8.11.2013

Sok owocowo - warzywny

Kiedy zobaczyłam u Pauliny ten sok, postanowiłam go zrobić.  Potem jednak doszłam do wniosku, że gotowanie jest tutaj bez sensu.  Przecież można spokojnie skorzystać z sokowirówki (skoro się ją ma). Do tego nie trzeba dodawać odrobiny cukru. Zrobiłam i dzieciom posmakował.  Córcia przychodziła po dolewkę "tego pysznego soczku".




Składniki:
  • ok 500 g dyni
  • 2 jabłka
  • 1 banan
  • 2 - 3 marchewki
  • ew. odrobina cynamonu

Wykonanie:
Dynię, jabłka obieramy i kroimy na kawałki.  Marchewki obieramy, z banana zdejmujemy skórkę.  Wszystko wkładamy do sokowirówki i gotowe.


7.11.2013

Nocne bułeczki (rosną, gdy Ty śpisz)

Postanowiłam spróbować kolejny przepis na bułeczki, które można zrobić wieczorem i upiec rano.  Ten przepis, w porównaniu do poprzedniego, wymaga od nas nieco więcej pracy z rana.  Nasze bułeczki tak naprawdę nie były nocne, a dzienne.  Ciasto nastawiłam rano, a wieczorem razem z dziećmi formowałam bułeczki.  Zabawa była wspaniała.  Myślałam, że kształty nie będą idealne, ale chyba nie doceniłam moich dzieci.  Zaplatali mini chałki, zwijali węzełki, a następnie kłócili się, które są ładniejsze (standard, co?).
Przepis cytuję za Atinką (z moimi małymi zmianami). A autorką jest Krystyna. 




Składniki (na 12 dużych bułeczek):
  • 500 g mąki pszennej
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka cukru
  • 7 g drożdży instant
  • 125 ml wody
  • 125 ml mleka
  • 1 łyżeczka soli
  • 80 ml oleju
  • do posmarowania: mleko
  • do posypania: sezam lub mak


Wykonanie:
Wszystkie składniki włożyć do misy robota.  Wyrabiać ciasto przez około 2 - 3 minuty.  Odstawić na 5 minut pod przykryciem.  Sprawdzić hydrację (jeżeli jest zbyt suche dodać odrobinę wody, jeżeli za mokre podsypać mąki).  Wyrabiać ponownie przez około 5 minut, aż ciasto będzie elastyczne.  Ciasto jest dość twarde.  Przykryć i wstawić do lodówki na kilkanaście godzin (na całą noc, lub cały dzień).
Ciasto dość urośnie.  Odgazować je (uderzając pięścią).  Podzielić na około 12 części i uformować bułeczki.  My formowaliśmy węzełki (takie jak u Atinki) i mini chałki.  Uformowane bułeczki ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.  Przykryć i odstawić na kwadrans.  Nagrzać piekarnik do 220 stopni.  Wyrośnięte bułeczki posmarować mlekiem i ewentualnie posypać sezamem czy makiem.  Wstawić do piekarnika i piec przez około 20 minut.


6.11.2013

Drink gruszkowy

Skoro przygotowałam syrop z przepisu Igi, nie mogło zabraknąć też drinka.  Nie miałam w domu ginu, ale net podpowiedział, że rum i gruszki to też dobre połączenie.  Sprawdziłam i potwierdzam.  Drink wyszedł (jak dla mnie) odrobinę za mocny, więc dolałam nieco więcej syropu.  To chyba jednak sprawa indywidualna.




Składniki:

Wykonanie:
Wszystkie składniki (schłodzone)  mieszamy w shakerze, podajemy natychmiast.


5.11.2013

Syrop gruszkowy

Podczas wspólnego gruszkowego pieczenia, Iga pokazała wpis, w którym od razu się zakochałam.  Wiedziałam, że ten syrop powstanie szybko w mojej kuchni.  Minęło troszkę więcej czasu niż się spodziewałam, ale syrop jest. Zrobiony nieco inaczej, ale przepyszny.



Składniki:
  • 250 g cukru trzcinowego
  • 1 szklanka wody
  • 4 gruszki
  • 2 - 3 gałązki mięty


Wykonanie:
Cukier zalewamy w garnku wodą.  Zagotowujemy tak, aby cukier się rozpuścił. Gruszki obieramy i kroimy na ćwiartki, wyjmujemy gniazda nasienne.  Gruszki wkładamy do syropu. Zagotowujemy i zdejmujemy z ognia.  Wkładamy miętę i odstawiamy na kilka godzin.  Możemy w międzyczasie wyjąć miętę.  Gruszki wyjmujemy z zimnego syropu (świetnie smakują).  Syrop przecedzamy i przelewamy do butelki.  Trzymamy w lodówce.

4.11.2013

Tort biedronka

Dostałam zamówienie od mojej siostrzenicy na tort kokosowy, biedronkę.  Dzieciom się nie odmawia.  Nie miałam zbyt dużo czasu na przygotowywanie tortu, więc masa musiała być szybka i sprawdzona.  Padło na moje ukochane połączenie kremówki i mascarpone.  Co do wyglądu tortu, to nie chciałam zbytnio bawić się w przycinanie biszkoptów.  Upiekłam 2 placki, z czego jeden docięłam na kształt głowy.  Za dekorację posłużyły Oreo i M&Msy. Nie udało mi się idealnie rozsmarować masy na wierzchu, ale to nic nie szkodzi.  Siostrzenica zachwycona i to liczy się najbardziej.



