6.07.2017

Jagodzianki

Nie ma lepszego deseru w lipcu niż domowe jagodzianki.  Po prostu nie ma i już.  Mięciutkie ciasto, dużo jagodowego nadzienia plus kawa / mleko i jesteśmy w letnim niebie.  Tym razem zrobiłam ciasto ze sprawdzonego już przeze mnie, tego przepisu.


4.07.2017

Sałatka z rukolą i łososiem

Koleżanka podała nam taką sałatkę na grillu na początku wakacji.  Smakowała tam wszystkim i jako pierwsza zniknęła ze stołu.  Kilka osób zapisywało też sobie składniki, żeby potem odtworzyć w domu.  Ja też oczywiście zapamiętałam i przygotowałam sama.  Robiłam już ją nawet drugi raz, tak posmakowała nam też w domu.  Nie podaję ilości składników, bo można je regulować na oko, ale moim zdaniem im więcej w tej sałatce zielonego, tym lepiej.

29.06.2017

Pieczony naleśnik z owocami

Powoli pojawiają się maliny, pora więc pokazać przepis na pieczone naleśniki.  Robiłam je już jakiś czas temu z mrożonych malin, ale teraz w sezonie możecie wykorzystać świeże.  Można użyć też innych sezonowych owoców: jagód, borówek czy wydrylowanych czereśni. Przepis podejrzałam u Malwiny.


22.06.2017

Ucieraniec z truskawkami

Za każdym razem wychodzi mi trochę inne.  Raz bardziej biszkoptowe, raz nieco cięższe, ale nie ciężkie.  Na pewno nie to.  To na zdjęciach właśnie z tych cięższych.  Wszystko zależy od tego jak mocno ubijecie jajka.  W każdej wersji smakuje wspaniale, bo jak inaczej może smakować ucieraniec z truskawkami? No jak?  Syn zjadając kolejny już kawałek powiedział, że daje ciastu 10 na 10. Chyba nie muszę Was już zachęcać do pieczenia.  Tym bardziej, że przygotowanie ciasta zajmie dosłownie chwilę.


14.06.2017

Puszyste placuszki z ricottą

Idealne, mięciutkie, grube i puszyste.  A do tego truskawki, dużo truskawek i syrop klonowy lub miód plus sok truskawkowo - jabłkowy.  Ideał.  Czego chcieć więcej?  No może podwójnej porcji placuszków, bo tą najadły się tylko 3 osoby.


9.06.2017

Nalewka truskawkowa

Rok temu kolejny raz robiłam nalewkę truskawkową.  Tym razem postanowiłam skorzystać  z nieco innego przepisu.  Truskawki stały zalane alkoholem dużo krócej.  Niestety nie jestem w stanie porównać tych nalewek, gdyż poprzednia dawno temu została już wypita.  Wiem jedno.  Obie smakowały wybornie.
Poprzedni przepis na nalewkę truskawkową znajdziecie tutaj.

6.06.2017

4 Maestro Półmaraton Chełmski

Kiedy w styczniu zobaczyłam, że tegoroczny półmaraton w Chełmie odbędzie się w moje okrągłe urodziny wiedziałam, że po prostu muszę tam wystartować.  Natychmiast poprosiłam Artura o "załatwienie" mi czterdziestego numeru startowego.  Nie muszę chyba pisać, że Artur bez problemu spełnił moją prośbę.  Jak się zresztą później okazało, razem z Leną, zorganizowali specjalny numer.  Był na nim nie tylko 40 numer, ale też świetne motto - życzenia, a i kolor numeru różnił się od pozostałych.  Lena, Artur jeszcze raz bardzo Wam dziękuję.




12.05.2017

Najdelikatniejszy sernik waniliowy

Pośpiech przed świętami, szybka lista zakupów dla męża.  Potem szybkie pieczenie ciast.  Wrzucam wszystkie składniki na sernik do misy, mieszam i ... Coś za rzadkie, przecież zawsze wygląda inaczej.  Jeszcze raz zerkam na przepis i wszystko jasne.  Z tego pośpiechu napisałam na liście 400 g kremówki zamiast 40.  A skoro kazałam kupić 400, to wszystko wlałam do sernika, bo przecież lista była robiona z przepisem w ręce.  Co teraz?  Tyle sera, da się to uratować?  Piszę szybki post na grupie dla blogerów i czekam.  Dorota pisze, że jajko powinno uratować sytuację, ktoś inny poleca piec w niższej temperaturze.  No co to ryzykuję.  Dodaję jajko i czekam.  Godzinę, półtorej.  Wygląda dobrze, ale czekam aż wystygnie.  Czekam długo, bo akurat Wieli Piątek i ciasta nie jemy.  W sobotę kroję i jest.  Obłędny, delikatny, idealny.  Dokładnie taki jak sobie wymarzyłam.



10.05.2017

5 Maraton Lubelski - 07.05.2017

Tak jak pisałam w poprzednim poście o maratonie, na początku maja w moim rodzinnym mieście jest biegowe święto.  Niemal do końca nie byłam pewna czy wystartuję.  Nie chciałam zrobić sobie krzywdy, bo maraton co 2 tygodnie różnie może się skończyć dla kogoś niekoniecznie wprawionego jak ja.  Jednak moja córka bardzo prosiła mnie o start.  Dlaczego?  Dlatego, że zgłosiła się do wolontariatu i miała stać w strefie meta.  Przyznała się, że marzy o tym, żeby nałożyć mi medal na szyję.  Nie chciałam jej nic obiecywać, ale przyznam, że też miałam takie marzenie.  Kiedy w poniedziałek przed maratonem pobiegłam 10 km i zobaczyłam, że organizm dobrze reaguje wiedziałam, że spróbuję.



3.05.2017

Nadziewana pierś z indyka

Indyk, którego przygotowuje się dosłownie chwilę a smakuje wyśmienicie.  Nawet chłopaki, którzy nie należą do wielbicieli szpinaku, zachwycili się tym daniem.  Zachwycili się do tego stopnia, że robiłam go już kilka razy.  Jedynie córka nie daje się namówić i dla niej piekę wersję bez nadzienia.  Przepis podejrzałam tutaj.



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...