14.12.2009

Racuchy na Wigilię

Racuchy takie podaje się u mojego męża w domu co roku na Wigilię.  Poznałam je prawie 10 lat temu i zakochałam się od razu.  Jeśli Wigilię spędzamy u siebie, a nie u teściów to zawsze już robię te cudo racuszki. Dzieciaki je uwielbiają, dorośli też. A ponieważ co roku dzwonię do teściowej po przepis postanowiłam, że je tutaj pokażę, żebym nie musiała jej męczyć co roku (teraz też już dzwoniłam :) 




Składniki:


  • 50 dag mąki
  • 1 szklanka mleka
  • 3 łyżki cukru
  • 5 dag drożdży
  • 2 jajka
  • 1 łyżka roztopionego masła
  • (ewentualnie trochę wody)

  • olej do smażenia
  • cukier puder do posypania



Wykonanie:

Przesianą mąkę wsypać do miski i zrobić wgłębienie. Drożdże rozkruszyć w części letniego mleka, dodać cukier i wlać to do dołka w mące. Odrobinę mąki wmieszać w rozpuszczone drożdże. Odstawić aż zacznie bomblować. Wymieszać podrośnięte drożdże z resztą mąki, dodając masło, rozbełtane jajka i po troszku letniego mleka, aż ciasto będzie miało konsystencję bardzo gęstej śmietany (można ewentualnie dodać odrobinę wody) - najlepiej robić to drewnianą łyżką.

Wyrobione ciasto odstawić na kilka godzin do wyrośnięcia. Wyrośnięte ciasto wkładać łyżką umoczoną w oleju na patelnię na rozgrzany olej i smażyć na złoto z obydwu stron. Odłożyć na papierowy ręcznik. Podawać posypane cukrem pudrem.

Najlepiej smakują na ciepło, ale zimne też są pyszne.

10.12.2009

Bułeczki jogurtowe z ziarnami

Znalazłam je tutaj i tutaj i tutaj.  Miałam trochę problemów ze zrozumieniem co mają na myśli autorki jak piszą o grubo zmielonym orkiszu (mąką, czy ziarna?).  Jednak jakoś doszłam, nie wiem być może błędnie, ale to nie istotne skoro bułeczki się udały.  W prawdzie, przeczytałam, że wychodzi 30 bułeczek (u mnie 34), ale jakoś nie za bardzo umiałam sobie wyobrazić ile tego tak na prawdę jest.  A jest sporo.  Jak już wszystko upiekłam (a piekłam na 3 tury), to potem zamroziłam zdecydowaną większość, bo kto jest w stanie przejeść tyle bułek?  A teraz mam ucztę.  Wyciągam sobie po jednej z zamrażarki i mam pycha śniadanko.
Bułeczki są cudowne, ale tylko wtedy jeśli lubicie dużą ilość ziaren.




Zaczyn:


  • 280 g mąki pszennej typ 550
  • 1 g drożdży (dałam szczyptę drożdży instant)
  • 280 ml zimnej wody


Połączyć składniki. Przykryć i odstawić w pokojowej temperaturze na 2 godziny. Potem schować do lodówki na 16 godzin.

Namaczanka:


  • 70 g płatków żytnich
  • 145 g płatków orkiszowych ( ja dałam mieszankę ekologiczną 4 ziaren)
  • 36 g soli
  • 215 ml bardzo gorącej wody


Płatki i sól zalać wrzątkiem i odstawić na minimum 4 godziny.



Ciasto właściwe:


  • 890 g mąki pszennej (użyłam pół na pół razową i typ 500)
  • 70 g mąki żytniej 997 (użyłam typ 2000)
  • 75 g ziaren słonecznika
  • 140 g ziaren dyni
  • 75 g ziaren sezamu
  • 75 g siemienia lnianego
  • 55 g drożdży (dałam 18 g instant)
  • 220 g jogurtu
  • 400 ml wody


Do obtoczenia dowolna mieszanka ziaren

Ziarna do ciasta lekko podprażyć (polecam bez siemienia bo strasznie strzela)

Wszystkie składniki z ciasta plus namaczanka i zaczyn wyrobić w robocie przez kilka minut. Odstawić do wyrośnięcia na około 30 minut, aż ciasto podwoi objętość.