Składniki:
  • na masę i dekorację:
  • 500 g mascarpone
  • 400 g śmietany kremówki
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 80 g wiórków kokosowych
  • czerwony barwnik
  • 50 g gorzkiej czekolady
  • 2 ciasteczka Oreo
  • M&Msy, Lentilki, lub Skittlesy

Na biszkopt (blachy 22 i 18 cm):

  • 8 jaj
  • ponad szklanka mąki pszennej
  • 2,5 łyżki mąki ziemniaczanej
  • pół szklanki cukru


Wykonanie:

Białka ubijamy z cukrem, a następnie dodajmy po 1 żółtku nadal ubijając.  Na koniec delikatnie dodajemy mąki  i mieszamy szpatułką.
Przelewamy do dwóch tortownic (22 i 18 cm) wyłożonych papierem do pieczenia (wykładam tylko dno). Pieczemy ok 40 minut w temperaturze 180 stopni.
Upieczone biszkopty studzimy.  Mniejszy dokrajamy tak, aby pasował do większego (patrz zdjęcie).  Kroimy na pół. 
Na talerze, paterze układamy dolną partię biszkoptu i nasączamy (użyłam ekstraktu waniliowego).
Kremówkę ubijamy dodając cukier.  Mieszamy ją z mascarpone i przez chwilę ubijamy tak, aby masa się nie zwarzyła.  Dzielimy na 3 części.  1 część do przełożenia tortu, druga na dekorację głowy, trzecia (największa) na dekorację tułowia.
Część do przełożenia tortu mieszamy z wiórkami kokosowymi.  Masę wykładamy na przygotowane blaty. Na masę kładziemy górną część biszkoptów.
Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej lub mikrofali.  Lekko przestudzoną mieszamy z drugą częścią masy. 
Pozostałą część masy (tę największą) mieszamy z czerwonym barwnikiem (użyłam w proszku).
Czekoladową masę rozprowadzamy na mniejszym biszkopcie, tym który będzie głową.  Zostawiamy odrobinę masy do przyklejenia kropek i zaznaczenia skrzydeł.
Czerwoną masę rozsmarowujemy na dużym biszkopcie.  Uważamy przy połączeniu z głową, aby nie połączyć mas. 
Odłożoną masą czekoladową przekładamy do rękawa cukierniczego.  Wyciskamy skrzydła, kropki, oczy i odznaczamy głowę (aby zakryć połączenie dwóch mas).  Na przygotowane kropki układamy kolorowe cukierki. Na wyciśnięte oczy kładziemy połówki ciasteczek Oreo. 




3.11.2013

Krem toffi

Wspaniały, aksamitny, słodki, ale bez przesady.  Idealny do sernika, placuszków czy deserów.  Sprawdzi się też z goframi.  Sos z przepisy Gary'ego Rhodes'a.






Składniki:
  • 150 ml wody
  • 250 g drobnego cukru
  • 250 ml śmietany kremówki

Wykonanie:
Wodę i cukier podgrzewamy w garnku, aż cukier się rozpuści.  Zmniejszamy ogień i gotujemy, aż masa nabierze brązowego koloru (zajmie to kilka minut).  Należy uważać, bo karmel jest bardzo gorący.  Brązowy karmel zdejmujemy z ognia.  W drugim garnku podgrzewamy kremówkę.  Następnie przelewamy do karmelu i ostrożnie mieszamy.  Gotujemy przez około 5 minut, aż masa zgęstnieje i będzie jednolita. Przed podaniem czekamy, aż sos lekko przestygnie. 
Sos możemy przetrzymywać kilka dni w lodówce.  Jeżeli nam zgęstnieje, to wystarczy go podgrzać.

2.11.2013

Zapiekany camembert z żurawiną

Dostałam od mamy prawdziwy francuski camembert, przywieziony z Paryża.  Ponieważ w domu tylko ja lubię śmierdzące sery, postanowiłam przygotować dla siebie małą ucztę i go upiec.  W najprostszy sposób, bez zbędnych dodatków, za to podać go z moim ulubionym sosem żurawinowym.




Składniki:
  • Camembert (w drewnianym pudełku)
  • sos żurawinowy (np. ten lub ten) 


Wykonanie:
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni.  Ser wyjmujemy z opakowania, zdejmujemy papier i wkładamy do drewnianego pudełka.  Nacinamy wierzch w kratkę.  Wstawiamy na około 10 minut do piekarnika.  Podajemy polany sosem żurawinowym.


