, miód i przyprawy (ja kolendrę utarłam w moździerzu). Owoce smażyć na małym ogniu, często mieszając, do czasu aż masa zgęstnieje (u mnie trwało to około 30 minut). Gorące owoce przełożyć do wyparzonych, gorących słoików, zakręcić. Pasteryzować 20 minut. (Ja moje odwróciłam na 10 minut do góry dnem i nie pasteryzowałam.)

19.12.2011

Lebkuchen

Gdzie nie spojrzeć, tam te pierniczki.  Kiedy powiedziałam dzieciom, że robię pierniczki, takie zwykłe, okrągłe, tylko się skrzywiły.  No bo jak to pierniczki bez foremek?  Bez całej tej zabawy?  Kiedy formowałam kuleczki, przyszła córcia i przyłączyła się do pracy.  Następnego dnia, kiedy pierniczki były już polukrowane, spróbowała jednego i zaraz przyszła po kolejnego.  Czyli jednak mogą być takie zwykłe, bez kształtów.  Przepis cytuję za Madzią i Dorotą.


 

Składniki (na około 30 sztuk):

  • 250 g mąki pszennej
  • 85 g zmielonych migdałów (na mąkę)
  • 3 łyżeczki przyprawy korzennej do piernika (użyłam luksusowej)
  • 1 łyżeczka zmielonego cynamonu
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 200 ml płynnego miodu
  • 85 g masła
  • pół szklanki drobno posiekanej kandyzowanej skórki pomarańczowej i cytrynowej*



Wykonanie:

Suche składniki: mąkę, migdały, proszek, sodę, przyprawy wymieszać w misce.

W garnuszku z grubym dnem umieścić masło i miód, podgrzewać, mieszając, do roztopienia masła. Zdjąć z palnika i lekko przestudzić (mieszanka ma jednak być ciepła).

Do suchych składników wlać ciepłą masę maślano - miodową, dodać kandyzowane owoce i wymieszać (można mikserem, ale ja robiłam to łyżką), by nie było grudek. Ciasto powinno wyjść lepiące (nie dosypywać mąki). Przykryć ściereczką i odstawić do ostudzenia (zgęstnieje, moje stało kilka godzin na balkonie, w temperaturze około 2 - 3 stopni).

Po tym czasie z ciasta robić kulki wielkości niedużego orzecha włoskiego (powinno Wam wyjść około 30 sztuk). Układać na blaszkach wyłożonych papierem do pieczenia w dużych odległościach od siebie (bardzo rosną). Każdą kulkę spłaszczyć trochę łyżką (ponieważ ciasto bardzo się klei najlepiej maczać ręce w wodzie - ja nie musiałam - i wtedy formować kulki, również łyżka, którą je spłaszczamy powinna być wilgotna - łyżkę maczałam w wodzie).

Piec w temperaturze 180ºC przez 15 minut (nie dłużej, bo będą zbyt kruche). Lebkuchen wyciągnięte prosto z piekarnika będą bardzo miękkie, należy poczekać 2 minuty, potem przenieść je na kratkę do wystudzenia. Później ich wierzch kruszeje, by zmięknąć znów na drugi dzień, po pokryciu lukrem.

* jeśli nie posiadacie kandyzowanej skórki cytrynowej warto dodać skórkę otartą z dwóch cytryn

Składniki na lukier:

  • 2 szklanki cukru pudru
  • kilka łyżek gorącej wody

Wykonanie:

Cukier puder wsypać do miseczki. Dolewać gorącą wodę, łyżeczka po łyżeczce, mieszając i rozcierając grzbietem łyżki. Gdy lukier będzie lejący, ale nie za gęsty, maczać w nim pierniczki i odkładać na kratkę do całkowitego zastygnięcia lukru.(mi lepiej było oblewać pierniczki lukrem, używając łyżki)

Kolejnego dnia lebkuchen można układać do świątecznych pudełek, są mięciutkie i gotowe do degustacji :-)

17.12.2011

Muffinki na Bożonarodzeniowy poranek

Przepis na te muffiny pochodzi od Nigelli.  Nazwa mówi sama za siebie.  Wspaniały zapach, cytrusowy smak.  Przepis z moimi niewielkimi zmianami, a oryginał u Madzi.