Z ciasta wycinać kwadraty po około 95 gram (w innej wersji jest 80g i jak tak robiłam). Można też formować kule. Namoczyć wierzch bułeczek i obtoczyć w mieszance ziaren (ja nie wszystkie obtaczałam i nie wszystkie moczyłam, część - te robione jako ostatnie - nawet obtaczałam mąką bo ciasto zaczynało się rozłazić).

Odstawić do wyrośnięcia na około 40 minut, aż podwoją objętość.

Piec z parą w 220 stopniach przez około 30 minut.

7.12.2009

Pepparkakor

Może to dziwne, ale nie jadłam oryginalnych, a to chociażby z tego powodu, że do Ikei mam bardzo daleko.  Nie mogę więc porównać smaku.  Jedno wiem, na razie są jeszcze dość twarde, ale mam nadzieję, że to się zmieni do Świąt. Smak rekompensuje jednak wszystko.
Powiem, że byłam przerażona jak wkładam ciasto do lodówki.  Nie mogłam uformować nawet kuli, bo rozłaziła się na boki.  Miałam więc wizję strasznego włakowania.  Jednak po 2 (a nawet więcej u mnie) godzinach w lodówce ciasto przeobraziło się zupełnie.  Idealne do wałkowania, nawet delikatnie dawało się rozciągać.  Dzieci nie miały żadnego problemu z wałkowaniem i wycinaniem.  No i klimat Świąt na nich zadziałał: "Mamo wyciąłem już 20 janiołów" :)
cytuję za Dorotus i Liską



Składniki:

  • 150g melasy (syropu z buraków, syropu z daktyli lub syropu klonowego) - dałam syrop klonowy
  • 110g masła
  • 100g brązowego cukru lub cukru pudru
  • 375g mąki
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki mielonego imbiru (dałam 1,5 łyżeczki jak radziła Liska)
  • 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki mielonych goździków
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1 duże jajko
  • 2 łyżeczki przyprawy do pierników



Wykonanie:
W małym garnuszku podgrzej melasę, masło i cukier, od czasu do czasu mieszając. Podgotuj lekko do czasu, aż kryształki cukru się rozpuszczą. Zdejmij z ognia i odstaw na pół godziny, by przestygło.

W dużej misce przesiej mąkę, proszek do pieczenia, przyprawy i sól. W środku zrób wgłębienie i dodaj jajko razem z melasą.
Zagnieć przy pomocy miksera - zagniatanie ręczne jest trudne ze względu na fakt, że ciasto jest bardzo klejące. Dodaj odrobinę mąki jeśli ciasto będzie zbyt klejące do tego, by ulepić z niego kulę. Przykryć kulę folią przezroczystą i schłodzić w lodówce ok. 2 godziny.

Piekarnik rozgrzej do temp. 175 st C. Odkrawając małe porcje ciasta, rozwałkuj je (im cieniej, tym lepiej) na oprószonej mąką stolnicy lub na silikonowej macie. Następnie foremkami wytnij dowolne kształty.
Piecz na papierze lub na macie silikonowej przez 8-10 minut - do czasu aż brzegi pierniczków zaczną się rumienić.

Trzymaj w szczelnie zamkniętej puszce tak długo, jak długo zdołasz im się oprzeć. Z każdym kolejnym dniem stają się smaczniejsze.

3.12.2009

Czarny chleb

Postanowiłam nie być standardowa i jako miłośnik kawy zrobić z kawą coś innego.  Ponieważ gulasz kawowy już serwowałam, musiałam poszukać czegoś innego.  Z pomocą przyszedł mi blog Liski.
Chlebek jest niesamowity.  Ma bardzo mocny smak (to słowa mojego męża), zdecydowanie wyczuwalna jest w nim kawa.  Bałam się bardzo, czy moi chłopcy będą chcieli jeść, bo oni zdecydowanie nie kawowi (a jeden to nawet za mały na kawę).  Ale ku mojemu zdziwieniu małżonek powiedział, że smaczny, chociaż nie jego ulubiony.  Syniowi tylko nie podobała się skórka, podobno za twarda.  Chociaż ja akurat skórką się zachwycałam.




Zaczyn:

  • 140 g mąki żytniej jasnej
  • 130 g wody
  • 1 łyżka zakwasu


Wymieszać, przykryć folią i odstawić na 12-16 h.

W drugiej misce:

  • 50 g czerstwego chleba, najlepiej żytniego (to ok. 1 kromki) (ja dałam ten )
  • 20 g mielonej kawy
  • 10 g oleju roślinnego
  • 180 g gorącej wody


Chleb, kawę i olej umieścić w misce, zalać gorącą wodą, a kiedy ostygnie, przykryć folią i odstawić na 12-16 h.