31.10.2013

Burgery dyniowe

Marzyłam o tych burgerach od roku.  W między czasie przygotowałam wersję w pitcie, ale to nie było to samo. Pomyślałam, że skoro już mam je robić, to będzie full wypas.  To właśnie do tych burgerów upiekłam dyniowe bułeczki.  Połączenie smaków genialne.  Lekko słodkie (dynia, cebula) i pikantne (majonez).  Spróbujcie koniecznie.  Polecam podgrzać bułki (same, bez nadzienia) w specjalnym tosterze do panini. Na zdjęciu widać kanapkę bez podgrzewania, ale jedliśmy też wersję podgrzewaną i była lepsza.




Składniki:
  • dynia
  • 1 cebula
  • 1 łyżeczka cukru (dałam trzcinowy)
  • oliwa
  • ocet balsamiczny (opcjonalnie)
  • bułki np te
  • sałata
  • pomidor
  • majonez
  • sos chilli
  • sól

Wykonanie:
Przygotowujemy karmelizowaną cebulę.  Kroimy ją w piórka.  Na patelni rozgrzewamy oliwę.  Wrzucamy cebulę i podsmażamy przez 10 minut, aż się ładnie zeszkli.  Dodajemy cukier, odrobinę soli i wody.  Mieszamy i smażymy przez kilka minut mieszając od czasu do czasu.  Jeżeli lubimy dodajemy odrobinę octu balsamicznego.  Cebulę smażymy, aż uzyskamy ciemny kolor.  Jeżeli zaczyna się lekko przypalać, można dolać odrobinę wody.
Dynię kroimy w kostkę, skrapiamy oliwą, solą i pieprzem.  Pieczemy w 180 stopniach przez około 20 minut, aż będzie miękka.  Jeżeli używamy dyni butternut, możemy upiec ją przekrojoną na pół, a potem pokroić miąższ.
Majonez mieszamy z sosem chilli (ilość według upodobań)
Bułki kroimy na pół (można też lekko ugrillować, polecam, bo są lepsze).  Na dolną część kładziemy umytą i osuszoną sałatę.  Następnie kładziemy upieczoną dynię, na nią karmelizowaną cebulę i sos majonezowy.  Przykrywamy drugą połówką bułki.



Lody dyniowe

Od jakiegoś czasu miałam ochotę na dyniowe lody.  Być może nawet bym się nie zmobilizowała, gdyby nie prośba mojej kuzynki.  Jak rodzina prosi, to się nie odmawia.  Kolor lodów zależy od tego, jakiego rodzaju dyni użyjecie.  U mnie niestety była olbrzymia, a w związku z tym kolor bladziutki.  Za to smak niesamowity.  Polecam.  Na zdjęciu widać masę jeszcze przed włożeniem do zamrażarki.




Składniki:
  • 75 g cukru trzcinowego
  • 250 g pure dyniowego
  • 500 ml śmietany kremówki
  • 250 ml mleka
  • 3 żółtka
  • 2 łyżeczki przyprawy do dyni
  • 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego


Wykonanie:
Do garnka wlać 250 ml kremówki, mleko i cukier.  Podgrzewać, aż cukier się rozpuści.  W misce robota ubić żółtka z przyprawą.  Powoli wlewać podgrzane mleko, nie przerywając ubijania.  Przelać całą masę do garnka i ponownie podgrzewać.  Masa ma delikatnie oblepiać łyżkę, ale nie powinna się zwarzyć. Przelać masę do miski.  Dodać pozostałe 250 ml kremówki, pure dyniowe i całość dokładnie wymieszać (najlepiej przy użyciu robota).  Przelać do naczynia, przykryć folią spożywczą tak, aby folia leżała na masie.  Schłodzić przez minimum godzinę w lodówce (u mnie przez noc).  Schłodzoną masę wlać do maszyny do lodów.  Miksować przez około 20 - 30 minut, aż masa się zmrozi.  Przełożyć do naczynia i zamrażać przez 3 - 4 godziny.

30.10.2013

Dyniowe bułki do burgerów

Mam w planach pewne danie.  Nie trudno się domyślić jakie. Postanowiłam jednak zrobić do tego dania dyniowe bułeczki.  Pokombinowałam i wyszły wspaniałe.  Pomarańczowe, miękkie, czyli takie jakie miały być.  Następnym razem spróbuję jeszcze podmienić mąkę na pełnoziarnistą.




Składniki:
  • 25 g masła
  • 125 ml mleka
  • 125 g pure dyniowego
  • 300 g mąki pszennej (typ 650)
  • 2 g drożdży instant
  • 1/2  łyżeczki soli
  • mleko do posmarowania
  • sezam do posypania

Wykonanie:
Masło, mleko i pure przełożyć do garnka.  Podgrzać tak, aby masło się rozpuściło.  Ewentualnie lekko ostudzić całość.  Mąkę, drożdże i sól przełożyć do misy robota.  Dolać ostudzone płyny.  Wyrobić elastyczne ciasto.  Uformować kulę i odstawić do wyrośnięcia na około 1 godzinę.  Ciasto odgazować i podzielić na 6 - 8 części.  Z każdej uformować bułkę.  Położyć na blaszce wyłożonej pergaminem.  Przykryć i ponownie odstawić do wyrośnięcia.  Piekarnik nagrzać do 200 stopni.  Wyrośnięte bułki posmarować mlekiem i posypać sezamem.  Piec przez około 20 minut.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...