 

Składniki:

  • 250g mąki
  • 2 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 100g cukru (dałam trzcinowy)
  • 1 łyżeczka przyprawy do piernika
  • 5 mandarynek
  • około 100 ml tłustego mleka
  • 75ml oleju lub roztopionego masła
  • 1 jajko
  • 175g suszonej żurawiny
  • 3 łyżki cukru trzcinowego jasnego (do posypania muffin)

Wykonanie:

Wymieszać w jednej misce suche składniki. Wyszorować mandarynki i zetrzeć z nich skórkę. Sok wycisnąć. Skórkę dodać do suchych składników. Do soku dolać mleko tak by razem było 200ml płynu. Następnie dodać do mokrych składników olej, jajko i lekko ubić do połączenia.

Składniki mokre wlać do suchych i wymieszać krótko do połączenia składników. Dodać żurawinę i wymieszać. Formę do muffin wyłożyć papilotkami, nakładać do nich ciasto. Można posypać cukrem trzcinowym. Piec w temperaturze 200 stopni przez 20 minut.


16.12.2011

Sałatka z kurczakiem i musztardowym dressingiem

Wiem, że to letni obiad, ale miałam ochotę na coś lekkiego.  Zresztą przed świętami, jak i po, takie sałatki są chyba wskazane. Czy ktoś z Was może wie jak się pozbyć pestek z oliwek?  Mam 2 słoje oliwek z pestkami i nie wiem jak się do nich dobrać ;)
Przypominam też, że jeszcze do niedzieli do północy możecie głosować na zdjęcie w konkursie Kamis.



Składniki:


Wykonanie:
Pierś z kurczaka myjemy, solimy, pieprzymy i obsypujemy suszonymi pomidorami.  Pierś smażymy na odrobinie oliwy.  Studzimy i kroimy w kostkę.  Sałatę myjemy, obsuszamy o rwiemy na mniejsze kawałki. Wykładamy na talerze, dodajemy pierś i oliwki.  Szykujemy dressing.  Musztardę i sok z cytryny mieszamy.  Dodajemy odrobinę soli i pieprzu.  Powolnym strumieniem wlewamy oliwę i cały czas mieszamy.  Gotowym dressingiem polewamy sałatkę.  Podajemy natychmiast.


Wpis sponsorowany

14.12.2011

Piernik dyniowy

Ania pokazała ten piernik jeszcze w październiku.  Ponieważ bardzo lubię marchewkowe wypieki postanowiłam spróbować.  Potem jednak pomyślałam, że zamienię marchewkę na dynię.  Takie zamiany już robiłam i wiem, że to świetny pomysł.  Sprawdził się i tym razem.  Piernik jest bardzo wilgotny, mocno pachnący i zupełnie nie czuć w nim dyni.  To jeden z tych pierników, które możecie zrobić nawet w ostatniej chwili.




Składniki:

  • 5 jajek
  • 450 g mąki pszennej
  • 250 g miodu
  • 2 szklanki dyni utartej na drobnych oczkach
  • 2 łyżki kakao
  • 20 g przyprawy do piernika
  • 2 łyżeczki sody
  • 1 szklanka cukru
  • 4 łyżki karmelu *
  • 100 g masła
  • 100 g mielonych orzechów (u mnie orzechy włoskie i migdały)

Wykonanie:

Mąkę, kakao, sodę i przyprawę do piernika przesiewamy przez sitko do miski.

Masło ucieramy z cukrem, pod koniec ucierania dodajemy żółtka. Do masy maślano – żółtkowej dodajemy na przemian mąkę z przyprawami, orzechy i marchewkę. Pod koniec ucierania dodajemy miód, karmel i ubitą pianę z białek.