Następnie:

Wymieszać zaczyn i namoczony czerstwy chleb z kawą, dodać:


  • 120 g mąki żytniej jasnej
  • 180 g mąki pszennej chlebowej
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 3/4 łyżeczki suszonych drożdży instant (nie dałam)


Składniki wyrobić łyżką lub mikserem. Jeśli używamy miksera: miksujemy 3 minuty na 1 prędkości, następnie 3 minuty na 2 prędkości.
Przykrywamy miskę folią i odstawiamy do wyrastania na 30-45 minut (u mnie trwało to dłużej ze względu na brak drożdży i na to, że o nim troszkę zapomniałam).
Wyjąć ciasto na posypany mąką blat, uformować bochenek, który przełożyć do wysypanego mąką koszyczka (przed włożeniem do koszyczka, dokładnie obsypuję chleb mąką, żeby się nie kleił).
Odstawić do wyrastania na 50-60 minut w cieple (tez stał dłużej)
Piekarnik nagrzać do 230 st C. Chleb przełożyć na rozgrzany kamień (lub rozgrzaną blachę wyłożoną papierem) i w razie potrzeby ponacinać ostrym nożem lub żyletką.
Na dno piekarnika wrzucić ok. pół szklanki kostek lodu (zapomniałam przygotować lód i wlałam dośc dużo zimnej wody).
Po 10 minutach zmniejszyć temperaturę do 220 st C i piec kolejne 30-40 minut. (piekłam 30)

2.12.2009

Pierniczki

Uwielbiam pieczenie pierniczków.  O dziwo nie przeszkadza mi wtedy rozsypana mąka po podłodze, porozrzucane foremki po całym mieszkaniu, usmarowane od mąki rękawy bluzek, bluzeczek i bluz.  Jedyne czego nie lubię (bo nie umiem) to lukrowanie.  Nie mam w cale talentu plastycznego i to doskonale widać. Dlatego w tym roku po raz pierwszy postanowiłam sobie ułatwić sprawę i część pierniczków zrobiłam z witrażykami (według przepisu Dorotuś).
Przepis na te pierniczki dostałam od mojej koleżanki Magduski (bardzo Ci  Madziu dziękuję ), a Ona zdaje się, że znalazła go tutaj.
Oczywiście pierniczki w ramach III Festiwalu Pierniczków oraz Kuchni Świątecznej i Noworocznej




Składniki:


  • 50 dag mąki
  • 20 dag cukru pudru
  • 20 dag miodu
  • 12 dag masła lub margaryny
  • 1 jajko
  • 1 dag sody oczyszczanej
  • 2 łyżki stołowe przypraw korzennych do piernika



Wykonanie:

Mąkę wymieszać z sodą, wsypać do miski. W garnku podgrzać miód z cukrem i przyprawą do piernika, ostudzić, wlać do mąki. W drugim garnku roztopić masło i ostudzone wlać do miski z mąką. Dodać jajko. Wszystko wymieszać i wyrobić na gładkie ciasto, w razie potrzeby podsypując mąką. Ciasto podzielić na kilka części (ja dzielę na 4). Każdą zawinąć w folię i schować na trochę do lodówki lub zamrażalnika. Gdy ciasto się schłodzi wyjmować po 1 kawałku, rozwałkować cienko na obsypanym mąką blacie i wycinać kształty. Jeśli schowaliśmy ciasto do zamrażalnika to dobrze na czas wałkowania kolejnych części przełożyć resztę do lodówki, żeby ciasto się nie zmroziło za bardzo. Piec w piekarniku nagrzanym na 180 stopni przez 7 minut. Pierniki po wyjęciu będą dość, miękkie, ale szybko stwardnieją. Dlatego nie należy ich zbyt długo piec (7 minut naprawdę wystarczy). Gotowe, wystudzone pierniczki schować do puszki i otworzyć na 2 dni przed Świętami, żeby zmiękły.