Piernik pieczemy w temperaturze 180 stopni przez ok. 1 godzinę. Po godzinie sprawdzamy patyczkiem czy ciasto jest upieczone – czas pieczenia może się zmieniać w zależności od wysokości foremki.

*karmel otrzymujemy podgrzewając na patelni ok. 1/3 szklanki cukru, gdy cukier się roztopi i będzie miał ciemnozłoty kolor dodajemy go do ciasta. Ja zamiast karmelu dodaję ciemną melasę.

11.12.2011

Lussekatter - bułeczki szafranowe dla Świętej Łucji

"Kochanie musisz się pogodzić z tym, że inne kobiety mają ładniejsze kształty".  Wiem, że powinnam, ale nie tak miały wyglądać.  Zrobienie ich zaplanowałam już rok temu, po tym jak Bellis, wtedy jeszcze mieszkająca w Szwecji, pokazała je u siebie.  Niewiele brakowałoby, a mogłabym sobie o nich nie przypomnieć.  Na szczęście w paczce od Kamisa był szafran, więc zapomnieć się nie dało.




Składniki:

  • 250 ml mleka
  • 1 g szafranu
  • 25 g świeżych drożdży (dałam 7 g instant)
  • 90 g cukru pudru
  • 75 g masła
  • 450 g mąki pszennej
  • szczypta soli
  • 1 jajko-do posmarowania
  • rodzynki

Wykonanie:


Podgrzać mleko do temperatury ciała, ok. 37°C i rozpuścić w nim masło.
Szafran rozetrzeć z odrobiną cukru (ja zrobiłam to niestety niezbyt dokładnie). W osobnym naczyniu pokruszyć drożdże z mąką, dodać cukier i cukier z szafranem, wymieszać. (Ja dodałam drożdże do mąki i je wymieszałam).
Wyrabiać ciasto ręcznie (ok. 10-15 min) lub robotem (ok. 5 min), dodając stopniowo mleko z masłem. Wyrobić gładkie, elastyczne ciasto, dodać rodzynki.
Odstawić na godzinę do wyrośnięcia, powinno podwoić objętość.
Wyjąć ciasto na blat posypany mąką, jeszcze raz wyrobić i podzielić na 15 części.
Formować je na kształt litery "S". Odstawić do wyrośnięcia, nakryte ściereczką, na ok. 45 min. Wyrośnięte posmarować jajkiem i włożyć do do piekarnika nagrzanego do 210°C. Piec ok. 12 min.



Wpis sponsorowany

10.12.2011

Naan

Do zrobienia tego chleba przymierzałam się od początku trwania akcji Z widelcem po Azji  .  Udało mi się to dopiero teraz.  Przy okazji pierwszy raz korzystałam z opcji grill w moim nowym piekarniku. Niestety ze średnim skutkiem, bo chlebki trochę się przypaliły.  Mimo wszystko smakowały bardzo. Przepis pochodzi z "Encyklopedii Chleba" Ch. Ingram.



Składniki:

  • 225 g mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 15 g świeżych drożdży
  • 60 ml letniego mleka
  • 1 łyżka oleju
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • 1 jajko
  • 2 - 3 łyżki roztopionego ghee lub zwykłego masła, do posmarowania



Wykonanie:


Mąkę i sól przesiać do miski. W małej misce wymieszać drożdże z mlekiem. Odstawić na 15 minut. Do przesianej mąki dodać bomblujące drożdże, olej, jogurt i jajko. Wyrobić, aż ciasto będzie miękkie. Przełożyć na omączoną powierzchnię i wyrabiać przez kolejne 10 minut (ja wyrabiałam cały czas w robocie). Ciasto ma być gładkie i elastyczne. Wyrobione ciasto włożyć do miski posmarowanej odrobiną oleju, przykryć i odstawić do wyrośnięcia na około 45 minut. Ciasto ma podwoić swoją objętość.

Nagrzać piekarnik do 230 stopni. Wstawić blachę do piekarnika, tak aby się nagrzała. Wyrośnięte ciasto wyłożyć na stolnicę i odgazować (wbijamy rękę w ciasto, tak aby uszło z niego powietrze). Podzielić na 3 równe kule. Każdą rozwałkować w kształt owalny o długości około 25 cm i szerokości 13 cm. Chlebki piec przez około 3 - 4 minuty, aż się napuszą. Następnie włożyć chlebki pod rozgrzany grill na kilka sekund, aż góra chlebka zbrązowieje. Posmarować roztopionym ghee i podawać na ciepło.

08.12.2011

Pierniczki z witrażykami

W poniedziałek przyszły do nas małe kucharki.  Ponieważ rozpoczynał się V Festiwal Pierniczków u Majanki, pomyślałam, że takie wspólne pieczenie pierniczków będzie w sam raz.  Dziewczynki spisały się na medal.  Wałkowały, tłukły landrynki, wycinały.  Ba, nawet sobie w między czasie śpiewały piosenkę o Mikołaju.  Potem specjalnie brudziły nosy mąką.  Atmosfera była tak cudna, że mój syn zdecydował, że może jednak zbratać się z  dużo młodszymi koleżankami i przyłączył się do zabawy.   Piekłyśmy pierniczki z mojego ukochanego przepisu, z dodatkiem luksusowej przyprawy.  Powiem jedno - były rewelacyjne. 
Przypominam też o konkursie i aukcjach z kalendarzami.



Składniki:

  • 50 dag mąki
  • 20 dag cukru pudru
  • 20 dag miodu
  • 12 dag masła lub margaryny
  • 1 jajko
  • 1 dag sody oczyszczanej (1 niepełna łyżka)
  • 2 łyżki stołowe przypraw korzennych do piernika
  • landrynki

Wykonanie:

Mąkę wymieszać z sodą, wsypać do miski. W garnku podgrzać miód z cukrem i przyprawą do piernika, ostudzić, wlać do mąki. W drugim garnku roztopić masło i ostudzone wlać do miski z mąką. Dodać jajko. Wszystko wymieszać i wyrobić na gładkie ciasto, w razie potrzeby podsypując mąką. Ciasto podzielić na kilka części (ja dzielę na 4). Każdą zawinąć w folię i schować na trochę do lodówki lub zamrażalnika. Gdy ciasto się schłodzi wyjmować po 1 kawałku, rozwałkować cienko na obsypanym mąką blacie i wycinać kształty. Jeśli schowaliśmy ciasto do zamrażalnika to dobrze na czas wałkowania kolejnych części przełożyć resztę do lodówki, żeby ciasto się nie zmroziło za bardzo.

Landrynki rozkruszyć w woreczku wałkiem lub tłuczkiem do mięsa, lub też w moździerzu, każdy kolor oddzielnie. W wykrojonych pierniczkach wyciąć otwory i do każdego nasypać dość dużo pokruszonych landrynek (z górką). Piec pierniki w temperaturze 150 stopni przez 12 minut. Kiedy wyjmiemy pierniczki można w witrażyku zrobić dziurkę na sznureczek. Trzeba się tylko spieszyć zanim masa landrynkowa nie zastygnie całkiem. Pierniki po wyjęciu będą dość, miękkie, ale szybko stwardnieją. Gotowe, wystudzone pierniczki schować do puszki i otworzyć na 2 dni przed Świętami, żeby zmiękły.


05.12.2011

Bezy z kremem limonkowym

Zrobiłam krem limonkowy, a wieczorem zasiadłam z córcią, żeby obejrzeć 30 minut Jamiego.  Jak tylko pojawił się deser, aż się uśmiechnęłam.  Okazało się, że lemon curd był potrzebny.  Córcia od razu powiedziała : Zrobimy jutro?  Zrobiłyśmy.   Nie do końca tak, jak proponował Jamie.  Nasza wersja bez jogurtu, czy bitej śmietany.  Sama słodycz domowych bezowych wianuszków i cudowna kwaskowatość kremu limonkowego. 