Można też w wykrojonych pierniczkach (przed upieczeniem) zrobić dziurkę na sznureczek (dość dużą, bo pierniczki troszkę rosną). Ja robię to pałeczką do ryżu :)


1.12.2009

Omlet z suszonymi pomidorami

Ponieważ już drugi tydzień siedzę na L4 (i mam nadzieję, że to już jednak koniec) mam czas posiedzieć przy śniadaniach trochę dłużej niż zazwyczaj.  Jak już ostatnio pisałam, rozkochałam się ostatnio w omletach, więc eksperymentuję trochę w tym kierunku.  Dzisiaj rano otworzyłam lodówkę i pierwsze co rzuciło mi się oczy to słoik suszonych pomidorów.  No więc do roboty.
A danie w ramach Festiwalu jajka.



Składniki:


  • 3 jajka
  • 4 suszone pomidory
  • 2 listki świeżej mięty
  • pół cebuli
  • sól, imbir, kurkuma
  • oliwa z oliwek



Wykonanie:

Cebulę, pomidory i miętę posiekać. Jajka rozkłócić w miseczce. Oliwę rozgrzać na patelni i podsmażyć najpierw cebulę, potem dodać na chwilę pomidory i miętę. Dolać jajka i doprawić do smaku. Omlet smażyć aż się zetnie. Ja przerzuciłam go na trochę na drugą stronę pod koniec smażenia.

29.11.2009

Bagietki mleczne z czekoladą WP #53

Bardzo się cieszę, że udało mi się upiec kolejny wypiek zaproponowany przez Zapbook w ramach Weekendowej Piekarni.  Ponieważ ostatnio pieczywa u nas jest w nadmiarze, to tym razem zrobiłam bagietki z połowy porcji.  Nie ukrywam, że robiłam z myślą o dzieciach, ale i dorośli też skorzystali :)  Bagietki są mięciusieńkie, można je jeść zupełnie bez niczego.  Tak sobie myślę, że to super 2 śniadanie dla niejadka szkolniaka (+ jabłko, żeby było zdrowiej)


 

Składniki:

  • 300 g mleka (dałam 150)
  • 15 g drożdży świeżych (dałam 3 g instant)
  • 60 g masła roztopionego (dałam 30 g)
  • 130 g cukru (dałam 50 g)
  • 500 g maki (dałam 250 g)
  • Wielka garść kawałków czekolady albo łezek ,które były w zamrażarce (dałam 50 g )
  • Ekstrakt waniliowy albo śmietankowy (dałam waniliowy, pół łyżeczki)
  • Żółtko do smarowania (nie dałam)


Wykonanie:

Wyrobić ciasto aż będzie gładkie i elastyczne (robiłam w robocie). Zostawiamy do wyrośnięcia przez mniej więcej godzinę (moja rosło troszkę dłużej). Ciasto musi powiększyć objętość. Odgazowujemy, dzielimy na dwie części,do jednej np dodajemy kawałków czekolady a drugą zostawiamy bez niczego. Każdą cześć dzielimy jeszcze na 2 części i formujemy bagietki. Czyli mamy 4 bagietki. Odstawiamy do wyrośnięcia,mniej więcej 30 minut. Smarujemy żółtkiem wymieszanym z mlekiem (smarowałam samym mlekiem), nacinamy i pieczemy na 180 ° około 25 minut.


28.11.2009

Chleb na zakwasie z płatkami owsianymi - WP #53

Popękał i to straszliwie pomimo tego, że go ponacinałam.  Ale to nic.  Najważniejszy jest smak - a ten jest uroczy.  Chlebek jest mięciutki z chrupiącą skórką. A do tego rósł pięknie (mniej więcej 2 godziny krócej niż zapewniała Zapbook).  Mam nadzieję, że uda mi się wykonać jeszcze jeden wypiek zaproponowany w ramach Weekendowej Piekarnii , bo jeśli będzie chociaż w połowie tak pyszny jak ten, to warto :)
Chlebek (no dobrze, jego część tylko) zjedliśmy na kolację z jajeczniczką a moja córcia skomentowała "Czuję się jak na grillu" :)




Składniki:

  • 300 g mleka
  • 150 g wody
  • 200 g zakwasu (u mnie był żytni)
  • 600 g T 80 ale może być np. pól na pól T 65 i T 55,albo tylko 65 (ja dałam 400 g typ 500 i 200 pszennej razowej)
  • 50 g maki żytniej jasnej (ja dałam ciemną, typ 2000)
  • 100 g płatków owsianych
  • 15 g soli
  • 3 łyżki cukru, albo miodu ,albo melasy ...

Wykonanie:
Włożyć wszystkie składniki do maszynki i niech ona sobie miesza. A jak nie to wyrobić ręcznie. Ciasto musi być gładkie i nie klejące. Zostawić do wyrośnięcia koło 4 godzin. Mniej jeżeli robicie na drożdżach. Odgazować, uformować chlebek, obtoczyć w mace i niech on sobie rośnie w koszyczku, znów jakieś 4 godzinki. Nagrzać piekarnik do 210°,naciąć chleb ,wrzucić wodę i piec koło 40 minut. Można tez go spryskać woda i posypać płatkami owsianymi.

27.11.2009

Chleb z muesli

Chlebek banalny w wykonaniu, rosne pięknie i szybciutko.  A smak?  Małżonek po zjedzeniu 4 kromek powiedział, że ma ochotę dorobić sobie jeszcze.
Przepis wyszperany u Liski (tak swoją drogą co ja bym bez niej i jej przepisów zrobiła)




Składniki na jeden mały bochenek:

  • 210 ml wody z mlekiem (pół na pół)
  • 210 g mąki pszennej (dałam 100 g pszennej razowej i resztę zwykłej pszennej)
  • 40 g mąki żytniej
  • 2 łyżeczki suchych drożdży instant
  • 1 łyżeczka soli
  • 10 g masła
  • 15 g miodu
  • 80 g muesli
  • 15 g suszonych moreli, drobno posiekanych (nie dałam)

Wykonanie:

Wymieszać w misce suche składniki. Powoli wlewać mleko z wodą, dodać miód. Ręcznie lub mikserem (ja robiłam mikserem) wyrobić ciasto - będzie dosyć lepkie i geste (dlatego dodawałam jeszcze trochę mąki). Na końcu dodać morele.
Przykryć miskę folią spożywczą i odstawić do wyrastania na ok. 40-60 minut.
Z ciasta uformować bochenek i włożyć go do małej keksówki (ponieważ nie miałam małej kaksówki uformowałam owalny bochenek i włożyłam go do formy 26 cm na środek, tak żeby nie rozszedł się po bokach).
Posypać wierzch otrębami/płatkami/mąką.
Przykryć ściereczką i odstawić do wyrastania 30-40 minut (mój rósł troszkę dłużej).
Piekarnik nagrzać do 180 st C.
Przed wstawieniem chleba spryskać ścianki i dno piekarnika wodą.
Wstawić chleb i piec ok. 30-40 minut.

25.11.2009

Pieczone jajka ze szpinakiem

Rozkochałam się w tym połączeniu.  Zresztą co się dziwić, jeśli dopiero w wieku 30 paru lat odkryło się szpinak, to teraz trzeba nadrabiać.  Kiedy zobaczyłam ten przepis, wiedziałam, że szybciutko go zrobię.  Oczywiście przeczytałam i myślałam, że zapamiętałam. Kiedy rano odtwarzałam go z pamięci, wszystko wydawało się oczywiste.  Aż do czasu, kiedy wyjęłam upieczone jajka i przypomniałam sobie o okruchach.  To nic, będzie pretekst, żeby zrobić wersje kompletną.  A ta niekompletna i tak była przepyszna., szczególnie z moją ukochaną czerwoną herbatką.


 

Składniki (na 4 porcje):


  • 90 dkg szpinaku (ja dałam mrożony)
  • 3 łyżki masła lub oliwy z oliwek
  • 8 jajek
  • sól, pieprz
  • 1/2 filiżanki startego sera (ja dałam dużo mniej)
  • 1/2 filiżanki okruchów z chleba

Wykonanie:

Nagrzać piekarnik do 180 stopni. Szpinak rozmrozić na patelni tak, aby pozbyć się nadmiaru wody (ja dodałam jeszcze przeciśnięty czosnek).

Formę o wymiarach 9x13 nasmarować oliwą (można to zrobić z odpowiednią ilością naczynek do zapiekania)i włożyć na chwilę do piekarnika. Kiedy masło się rozpuści, lub oliwa nagrzeje, włożyć szpinak i wymieszać z tłuszczem. Rozłożyć go równomiernie po naczyniu, robiąc 8 wgłębień na jajka (jeśli robimy w osobnych naczyniach, w każdym naczynku robimy jedno gniazdo na jajko). Do każdego wgłębienia wbijamy 1 jajko. Doprawić solą, pieprzem, posypać serem i okruchami.

Piec przez 15 do 20 minut. Jeśli piekliśmy w jednym naczyniu wyjmować dużą łyżką szpinak z jajkiem i podawać na przykład na toście.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...