Składniki (na około 6 sztuk):


  • 2 białka
  • 90 g cukru
  • szczypta soli
  • ok. 12 łyżek kremu limonkowego (lub cytrynowego)
  • 6 malin
  • mięta

Wykonanie:

Piekarnik nagrzewamy do 140 stopni. Blachę wykładamy papierem do pieczenia. Białka ubijamy ze szczyptą soli. Kiedy są już dość mocno ubite, dodajemy powoli cukier, cały czas ubijając. Ubijamy do czasu, aż masa stanie się błyszcząca. Masę wkładamy do rękawa cukierniczego z szeroką końcówką. Wyciskamy gniazdka (spód i wysokie boki)
Bezy pieczemy przez około 60 minut. Wyjmujemy i studzimy.

Na przestudzone spody nakładamy łyżką krem limonkowy. Na wierzch kładziemy malinę i miętę do dekoracji.



03.12.2011

Krem limonkowy (Lime curd)

Kupiłam sobie ostatnio  Domową Boginię Nigelli.  Długo przeglądałam i nie mogłam się zdecydować co zrobić na początek.  Potem zerknęłam na parapet i wszystko było już jasne.   Same pyszności.


 

Składniki (na około 350 ml):

  • 75 g masła
  • 3 duże jajka
  • 75 g drobnego cukru
  • 125 ml soku z limonki (z około 4 owoców)
  • skórka starta z 1 limonki



Wykonanie:

Masło roztopić w garnku o grubym dnie. Dodać wszystkie pozostałe składniki i gotować na małym ogniu, mieszając trzepaczką, aż krem zgęstnieje (trwa to kilka minut). Odstawić, żeby zupełnie ostygł przed przelaniem do słoika lub polaniem ciasta. Przechowywać w lodówce.

02.12.2011

Korzenne kakao

Dostałam ostatnio wspaniałą przesyłkę od firmy Kamis - pudło pełne przypraw z serii Specialite.  Cała gama zapachów i smaków.  Na początek postanowiłam przygotować pachnące, korzenne kakao, w sam raz na rozgrzanie.  Teoretycznie możecie wykorzystać do zrobienia takiego kakao przyprawy w proszku, ale zapewniam Was, że to nie to samo.  Zupełnie jak z domową przyprawą do piernika. (Na końcu wpisu jest konkurs, nie przegapcie). 






Składniki (na 4 porcje):

  • 1 litr mleka
  • 1 laska wanilii
  • 1 cała gałka muszkatołowa
  • kawałek kory cynamonu
  • 1 gwiazdka anyżu
  • 1 - 2 owoce kardamonu
  • kilka goździków
  • miód
  • kostka gorzkiej czekolady (opcjonalnie)
  • przyprawa do kawy i deserów Kamis
  • 1 - 2 łyżki kakao (niesłodzonego)

Wykonanie:

Do rondelka wlewamy mleko. Wanilię kroimy na pół, wyjmujemy ziarenka. Ziarenka i laskę wkładamy do mleka. Kardamon rozłupujemy, ziarenka ucieramy w moździerzu i dodajemy do mleka. Ucieramy kawałek kory cynamonu oraz odrobinę gałki wprost do mleka. Dodajemy goździki, anyż. Całość zagotowujemy. Kakao przesiewamy do ciepłego mleka i dokładnie mieszamy, tak aby nie było grudek. Wyjmujemy laskę wanilii, anyż i goździki. Całość dosładzamy do smaku miodem. Wlewamy do kubków. Ja na wierzch dałam odrobinę ubitego mleka i całość posypałam startą czekoladą i przyprawą do kawy i deserów.



Wpis sponsorowany

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...